Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

26 maja 2019

Ciasto jogurtowe z truskawkami

Były takie apetyczne i nawet cudnie pachniały truskawkami, ale ze smakiem to już nie były podobne do tych naszych truskawek. Tak, skusiłam się (znowu) i kupiłam, a że nie smakowały mi za bardzo wylądowały w cieście. Jogurtowe z cytryną i truskawkami smakowało już lepiej:)
Polecam do kwaki i nie tylko:)


Składniki na blaszkę 24x24 cm

2 szklanki mąki
3 jajka
1 szklanka cukru
1/2 szklanki oleju
200 g jogurtu greckiego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
skórka z połowy cytryny
300g (około ) truskawek


 Truskawki myję i odstawiam do odsączenia, potem przekrawam wzdłuż na połowę
Mąkę przesiewam razem z sodą i proszkiem do pieczenia.
Cytrynę dokładnie myję, sparzam wrzątkiem i z połowy ścieram skórkę
Jajka ucieram razem z cukrem tak długo, aż masa będzie pulchna, zgęstnieje i  zbieleje.
Dodaję delikatnie mąkę, olej i sok z skórką z cytryny, mieszam już ręcznie

Przekładam do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki , na górę układam truskawki przekrojoną częścią do góry.
Piekę w temperaturze 180 st przez około 30-35 minut, sprawdzam patyczkiem.
Jeżeli ciasto nie przykleja się do patyczka to jest gotowe.
Wyciągam z piekarnika i oprószam cukrem pudrem, lub cukier rozpuszczam w łyżce wody i smaruję górę gorącego ciasta. Studzę

Smacznego!


24 czerwca 2018

Ratafia z czerwonych owoców

Zanim przejdę do przepisu, to chciałabym Was zaprosić na stronę Charytatywni Allegro(klik), gdzie odbywają się aukcje prac moich i moich blogowych Przyjaciółek, a zbieramy na turnus rehabilitacyjny dla mojej córki- nie dostałyśmy dofinansowania, a jak wiecie koszty nie są małe:)
Zapraszam serdecznie, może znajdziecie coś dla siebie:)

Jak wiecie niespecjalnie przepadam za alkoholem, ale nie żebym była całkowitą abstynentką.
Przy większych okolicznościach, czy spotkaniach rodzinnych lampkę winę wypiję, ale częściej sięgnę po piwo, szczególnie cytrynowe;D
Lubię też nalewki, ale one są już od wielkiego święta i tak też często je robię:)
Podałam już przepis na szybką nalewkę truskawkową (klik)- ciągle nr1 w naszej babskiej części rodziny
a dzisiaj przyszedł czas na nalewkę długoterminową.
Nawet bardzo długoterminową, bo jej przygotowanie zaczęłam rok temu, a zaserwowałam w ubiegłym tygodniu, czyli rok dojrzewania mamy za sobą:)
Ratafia jest z samych czerwonych owoców- truskawek, poziomek, malin, czereśni, wiśni, czerwonej porzeczki- dodawana partiami i w szczycie dojrzewania, takie najbardziej czerwone owoce wybierałam, bo są najbardziej słodkie, a co za sobą niesie potrzebują mniej cukru.
Oczywiście przy ostatniej partii można dosłodzić- to już wasza decyzja jak bardzo słodką chcecie
Użyłam też wódki ( nazwa kojarzona z zupą) w prostokątnej butelce- tą znamy i nie mamy nieprzyjemnych objawów, ale tak jak zawsze mówię: używamy tego co sami lubimy, bo przecież gusta są różne i o nich się nie dyskutuje.
Nalewka co roku wychodzi inna, a to wszystko za sprawą owoców, ich smaku i słodkości, które co roku potrafią być inne
Zdjęć z czasów produkcji tym razem nie będzie, bo gdzieś się ulotniły:) a i jeszcze jedno- gdybyście próbowali nalewkę zaraz po zlaniu i doszli do wniosku, ze wam nie smakuje- to ją zamknijcie w ciemnym miejscu i zapomnijcie o niej na kilka miesięcy-  ja tak miałam i o mały figiel bym ją wylała, dobrze, ze moja natura na to nie pozwoliła i pomyślałam, ze po odparowaniu % będę miała do ciasta, tak też miałam zrobić w ubiegły tygodniu, przy okazji pieczenia tortu dla Teściowej, dobrze że ja wcześniej spróbowałam:)
Ok wstęp długawy, ale cała reszta jest tak krótka, że trzeba było trochę wyjaśnić.
Polecam od święta oczywiście i na poprawienie trawienia:)


