Google+ Followers

18 stycznia 2017

Poświąteczny bigos

Wiem, że na bigos co niektórzy specjalnie przygotowują mięsa, u mnie najczęściej jest gdy na raz nazbiera się dość dużo wędliny i mięs.
Tak jest najczęściej po wszelakich świętach i tak było w tym roku.
Zostało mi wędzone żeberko po barszczu, udko z rosołu, 2 chochle gulaszu i resztki wędlin- w sumie nazbierało się prawie kilogram
Do tego resztki kapusty i pyszny zimowy obiad gotowy ;)
Jak to bywa z bigosami najlepszy po kilku razowym podgrzaniu i przygotowany minimum dzień wcześniej.


Składniki:

1kg różnych mięs i wędlin
1/3 kapusty pekińskiej ( tej części od tyłu)
0,5 l  kapusty kiszonej
1 cebula
kilka grzybków suszonych
2 duże ząbki czosnku
płaska łyżeczka kminku
1 duży ziemniak
sól i pieprz do smaku
łyżka smalcu lub 2 łyżki oleju
2 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego


Kapustę szatkuje i gotuję razem z kminkiem nie dłużnej niż 10 minut- odcedzam.
Kapustę koszoną mocno odciskam i ewentualnie siekam na mniejsze kawałki,
podlewam wodą i lekko obgotuję, też nie dłużej niż 10 minut- wodę pozostawiam
Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażmy na łyżce oleju, na szklisto, dodaję do niej rozdrobnione mięso ( oprócz gulaszu) i pokrojoną wędlinę- przesmażam przez kilka minut.
Do dużego garnka z grubym dnem przekładam obie kapusty i wędliny z mięsem.
Jeżeli nie macie gulaszu, a tylko "suche mięso" dodajcie do bigosu kopiatą łyżkę koncentratu pomidorowego.
Podlewam wszystko wodą z kapusty kiszonej, dodaję przyprawy, grzyby i duszę.
W tym czasie obieramy ziemniaka i ścieramy tak jak na placki ziemniaczane lub na małych oczkach tarki.
Starego przykładam na suchą patelnie i ustawiam na gazie- smażę aż ziemniak zacznie sie  robić przezroczysty/szklisty, a na patelni zrobi sie przysmażona skórka.


Ziemniaka dodaję do  bigosu i dusimy, od czasu do czasu mieszając przez 30 minut.
Pozwalam mu sie przegryźć, choć to trudne i kilkakrotnie zostaje sprawdzony, czy aby na pewno jest dobry:)
Smacznego :)


15 stycznia 2017

Mójci "Królewiec" ;)

Ostatnio Młoda przyniosła ciacho,  jak to ja od razu chciałam przepis, bo ciacho pyszne a nie mam go jeszcze w swoich przepisach i wiecie co?
chyba obie byłyśmy obie zdziwione, ale był to "Królewiec "- kto nie zna tego ciacha?
chyba nie ma takiej osoby, ale fakt faktem przepisów jest wiele, a ja dzisiaj podam ten mój ci ;)
zapisany w starym, pożółkłym zeszycie, którego boki zaczęły się ze starości już kruszyć
cały poplamiony i co nie które kartki juz fruwają, czas najwyższy zapisać go już gdzie indzie.
Padło na bloga;)

Ciacho dość słodkie - jak dla nas, a nie lubimy przesłodzonych- ale zawsze możecie użyć słodszego dżemu czy dodać 2 łyżki więcej do kremu.
Co do ilości cukru w cieście to raczej juz bym nie zmieniała, ale decyzja należy juz do Was.
Po wystygnięciu ciasto kruche mocno twardnieje, dlatego ciasto musi być przygotowane minimum 12 godzin
przed podaniem
Polecam :)


Składniki:

Ciasto kruche:
300g mąki pszennej
150g cukru
150g masła
2 łyżki miodu
1 łyżeczka sody
1 jajko.

