Nie powiem, żeby upały mi, tak ogólnie przeszkadzały, ale osobom dojeżdżającym gdziekolwiek na pewno już tak.
Dlatego dzisiaj proponuję zimny chłodnik z botwinki- jak dla mnie pycha:)
Można spokojnie przygotować dzień wcześniej, włożyć do lodówki i po powrocie schłodzić się
Można podać go z pajdą chleba, ziemniakami z wody ( nawet ciepłymi) lub tak jak ja z białą fasolką.
Zamiast kefiru można dodać śmietanę lub maślankę- do wyboru,co kto lubi.
Szybko i pysznie, a jak się ma jeszcze swoje warzywa to właściwie za darmo,
Polecam :)
Składniki:
1,5 l wywaru warzywnego ( u mnie pół na pół z resztą rosołu)
duży kubek kefiru
0,5 szklanki śmietany
2 buraki razem z botwiną
2 ogórki
pęczek koperku
0,5 puszki białej fasolki
sól , pieprz , sok z cytryny/ocet do smaku
Zaczynam od buraków, które obieram i ścieram na tarce ( można pokroić w kostkę), zalewam częścią wywaru, dodaję łyżkę octu/soku z cytryny- gotuję 5 minut.
Dodaję drobno pokrojone łodygi i gotuję kolejne 5 minut,a następnie drobno pokrojone liście-
Całość gotuję 5 minut i studzę.
Do pozostawionej części wywaru dolewam kefir i dokładnie mieszam.
Ogórki obieram i kroję kosteczkę, a koper drobno siekam.
Wszystkie składniki : buraki, kefir, ogórki z koperkiem dokładnie razem mieszam, doprawiam do smaku i schładzam przed podaniem.
Buraków nie trzeba dodawać w całości- tylko tyle żeby gęstość była odpowiednia
Do chłodnika można dodać również rzodkiewkę
Smacznego:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki. Pokaż wszystkie posty
2 sierpnia 2017
26 sierpnia 2015
Ogórki kanapkowe
podejrzałam na jednym z blogów.
Co prawda już sezon ogórkowy się kończy ale warto przygotować sobie choćby jedną porcję na próbę.
Nie przepadam za ogórkami konserwowymi i innymi piklami, nie lubię mocnych octowych zalew, dlatego je unikam, ale jak już robię, szczególnie dla moich córek to w łagodnej i słodkiej zalewie.
Tak było i tym razem- delikatne z nutą octu i czosnku, dla nas idealne :)
Ogórki choć są pokrojone na plasterki to po otwarciu słoika nadal są twarde i chrupiące, nie wiem czy długość pasteryzacji by to zmieniła, nam odpowiadają takie jakie są:)
aaaaa i najważniejsze ja nie przepadam za konserwowanymi ogórkami ale mój M ich w ogóle nie je,
ale ostatnio oświadczył- "że jak mam jeszcze coś zaprawiać to właśnie te" i to może niech zostanie rekomendacją dla przepisu :D
Składniki na około 10 słoiczków 30ml
2 kg ogórków gruntowych- raczej małe i proste
1 cebula
po 1 ząbku czosnku na każdy słoik
Zalewa:
1 l wody
250g cukru
1 łyżka gorczycy
1 łyżeczka pieprzu
10 ziaren ziela angielskiego
3/4 szklanki octu spirytusowego 10%
1 płaska łyżka soli
Jeżeli macie kupne ogórki to trzeba je moczyć około 3-4 godzin, ja mam swoje i ten krok odpuszczam i tylko dokładnie myję
Cebulę obieram i kroję w piórka.
Osączone ogórki kroję wzdłuż na plastry i dość ciasno układam w słoikach.
Do każdego słoika dodaję po ząbku czosnku i po kawałku cebuli.
Wodę na zalewę zagotowuję, dodaję do niej wszystkie przyprawy razem z octem i gotuję przez 5 minut.
Odcedzam i gorącą zalewam ogórki.
Od razu zakręcam i pasteryzuję 6-7 minut.
Pamiętajcie jednak, że ciepłe słoiki wkładamy do ciepłej wody!
Za pasteryzowane odwracam do góry dnem i pozostawiam do wystygnięcia.
Swoje spróbowałam po dwóch tygodniach i były już bardzo dobre:)
Polecam:)
Co prawda już sezon ogórkowy się kończy ale warto przygotować sobie choćby jedną porcję na próbę.