Składniki
potrzebujemy po pół kilograma owoców - truskawek, poziomek, malin, czerwonej porzeczki, czereśni i w śni( wydrylowanych),
Wódki tyle, by owoce były za każdym razem przykryte
3-4 łyżki cukru na każdą porcję owoców



Owoce myję, odsączam dokładnie na sitku, wkładam do dużego 5 litrowego słoja, zasypuję 3-4 łyżkami cukru, zalewam alkoholem, mieszam delikatnie i odstawiam do czasu aż dojrzeją kolejne owoce.
Po dodaniu ostatnich owoców ( u mnie to wiśnie)  sprawdzam stan słodkości ( jak trzeba to dosładzam) odstawiam słój w ciemne miejsce na 3 miesiące, po czym odcedzam owoce.
Następnie naleweczkę przelewam przez filtry do kawy ( wymieniam w razie potrzeby, bo wiadomo, ze nie są zbyt trwałe), przelewam do butelek i odstawiam w ciemne miejsce ( barek;)
Jak już wspominałam degustacja u nas przypadła po roku, czyli nalewka stała około 9 miesięcy, ale z tego co wiem, to wystarczą 2 miesiące
Na zdrowie kochani :)

10 czerwca 2018

Czekoladowy sernik na zimno z frużeliną truskawkowo-rabarbarową

Mam dla Was przepis na dość szybkie ciacho na zimo.
Wygląd może nie najciekawszy ale właśnie taki był zamysł- czekoladowy spód z masą sernikową otulony miękką, owocową kwaskowatością- czujecie?
ja tak i muszę przyznać że bardzo mi ta kompozycja pasuje.
Od razu piszę kwasowość według uznania, można zmniejszyć lub zwiększyć ilością cukru, moja propozycja jest pośrodku.
Oczywiście jeżeli stawiacie na wygląd to zamiast mąki ziemniaczanej i żelatyny możecie dodać galaretkę truskawkową i wtedy będzie to kolejna warstwa, ja tym razem chciałam czegoś innego.



Składniki na blaszkę o średnicy 21 cm,
 blat czekoladowy

150 g herbatników czekoladowych
100g czekolady gorzkiej
50 g masła
2 łyżki mleka

Masa sernikowa:
650 g sera twarogowego
150ml śmietany kremówki
150g białej czekolady
2 łyzeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki żelatyny

Frużelina

5 lasek rabarbaru
1,5 szklanki wody
300g truskawek
3 łyżki cukru
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżka żelatyny


Spód czekoladowy
Czekoladę, masło i mleko podgrzewam mieszając do rozpuszczenia i połączenia się składników.
Ciasteczka miksuję, wlewam czekoladę i miksuję razem jeszcze przez chwilę.
Masa będzie miała konsystencję piasku.
Przesypuję ją na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównuję i ubijam, odkładam na bok.
Masa serowa

Ser mielę dwukrotnie.
Żelatynę zalewam 3 łyżkami śmietany, odstawiam do napęcznienia, potem lekko podgrzewam do rozpuszczenia
Połowę czekolady przelewam do rondelka i dodaję czekoladę połamaną na kosteczki i ciągle mieszam, bo lubi się przypalać.
Do rozpuszczonej czekolady dodaję rozpuszczoną żelatynę.
Ser ucieram z resztą śmietany i cukrem waniliowym, potem cienkim strumieniem, nie przerywając ucierania wlewam rozpuszczona czekoladę.
Mieszam tylko tyle, żeby składniki się połączyły.
Od razu masę przelewam na blat, przykrywam folią spożywczą i wkładam do lodówki


Frużelina.