Biszkopt:
4 jajka
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2  łyżki zimnej wody

Masa:
0,5l mleka
1 budyń śmietankowy/ waniliowy
250g  masła
200g  cukru

Polewa:
50g masła
2 łyżki kakao
2 łyżki wody/ mleka
100g cukru

Dodatkowo
dżem wiśniowy
garść posiekanych orzechów włoskich


Wszystkie ciasta piekłam w blaszce o wymiarach 21cm x 37 cm i najwygodniej jest mieć 2,3 takie same blachy
Ciasto kruche
Masło siekam z mąką, potem dodaję resztę składników i szybko zagniatam.
Blachę wykładam papierem do pieczenia.
Ciasto dzielę na dwie części- każdą wałkuję na wielkość blachy, nakłuwam widelcem i tak przygotowane wkładam ( razem z blachami )do lodówki na 30 minut.
Piekę w piekarniku nagrzanym do 180st przez 10 - 12 minut, aż sie zezłości .
Tak samo postępuję z drugą blachą.
Ciasta wyciągam, ściągamy papier i studzę.


Biszkopt:
Oddzielam żółtka od białek.
Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych stopniowo dodaję cukier i dalej ubijam, aż cukier się rozpuści.
Do masy dodaję nie przerywając ubijania po jednym żółtku.
Odstawiam robot i dalej używam już szpatułki.
Dodaję przesiana mąkę razem z proszkiem do pieczenia, mieszam.
Na końcu wlewam wodę- mieszamy po raz ostatni i ciasto przelewam do blaszki- takiej samej w jakiej piekło się ciasto kruche.
Biszkopt piekę w temperaturze 175st przez 20-25 minut - do suchego patyczka.
Upieczone studzę.

Masa:
Gotuję budyń
Odlewam 0,5 szklanki mleka i rozpuszczam w nim budyń śmietankowy/waniliowy
Resztę mleka zagotowuję.
Do gotującego się mleka wlewam zawiesinę i mocno mieszając gotuję przez 1-2 minuty.
Budyń przykrywam folią spożywczą, tak żeby dotykała powierzchni i studzę.
Masło ucieram na puszysto i stopniowo dodaję po łyżce zimnego budyniu.

Polewa:
Przez cały czas mieszając zagotowuję  wszystkie składniki
Posiekane orzech podprażam na suchej patelni, przez około 10 minut- nie można zapomnieć o mieszaniu, bo przypalone nie są juz jadalne;)


Składanie ciasta
Na dół  układam ciasto kruche, smaruję dżemem, następnie wykładam połowę masy.
Masę przykrywam biszkoptem, na który wykładam krem.
Górne ciasto kruche od dołu smaruję dżemem i nakładam na krem.
Na ciasto kruche wylewam ciepłą polewę - wyrównuję i posypuję grubą warstwą podprażonych orzechów.
Całość wkładam do lodówki na minimum 12 godzin,

Smacznego:)

11 stycznia 2017

Zupa cygańska

To kolejna propozycja na rozgrzewająca i sycącą zimową zupę.
Spokojnie może zastąpić nam cały obiad:)

Nie mam pojęcia dlaczego nazywa się cygańska- kilka lat temu znalazłam przepis w jednej z gazet, ale z czasem zmieniłam ją dopasowując do naszych smaków

Polecam:)


Składniki
1,5 l wywaru warzywnego
250 g kiełbasy wiejskiej
5 dużych ziemniaków
1 czerwona duża papryka
1 duża cebula
2 pomidory
2 łyżki ostrego ketchupu ( u mnie pasta ciuć-pajs)
2 duże ząbki czosnku
kilka ziarenek pieprzu
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 płaska łyżeczka papryki w proszku
garść majeranku.



Przygotowuję warzywa:
paprykę, cebulę i ziemniaki kroję w kostkę, tak samo pomidory, ale z nich wcześniej zdejmuję skórkę
Ziemniaki zalewam wywarem, dodaję  ziele angielskie i liść laurowy i gotuję 5minut.
Kiełbasę kroję w pół lub ćwierć plasterki przekładam do ziemniaków
Na tej samej patelni przesmażam na małym ogniu cebulę, razem z papryką i czosnkiem.
Gdy papryka zmięknie dodaję pomidory i paprykę w proszku- jeszcze chwilkę duszę i przekładamy do ziemniaków

Całość zagotowuję, dodaję ketchup i doprawiam do smaku.
Pod koniec dodaję roztarty w rękach majeranek
Podaję z pieczywem.