Nie przepadam za ogórkami konserwowymi i innymi piklami, nie lubię mocnych octowych zalew, dlatego je unikam, ale jak już robię, szczególnie dla moich córek to w łagodnej i słodkiej zalewie.
Tak było i tym razem- delikatne z nutą octu i czosnku, dla nas idealne :)
Ogórki choć są pokrojone na plasterki to po otwarciu słoika nadal są twarde i chrupiące, nie wiem czy długość pasteryzacji by to zmieniła, nam odpowiadają takie jakie są:)
aaaaa i najważniejsze ja nie przepadam za konserwowanymi ogórkami ale mój M ich w ogóle nie je,
ale ostatnio oświadczył- "że jak mam jeszcze coś zaprawiać to właśnie te" i to może niech zostanie rekomendacją dla przepisu :D
Składniki na około 10 słoiczków 30ml
2 kg ogórków gruntowych- raczej małe i proste
1 cebula
po 1 ząbku czosnku na każdy słoik
Zalewa:
1 l wody
250g cukru
1 łyżka gorczycy
1 łyżeczka pieprzu
10 ziaren ziela angielskiego
3/4 szklanki octu spirytusowego 10%
1 płaska łyżka soli
Jeżeli macie kupne ogórki to trzeba je moczyć około 3-4 godzin, ja mam swoje i ten krok odpuszczam i tylko dokładnie myję
Cebulę obieram i kroję w piórka.
Osączone ogórki kroję wzdłuż na plastry i dość ciasno układam w słoikach.
Do każdego słoika dodaję po ząbku czosnku i po kawałku cebuli.
Wodę na zalewę zagotowuję, dodaję do niej wszystkie przyprawy razem z octem i gotuję przez 5 minut.
Odcedzam i gorącą zalewam ogórki.
Od razu zakręcam i pasteryzuję 6-7 minut.
Pamiętajcie jednak, że ciepłe słoiki wkładamy do ciepłej wody!
Za pasteryzowane odwracam do góry dnem i pozostawiam do wystygnięcia.
Swoje spróbowałam po dwóch tygodniach i były już bardzo dobre:)
Polecam:)
12 sierpnia 2015
Dębowe ogórki kiszone
Kiedyś ogórki kiszono w dużych dębowych beczkach
Ja co prawda nie kiszę w beczce bo takowej nie mam i taka porcja byłaby dla nas za duża, . ale za to do słoika dodaje po jednym większym dębowym listku.
Takie ogórki mają inny smak, są twarde, chrupiące i kwaśne- znikają do ostatniego słoika :D
Nie podaję ilości ogórków bo to zleży od ich wielkości i od tego jak ciasno poukładacie je słoikach, ale porcja zalewy wystarcza na 5 litrowych słoików
ja robię z własnych ogórków i praktycznie zaraz po zerwaniu z krzaczka, ale kupione proponuję po umyciu włożyć na 4 godziny do zimnej wody
Składniki
ogórki gruntowe
przyprawy do jednego słoja:
koszyczek kopru, mały liść laurowy, płaska łyżeczka gorczycy
2 ziarna pieprzu i ziela angielskiego
ząbek czosnku
centymetr świeżego korzenia chrzanu + kawałek liścia chrzanu
jeden większy liść dębu
Zalewa na 5 litrowych słoików
2 litry wody
0,5 łyżeczki cukru
4 płaskie łyżki soli niejodowanej
Ogórki dokładnie szoruje , odsączam z wody i ciasno( ciemną stroną do dołu) układam w wyparzonych słoikach,
Do każdego wsypuję przyprawy.
Składniki zalewy zagotowuje i odstawiam na 10 minut.
Jeszcze ciepłą zalewą zalewam ogórki , lekko zakręcam i odstawiam w chłodne miejsce do ukiszenia.
Po tygodniu dokładnie zakręcam słoje i ogórki przenoszę do zimnej spiżarni.
Ogórki możemy spróbować już po tygodniu, ale najlepiej dać im tak ze dwa tygodnie.
Jeżeli nie lubicie mocno kwaśnych ogórków po tygodniu pasteryzujemy ogórki przez 10 minut.
Ja co prawda nie kiszę w beczce bo takowej nie mam i taka porcja byłaby dla nas za duża, . ale za to do słoika dodaje po jednym większym dębowym listku.