Rabarbar myję, oczyszczam i kroję w centymetrowe  kawałki.
Zalewam wodą i gotuję 10 minut- przelewam przez sito i dokładnie odciskam.
Do wywaru z rabarbaru wkładam umyte i odszypułkowane truskawki ( duże kroję na mniejsze kawałki, małe zostawiam w całości), dodaję cukier ( do smaku) i gotuję 5 minut.
Żelatynę zalewam 2 łyżkami wody- odstawiam do napęcznienia, a potem podgrzewam do rozpuszczenia .
w 1/3 szklance zimnej wody rozpuszczam mąkę ziemniaczaną.
Do gotujących się truskawek w pierwszej kolejności dodaję rozrobioną mąkę- mieszam i gotujemy razem przez minutę.
Wyłączam gaz i dodaję żelatynę- mieszam do połączenia się składników, tylko delikatnie, tak żeby truskawki się nie rozpadły.
Frużelinę studzę, zimną wylewam na sernik i odstawiam do lodówki na minimum godziną.

Smacznego:)

3 czerwca 2018

Owocowa zebra :)

Bardzo, ale to bardzo lubię ciasta z dodatkiem oleju- są wilgotne i świeże dłużej niż biszkopty czy ucierane ciasta, dlatego często gdy mam ochotę na takie ciasto to sięgam po zebrę ( klik).

Tym razem padło na rabarbar, który chyba po raz pierwszy aż tak obrodził,i truskawki bardzo lubię to zestawienie smakowe.
Wilgotna czekolada z owocami i bitą śmietaną- no mniam, mniam ;D
Polecam;)


Składniki:
Ciasto
5 jaj

1 1/3 szklanki cukru
3 szklanki mąki
1 szklanka oleju
1 szklanka wody gazowanej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Mus owocowy
500g oczyszczonego rabarbaru
500g truskawek
5 łyżek cukru waniliowego
2 żółtka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
1/2 szklanki wody
1 galaretka truskawkowa

Śmietana
500ml śmietany kremówki
1 galaretka truskawkowa
1 szklanka wrzątku



Całe jaja ucieram z cukrem tak długo, aż masa  zgęstnieje a cukier się rozpuścić.
Dodaję stopniowo i na przemian przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia, olej i wodę.
Przygotowane ciasto dzielę na dwie części- do jednej dodaję kakao i dokładnie mieszam.
Na blachę wysmarowaną masłem wylewam na przemian ciasto jasne i ciemne.

Ciasto piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 35-40 minut.
Sprawdzam patyczkiem - suchy oznacza że ciasto jest upieczone.
Ciasto studzę i przekrawam na dwa blaty.


Mus owocowy.
Obrany i umyty rabarbar kroję dość drobno, potem będzie łatwiej miksować, dodaję 1/4 szklanki wody i gotuję  aż rabarbar zacznie się rozpadać.
do rabarbaru dodaję umyte i odsączone z wody, pokrojone na mniejsze kawałki truskawki i gotuję razem przez 5 minut, nie zapominam o mieszaniu :)
Wszystko miksuję na gładką masę.
Żółtka, 1/4 szklanki wody i obie mąki dokładnie rozrabiam, pilnuję żeby nie było grudek i wlewam do gotującego się musu- ponownie zagotowuję.
Wyłączam palnik i wsypuję galaretkę i mieszam kilka minut, żeby żelatyna się rozpuściła, a mus lekko przestygł.
Ciepły mus wylewam na dolny blat.
Od razu przykrywam drugim blatem i odstawiam do wystygnięcia.

Galaretkę rozpuszczam w szklance wrzątku i odstawiam do wystudzenia.
Śmietanę ubijam na sztywno  i pod koniec cienkim strumieniem wlewam zimną galaretkę.
Wylewam na ciasto i wstawiam do lodówki na minimum 2 godziny.

Smacznego :)

27 maja 2018

Deser truskawkowy z bezami

Zwany też z angielska "Eton Mess" to bardzo szybki i pyszny deser.
Ja przygotowałam go z bezami domowymi (klik), są mniej słodkie od tych sklepowych, ale t już zależy od Was.