Smacznego :)


8 stycznia 2017

Kruche ciasteczka "Kocie oczka "

czyli małe co nieco do kawki, herbatki czy pochrupania
Choć przy tym mrozie jaki jest u nas to raczej na poprawienie nastroju :)



Jest cudnie  biało, czysto i aż się skrzy, ale że ja ciepłolubna jestem, to mam kiepski nastrój i tęsknie za wiosną ;)
"Kocie oczka" to klasyka ciasteczek i chyba większość zna je od dziecka i każdy ma swoje ulubione "wypełniacze" ja lubię z powidłami lub zwykłą marmoladą, ale można też przełożyć je kremem czekoladowym i też będą pysznie smakować
Polecam:)

Składniki:
350 mąki pszennej
150 g masła ( koniecznie)
150g cukru pudru
3 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany
2 jajka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo
słoik powideł lub marmolady,


Mąkę przesiewam na stolnicę dodaję masło pokrojone w mniejsze kawałki i siekam tak długo, aż powstanie nam kruszonka.
W kopczyku robię dołek i dodaję resztę składników.
Wszystko siekam, potem już wyrabiam rękoma aż masa będzie jednolita i lśniąca.
Ciasto wkładam   do lodówki na 1 godzinę.
Na lekko podsypanej stolnicy wałkuję ciasto na grubość 3-4 milimetrów i wykrawam literatką małe okręgi


Ciasteczka dzielę na pół i w jednej połowie dodatkowo wykrawam w środku małe dziurki
Delikatnie przekładam ciasteczka na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia - piekę około 15 minut w 160 stopniach, aż się ze złocą.
Nie można ich przypalić!
Upieczone studzę  i przekładam powidłami.
Górę lekko oprószam cukrem pudrem.

Smacznego ;)



3 stycznia 2017

Karczek w marynacie kechupowej

Nim przejdę do przepisu to chciałabym życzyć wszystkim samych dobrych i smacznych chwil w Nowym Roku :)
Dzisiaj duszona karkówka. 
Właściwie ten przepis można wykorzystać na dwa sposoby- duszony, tak ja poniżej, lub pokroić  karczek na plastry, rozbić, zamarynować i wrzucić na grilla.
Obie wersje nam smakuję, ale ze czas zimy to dzisiaj wersja duszona.
Wykorzystałam pastę ciuć -pajs (klik), ale można ją zamienić na ostry ketchup.



Polecam:)

1,200 kg karczku
Marynata
6 łyżek oleju
6 łyżek pasty lub ketchupu
5 ząbków czosnku
2-3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki musztardy
1 łyżeczka miodu
po 0,5 łyżeczki ostrej i słodkiej papryki w proszku
łyżeczka suszonego oregano lub bazylii
dodatkowo
0,5 l rosołu lub wywaru warzywnego
2 cebule


Zioła rozcieram w rękach
Olej podgrzewam razem z miodem, gdy się rozpuści wyłączam gaz i dodaję pozostałe składniki- studzę.
 Mięso myję i wycieram ręcznikiem kuchennym.
Marynatę przekładam do pojemnika, nacieram nią bardzo dokładnie mięso ze wszystkich stron,
na górę daję cebule pokrojoną w pióra.
Pojemnik przykrywam i odstawiam na minimum 24godziny do lodówki.
Po upływie wymaganego czasu mięso krótko obsmażam na gorącym oleju ze wszystkich stron, zamykając pory.


Mięso przekładam do garnka w którym będzie sie dusić, wlewam pozostałą marynatę razem z cebulą, podlewam rosołem lub wywarem i duszę do miękkości.
Czas duszenia zależy od jakości mięsa, moje dusiło się w szybkowarze przez 40 minut.

Uduszone mięso wyciągam na deskę i daje mu odpocząć, sos natomiast miksuję na gładko.
Można go jeszcze ewentualnie doprawić lub podbić śmietaną.
Mięso kroję w plastry i podaję np  z kluskami śląskimi i sałatką z białej kapusty :)
 Pycha!!
Smacznego:)