Takie ogórki mają inny smak, są twarde, chrupiące i kwaśne- znikają do ostatniego słoika :D
Nie podaję ilości ogórków bo to zleży od ich wielkości i od tego jak ciasno poukładacie je słoikach, ale porcja zalewy wystarcza na 5 litrowych słoików
ja robię z własnych ogórków i praktycznie zaraz po zerwaniu z krzaczka, ale kupione proponuję po umyciu włożyć na 4 godziny do zimnej wody
Składniki
ogórki gruntowe
przyprawy do jednego słoja:
koszyczek kopru, mały liść laurowy, płaska łyżeczka gorczycy
2 ziarna pieprzu i ziela angielskiego
ząbek czosnku
centymetr świeżego korzenia chrzanu + kawałek liścia chrzanu
jeden większy liść dębu
Zalewa na 5 litrowych słoików
2 litry wody
0,5 łyżeczki cukru
4 płaskie łyżki soli niejodowanej
Ogórki dokładnie szoruje , odsączam z wody i ciasno( ciemną stroną do dołu) układam w wyparzonych słoikach,
Do każdego wsypuję przyprawy.
Składniki zalewy zagotowuje i odstawiam na 10 minut.
Jeszcze ciepłą zalewą zalewam ogórki , lekko zakręcam i odstawiam w chłodne miejsce do ukiszenia.
Po tygodniu dokładnie zakręcam słoje i ogórki przenoszę do zimnej spiżarni.
Ogórki możemy spróbować już po tygodniu, ale najlepiej dać im tak ze dwa tygodnie.
Jeżeli nie lubicie mocno kwaśnych ogórków po tygodniu pasteryzujemy ogórki przez 10 minut.
22 lipca 2015
Ogórki na zupę kiszone inaczej
Kiedy zobaczyłam ten przepis w ubiegłym roku na blogu " Kuchnia u Krysi (klik) to wiedziałam że to musi być TEN który szukałam od dawna.
Zupa ogórkowa przygotowana z TYCH ogórków zupełnie inaczej smakuje, jest delikatniejsza i taką tez woli cała moja rodzina.
Ogórki są dobrze wyczuwalne i najważniejsze to chyba to że problem z koperkiem od razu mamy rozwiązany.
Bo że do ogórkowej koper musi być to wiadomo, ale zimą słono kosztuje, a mrożony czy suszony to już nie to samo.
Przepis lekko zmodyfikowałam i podaje już z moimi zmianami, ale oba serdecznie polecam:)
Z tej proporcji wyszło mi 9 słoików -033ml takich po majonezie lub dżemie
Składniki:
3 kg dużych i świeżych ogórków
2 pęczki koperku
3 łyżki soli ( nie za kopiate)
czosnek po dużym ząbku na słoik
Zaczynam od wyparzenia lub wygotowania słoików, tak samo postępuję z zakrętkami, tylko czas parzenia jest krótszy- odstawiam na czystą ściereczkę do osuszenia.
Ogórki bardzo starannie myje, odsączam z wody i ścieram na dużych otworach tarki do warzyw, lub tak jak ja posiłkujemy sie Kasią ( robotem kuchennym oczywiście:)
Koper myje, suszę, drobno kroję i dodaje do ogórków - całość solę i bardzo dokładnie mieszam.
Najlepiej zrobić to rękami.
Odstawiam ogórki na pół godziny.
Po tym czasie mocno upycham ogórki w słoikach do 3/4 ich wysokości.
Na górę kładę po ząbku czosnku.
Wody z ogórków nie wylewam- równo dolewam je do słoi, dokładnie wycieram górę słoików.
Ogórki lekko zakręcam i odstawiam do ukiszenia.
W ciepłym miejscu będą kisić sie krócej, ja przenoszę swoje do chłodnej spiżarni.
Podczas kiszenia trzeba usuwać sok który nam wyciekł, a słoiczki wycierać suchą i czystą ściereczką
Po tygodniu moje ogórki były gotowe.
Dokręcam mocno zakrętki i mam gotowe pyszne ogórki.
Gorąco polecam :)
Zupa ogórkowa przygotowana z TYCH ogórków zupełnie inaczej smakuje, jest delikatniejsza i taką tez woli cała moja rodzina.
Ogórki są dobrze wyczuwalne i najważniejsze to chyba to że problem z koperkiem od razu mamy rozwiązany.
Bo że do ogórkowej koper musi być to wiadomo, ale zimą słono kosztuje, a mrożony czy suszony to już nie to samo.