Jedyna wada to takka, że przygotowujemy bezpośrednio przed podaniem.dlatego zapraszam  i polecam:)
Sezon truskawkowy rozpoczęty- szkoda ze tak szybko sie kończy, dlatego zapraszam  i polecam:)



Składniki:
1 szklanka śmietany kremówki
2 łyżeczki cukru pudru ( u mnie trzcinowy)
2-3 bezy na porcję
truskawki ( do woli;)


Śmietanę ubijam na sztywno razem z cukrem pudrem .
Bezy delikatnie rozdrabniam.
Truskawki myję, odcinam szypułki i kroję na mniejsze kawałki.
W pucharkach układam warstwami: bezy, śmietanę i truskawki
Od razu podaję

Smacznego:)



8 kwietnia 2018

"Truskawka w białej czekoladzie"

Opróżniam spiżarnie i zamrażalnik, bo to sezon zaprawowy mamy już tuż tuż:)
I choć co roku obiecuję sobie, że już tyle nie będę zaprawiać to kończy się jak zawsze
Tym razem wyciągnęłam mrożone truskawki i nie za bardzo wiedziałam co z nimi zrobić- deser, ciasto czy zwyczajny kompot?
Postawiłam na ciacho;)
Kto nie lubi truskawki w czekoladzie? chyba mało kto, ja lubię,  a że zdecydowanie bardziej wolę białą  ( która dla niektórych czekoladą nie jest:) i mam ja zawsze w szafce, to i taką wykorzystałam, a Wam przedstawiam efekt i przepis na pyszne ciacho
Mało słodkie, ale za to z wyczuwalnym smakiem truskawek, specyficznym smaku białej czekolady i bitej śmietany- dla nas pycha:)
Polecam.


Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm
będą potrzebne 2 blaty i każdy piekłam osobno

Ciasto x2
2 jajka M
50 g mąki
2 łyżki cukru
1/2 płaskiej łyzeczki proszku do pieczenia
1/2 tabliczki białej czekolady
50 g (1/4 kostki)masła
Masa
500g serka mascarpone
250 g śmietany kremówki
2 łyżki cukru pudru
4 łyzeczki żelatyny + 4 łyżki wody
sok z 1 cytryny
Galaretka truskawkowa

1 szklanka zmiksowanych truskawek
1 galaretka truskawkowa rozpuszczona w w 250ml wrzątku

Poncz
1/2 szklanki wody
sok  z 1/2 cytryny
1 łyżeczka cukru ( można więcej  )



Ciasto.
Rozpuszczam masło, dodaję czekoladę połamaną na kawałki i mieszam do rozpuszczenia- odkładam do wystudzenia.
Jajka ucieram z cukrem tak długo aż masa zbieleję, powiększy swoja objętość i na jej powierzchni pojawią się pęcherzyki.
Do masy dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, rozpuszczoną czekoladę, delikatnie mieszam aż  będzie jednolita.
Przelewam do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 18-20 minut. Sprawdzam patyczkiem - jeżeli jest suchy wyjmuję i studzę.
Tak samo postępuję z drugim blatem
Zimne blaty nawadniam ponczem.

Galaretka
Galaretkę truskawkową rozpuszczam w szklance wrzątku, dodaję do zmiksowanych truskawek i odkładam do wystudzenia.


Masa
Żelatynę mieszam z zimną wodą, gdy napęcznieje podgrzewam ciągle mieszając aż się rozpuści, odkładam do wystudzenia,
Śmietanę ubijam z cukrem pudrem na sztywno.
Żelatynę łączę z łyżką śmietany- dokładnie mieszam  z resztą
Teraz dodaję serek mieszam tylko do połączenia się masy.
Masę dzielę na dwie części.

Blat ciasta  wkładam ponownie do tortownicy, nakładam połowę masy- wyrównuję górę.
Wylewam tężejącą już galaretkę,
Galaretka nie może być płynna, bo od razu układam na nią drugi blat- warstwy  połączą się w całość i nie będą się rozdzielały podczas krojenia.
Na ciasto wykładam drugą porcję masy, a górę posypujemy stratą białą czekoladą.

Tort wkładam do lodówki na kilka godzi, u mnie to z reguły cała noc, a najlepiej smakuje wyjęty kwadrans przed podaniem
Smacznego


30 listopada 2017

Sos truskawkowy do klusek na ciepło

Może to zabrzmiało dziwnie, ale taki sos przygotowuje do bani inaczej klusek drożdżowych, pampuchów i jak je tam  nazywacie:)
To mój ulubiony sposób na podawanie tych klusek w zimie.
Na same kluski przepis już podałam tutaj (klik) wiec nie będę się powtarzać

#lowicz #dzem #konfitura #truskawki
Ten sos kocham miłością długą;D bo już w przedszkolu go kochałam najbardziej i właściwie kluski mogłam oddać koledze:)
Potem ten sos pokochały moje córy i tak metodą prób i błędów udało mi się go odtworzyć.
Myślę że niejeden z czytających się zdziwi składnikami, ale proponuję spróbować nawet z tymi kupnymi kluchami:)

Może to taki nietypowy przepis, ale wczorajszy i dzisiejszy dzień przeleciał mi w przychodniach i jak zwykle wróciłam z bólem głowy i już nic nie chce

Sos truskawkowy
Składniki:
1 kisiel truskawkowy
1 dżem niskosłodzony truskawkowy "Łowicz"
750ml wody

Odlewam pół szklanki wody i rozrabiam w niej kisiel.
Resztę wody zagotowuję, dodaję kisiel i gotuję minutę czy dwie.
Do gorącego kisielu dodajemy dżem truskawkowy i mieszamy do połączenia się składników.
Gorącym sosem polewam kluski, a resztę wypijamy na deser.
Smacznego :)




Z MIŁOOOŚCI DO TRUSKAWEK

4 czerwca 2017

Tort czekoladowy z musem rabarbarowo truskawkowym


Tort składak, bo biszkopt i bitą śmietanę juz nie raz przedstawiałam w wielu innych przepisach, jedynie przepis na mus był wymyślony na poczekaniu i wierzcie mi wyszedł pysznie i mus i tort :)
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię truskawki z bitą śmietaną i czekoladą, a tutaj jest to wszystko razem.
Zdjęcia na ten czas nie do powtórzenia, robione w plenerze, ale tort będzie jeszcze nie raz :)

Polecam:)



Składniki na tortownicę 27 cm średnicy

biszkopt
5 jajek
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia 


Masa:
1 litr kremówki 36%
5 łyżeczek żelatyny ( z kopką)
2 łyzki cukru pudru ( można ominąć)

Mus owocowy 
250 g umytego i oczyszczonego rabarbaru
250 g umytych i odszypułkowanych truskawek 
2 galaretki truskawkowe
2 łyżki cukru

dodatkowo:
truskawki do ozdoby
syrop herbaciany ( u mnie czeski) lub herbata, rozcieńczony rum


Biszkopt

Oddzielam białka od żółtek.
Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodaję cukier, potem żółtka.
Odstawiam robot i dodaję przesianą mąkę razem z kakao i proszkiem do pieczenia.
Delikatnie, ale dokładnie mieszam plastikową szpatułką.
Przekładam do tortownicy   wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekę 30 minut w temperaturze 175 stopni.
Ściągam papier i studzę, przekrawam na dwa blaty
Najlepiej jest upiec ciasto dzień wcześniej


Mus owocowy:
Owoce zalewam  szklanką wody, dodaję cukier i gotuję przez 10 minut.
Owoce przelewam przez geste sito i dokładnie odciskam sok.
Do gorącego soku dodaje galaretki i dokładnie mieszam- odstawiam do wystudzenia

Masa śmietanowa:

Żelatynę zalewam 4 łyżkami wody, odstawiam do napęcznienia, potem lekko podgrzewam i mieszam do rozpuszczenia.
Śmietanę ubijam z cukrem pudrem.
Do jeszcze ciepłej żelatyny dodaję łyżkę śmietany i dokładnie mieszamy.
Do masy nie przerywając miksowania wlewam żelatynę, dokładnie mieszam.

Składanie tortu
-Do tortownicy wkładam dolny blat biszkoptu, dokładnie zakrapiam ponczem
-wykładam połowę masy śmietanowej
-wylewam połowę tężejącego musu- wkładam do lodówki na pół godziny i powtarzam
-   drugi blat biszkoptu, zakrapiam ponczem
- masa śmietanowa
- mus owocowy ( jeżeli już za bardzo się ściął, to leciutko podgrzewam)
- układam połówki truskawek




23 kwietnia 2017

Krem truskawkowy

nie wytrzymałam i kupiłam;)
I chyba mi sie udało bo nawet smakowały jak truskawki, choć do naszych ogródkowych, wygrzanych na słonku, jeszcze im daleko.

Ten krem można zajadać prosto z pucharka, lub przełożyć roladę czy biszkopty
Ciacho wychodzi z nim lekkie i bardzo smakowite, dlatego polecam już teraz i mam nadzieję, że w końcu przyjdzie wiosna i piękne lato.
Ja już nie mogę sie doczekać festiwalu owoców, a Wy ?