Przepis lekko zmodyfikowałam i podaje już z moimi zmianami, ale oba serdecznie polecam:)
Z tej proporcji wyszło mi 9 słoików -033ml takich po majonezie lub dżemie
Składniki:
3 kg dużych i świeżych ogórków
2 pęczki koperku
3 łyżki soli ( nie za kopiate)
czosnek po dużym ząbku na słoik
Zaczynam od wyparzenia lub wygotowania słoików, tak samo postępuję z zakrętkami, tylko czas parzenia jest krótszy- odstawiam na czystą ściereczkę do osuszenia.
Ogórki bardzo starannie myje, odsączam z wody i ścieram na dużych otworach tarki do warzyw, lub tak jak ja posiłkujemy sie Kasią ( robotem kuchennym oczywiście:)
Koper myje, suszę, drobno kroję i dodaje do ogórków - całość solę i bardzo dokładnie mieszam.
Najlepiej zrobić to rękami.
Odstawiam ogórki na pół godziny.
Po tym czasie mocno upycham ogórki w słoikach do 3/4 ich wysokości.
Na górę kładę po ząbku czosnku.
Wody z ogórków nie wylewam- równo dolewam je do słoi, dokładnie wycieram górę słoików.
Ogórki lekko zakręcam i odstawiam do ukiszenia.
W ciepłym miejscu będą kisić sie krócej, ja przenoszę swoje do chłodnej spiżarni.
Podczas kiszenia trzeba usuwać sok który nam wyciekł, a słoiczki wycierać suchą i czystą ściereczką
Po tygodniu moje ogórki były gotowe.
Dokręcam mocno zakrętki i mam gotowe pyszne ogórki.
Gorąco polecam :)
5 sierpnia 2014
Sałatka szwedzka na zimę
Nasza ulubiona- schodzi jak ciepłe bułeczki i to nie tylko do obiadu:) nie wymaga dużo pracy, a na pewno przyda nam się w zimie
Składniki na 6 słoików 1/2 litrowych
2 kg świeżych ogórków gruntowych
1 1/2 l zimnej wody
1/2 szklanki soli nie jodowanej
Zalewa:
1 1/4 szklanki octu jabłkowego
2,5 szklanki przegotowanej i zimnej wody
1 szklanka cukru
Dodatkowo na każdy słoik
po płaskiej łyżeczce gorczycy
1 większym ząbku czosnku
Ogórki dokładnie szoruję szczoteczką, kroję robotem Kasią na grubsze plastry, można zrobić to ręcznie, ale
nie polecam tarki- robi się sieczka.
Ogórki solę i zalewam wodą- mieszam do rozpuszczenia soli i odstawiam na minimum 4 godziny.
Odcedzam dokładnie na durszlaku.
Składniki zalewy mieszam.
Do każdego słoiczka wsypuje gorczycę i wkładam czosnek, dodaje odcedzone ogórki ale nie za dużo i nie ubijam, wlewamy przygotowaną zalewę
dokładnie oczyszczam górę słoika, zakręcam i pasteryzuje 10 minut od zagotowania się słoików.
Na blogu To co lubię umieściłam post jak zrobić etykietki i nalepki zwykłą drukarką atramentową, dodałam też kilka moich wzorów do wykorzystania- jeżeli macie ochotę to częstujcie się :)
2 kg świeżych ogórków gruntowych
1 1/2 l zimnej wody
1/2 szklanki soli nie jodowanej
Zalewa:
1 1/4 szklanki octu jabłkowego
2,5 szklanki przegotowanej i zimnej wody
1 szklanka cukru
Dodatkowo na każdy słoik
po płaskiej łyżeczce gorczycy
1 większym ząbku czosnku
Ogórki dokładnie szoruję szczoteczką, kroję robotem Kasią na grubsze plastry, można zrobić to ręcznie, ale
nie polecam tarki- robi się sieczka.
Ogórki solę i zalewam wodą- mieszam do rozpuszczenia soli i odstawiam na minimum 4 godziny.
Odcedzam dokładnie na durszlaku.
Składniki zalewy mieszam.
Do każdego słoiczka wsypuje gorczycę i wkładam czosnek, dodaje odcedzone ogórki ale nie za dużo i nie ubijam, wlewamy przygotowaną zalewę
dokładnie oczyszczam górę słoika, zakręcam i pasteryzuje 10 minut od zagotowania się słoików.
Na blogu To co lubię umieściłam post jak zrobić etykietki i nalepki zwykłą drukarką atramentową, dodałam też kilka moich wzorów do wykorzystania- jeżeli macie ochotę to częstujcie się :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)