Składniki:
 500 ml śmietany kremówki 30%
400g truskawek
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka żelatyny ( kopiata)


Truskawki myję i odsączam na sicie.
 żelatynę zalewam 3 łyżkami zimnej, przegotowanej wody i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam tylko do rozpuszczenia- studzę.
Suche oczyszczam z szypułek, kilka odkładam, a resztę miksuję na papkę.
Odłożone owoce kroję w kosteczkę.
Śmietanę ubijam na sztywno, dodaję cukier puder i truskawki ( papkę i pokrojone)- delikatnie mieszam.
Do żelatyny dodaję 1 łyżkę śmietan i mieszam do połączenia, teraz dopiero dodaję do masy
truskawkowej i krótko, ale dokładnie  łączę robotem.


Krem mamy gotowy, teraz wykorzystujemy go według uznania:)
Jeżeli jednak ma być nadzieniem do rolady to odczekajcie aż zacznie wyraźnie tężeć:)

Smacznego :)


29 maja 2016

Lody truskawkowe z kefirem

Zrobiło się bardzo ciepło a i sezon letni za pasem, dlatego dzisiaj przepis na  lody truskawkowe,
a że dostałam kilka nowych przepisów to będę kręcić :D



To są chyba najlepsze lody jakie do tej pory zrobiłam, przynajmniej tak orzekł mój mąż, ale on jest strasznie wybredny :D
Ja z Małą zajadamy się każdymi bez wyjątku.
Są na bazie żółtek i to jedyna trudność, bo mogą się zważyć.
Ale jeżeli tylko żółtka zahartujecie tak jak śmietanę przed wlaniem do śmietany to wszystko się uda beż większego problemu, dlatego polecam:)

Składniki:

1 szklanka śmietany kremówki 30-36 %
2/3 szklanki kefiru
1/2 szklanki cukru
4 żółtka
300 g truskawek


Śmietankę podgrzewam razem z cukrem.
Osobno ucieram żółtka i nie przerywając mieszania  wlewam do nich stopniowo po łyżce gorącej śmietanki. W sumie u mnie to około 8-9 łyżek.
Tak rozrobione żółtka wlewam do śmietanki i cały czas mieszając zagotowuje na małym ogniu i czekam aż lekko zgęstnieje.

Masę mocno studzę, ale  najlepiej przygotować ją kilka godzin wcześniej.
Truskawki myję, osuszam i miksuję, dodaję do masy śmietanowej razem z kefirem.
Dalej postępujemy tak jak możemy, czyli albo według instrukcji kręcenia lodów w maszynce, lub przelewamy do pojemniczka i mrozimy, ale pamiętamy o mieszaniu co jakiś czas, żeby nie zrobiły nam się kryształki lodu.
Ja robię w maszynce i jedynie co mi w niej przeszkadza to litraż, chyba przydałaby się większa:D
Lody polecam, właśnie przygotowuję następną porcję:)
Smacznego :)

13 czerwca 2015

Letni torcik z truskawkami

Sezon na truskawki w pełni i cieszmy się nim, bo jak słyszałam przy tej suszy jaka jest u nas już za tydzień może być z niemi krucho.
Dzisiaj przepis na ciacho bez nazwy, wzorowany na pysznym deserze Eton mess- czyli truskawki, dużo bitej śmietany i bezy.
Ciasto najlepiej przygotować dzień wcześniej- żelatyna będzie miała czas na "związanie" ale trzeba go zjeść jak najszybciej żeby truskawki nie zaczęły nam fermentować.
Niestety bezy zmięknął i nie są już chrupiące, ale tworzą pyszną warstwę pomiędzy bitą śmietaną, a na górę tortu można je wyłożyć przed samym podaniem
Polecam też bezy domowe, są mniej słodkie :)
Ja przygotowałam go na rodzinną uroczystość i bardzo wszystkim smakował, dlatego zdjęcie w przekroju nie jest najładniejsze, ale też nie jest do powtórzenia.
Ciasto białkowe, to kolejny mój przepis na wykorzystanie zaległych białek  jest dość suche, ja pokropiłam
je wodą z sokiem cytrynowym




Składniki:
Ciasto
 szklanka* białek - około 220g
150g cukru
1/2 szklanki* mąki pszennej
1/2 szklanki* maki ziemniaczanej
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Masa
1 litr śmietany kremówki 30% lub 36%
7 łyżeczek żelatyny
2 łyżki cukru pudru

Dodatkowo;
500g truskawek
100g bezików

Poncz- według uznania i smaku, u mnie :
1/2 szklanki przegotowanej i studzonej wody
3-4 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka cukru

Ciasto:
Białka ubijam z szczyptą soli na sztywno, dodaje cukier i jeszcze chwilę ubijam żeby cukier  sie rozpuścił.


Od tej chwili mieszam już ręcznie- dodaje przesiane obie mąki z proszkiem do pieczenia, ocet i olej.
Przekładam ciasto do tortownicy ( 27 cm) wyłożonej papierem do pieczenia**
Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę około 30 minut.


Sprawdzam patyczkiem i odstawiam do ostudzenia.
Zimne przekrawam na dwa blaty.

Żelatynę zalewam 1/4 szklanki zimnej wody, odstawiam do napęcznienia, i podgrzewam cały czas mieszając do rozpuszczenia- trzeba bardzo uważać, bo lubi się przypalać.- lekko studzę
Śmietanę trzeba dokładnie schłodzić,
 ubijam na sztywno, pod koniec dodaję cukier puder i przestudzoną żelatynę.
Dzielę na połowę.
 Składnie tortu:
1/
W tortownicy układam dolny blat ciasta, rozsmarowuje 4-5 łyżek bitej śmietany i układam gęsto truskawki, przykrywam śmietaną.
2/
Beziki lekko  rozkruszam wałkiem i rozsypuje równą warstwą na śmietanę.
3/
Drugą połowę śmietany dzielę na dwie części- pierwszą część rozsmarowuje na beziki ( najprościej zrobić to rękawem cukierniczym)
4/
przykrywam drugim blatem ciasta
5/
smaruje pozostałą śmietaną, pozostawiając odrobinę do ozdobienia tortu
6/
 ozdabiamy w/g uznania

*   u mnie szklanka zawsze ma 250 ml
** wykładam tylko dno tortownicy, i nie smaruję boków
Smacznego!!



11 sierpnia 2014

Lody poziomkowe

Dzisiaj kolejne lody:)
chyba niepotrzebnie pokazałam, że można przygotować pyszne lody w domu:)
Ten przepis jest na bazie żółtek, ale spokojnie, masa  jest podgrzewana na gazie :) sama uważam z jajkami, nie dodaję surowych do jedzenia, strach przed salmonellą skutecznie nauczył mnie omijać takie przepisy, ale takie wyglądały na tyle ciekawie że sie skusiłam:)
Przepis to zlepek przepisów i dobór produktów, starałam sie dostosować do naszych smaków.
Ilość poziomek można a nawet trzeba by zwiększyć, moje krzaczki są niestety młodziutkie i tylko tyle udało mi się uchronić przed natychmiastowym zjedzeniem:)


Składniki:
130 g poziomek
180 ml mleka
180 ml śmietanki 36%
3 żółtka
130 g cukru

Umyte i osączone poziomki (myje na sitku pod bieżącą wodą) miksuje na papkę i wkładam do lodówki.
Mleko dość dobrze podgrzewam- tzn nie zagotowuję, ale jak zaczyna parować to wyłączam gaz
Żółtka ucieram z cukrem tak długo, aż masa zbieleje i podwoi swoją objętość.
Cienkim strumieniem, nie przerywając ucierania wlewam mleko.
Robię to bardzo wolno - inaczej żółtka sie zetną.
Masę przelewam do rondelka i podgrzewam na małym ogniu nie dopuszczając do zagotowania- jak tylko zacznie nam mocno parować, ściągam garnek z ognia, cały czas mieszam- podgrzewałam 10 minut,
Masę żółtkową studzę.
Śmietanę ubijam na sztywno, dodaje poziomki, masę z żółtek delikatnie,ale dokładnie mieszam.
Przekładam do maszynki i postępuje tak jak w instrukcji, lub przekładam do pudełka i co 40-50 minut mieszam mikserem, żeby zapobiec tworzeniu się kryształków.
Smacznego:)
A na koniec mina mojej małej gdy nie pozwoliłam jej jeszcze przez chwileczkę zjeść loda

Smacznego:)