Google+ Followers

20 września 2014

Paszteciki inaczej


Lubicie paszteciki? ja bardzo, ale nie takie pieczone, tylko smażone na patelni.
Te pieczone w piekarniku są też pyszne i przygotowuję je od święta, ale smażone są zupełnie inne, wilgotne i miękkie, co szczególnie lubią dzieci- moje zabierają do szkoły i wcinają zamiast kanapek
Nie lubię włączać często mojego piekarnika, bo licznik waruje, a rachunki rosną- tym bardziej, że na takie smakołyki jak zapiekanka, pizza czy paszteciki mamy ochotę bardzo często:)  przepis powstał jednego pięknego dnia gdy wyłączyli nam prąd, a ja miałam przygotowane ciasto.
Jest to też dobra opcja dla tych co nie mają piekarnika, lub dostępu do niego- zawsze można przygotować coś pysznego, domowego,opierając się  tylko na patelni :)
Jako farsz można wykorzystać -jak w tym przepisie - mięso z rosołu, ale przygotowywałam już z farszem grzybowym i warzywnym.
Polecam, nawet tym którym ciasto drożdżowe nie wychodzi- to jeszcze nigdy nie zawiodło, ale podstawa to świeże drożdże:)
Paszteciki można też upiec w piekarniku nagrzanym do 160- 170  st na złoty kolor




Składniki:
Ciasto:
500g mąki pszennej + do podsypania
25 g świeżych drożdży
1 płaska łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka suszonego czosnku- można ominąć
3 łyżki roztopionego masła
1/2 szklanki letniego mleka
1/2 szklanki ciepłej wody
2 jajka
1 łyżka octu- tylko do pasztecików smażonych na patelni

Farsz:
2 ugotowane udka
1 cebula
1 łyżka musztardy
1 łyżeczka posiekanego lubczyku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka suszonego czosnku
1 jajko
Farsz:
Cebulkę kroję w kosteczkę i rumienię na łyżce oleju, następnie studzę i mielę razem z mięsem.
Farsz doprawiam do smaku, dość mocno, ale to już jak wolicie:) dodaje jajko i zieleninę- dokładnie wyrabiam do połączenia sie produktów.
Ciasto.
Zaczynam od zrobienia  zaczynu
Drożdże mieszam z cukrem i gdy się rozpuszczą, dodaje łyżkę mąki, dokładnie mieszam.
Rozprowadzam ciepłym mlekiem i odstawiam na 15 minut w ciepłe miejsce.
Resztę mąki przesypuję do miski, dodaje wyrośnięty zaczyn i resztę składników.
Wyrabiam przez około 10 minut- jeżeli ciasto jest zbyt luźne dodaję jeszcze odrobinę mąki.
Ciasto ma odchodzić od ręki,a zarazem być lśniące i dobrze wyrobione.


Dzielę je na dwie części i wałkuje nadając od razu formę prostokąta o grubości około 0,5 cm,
Farsz dzielę na cztery części i rozkładam na bokach ciasta
Środek smaruje  białkiem, zwijam i kroję na około 5 centymetrowe kawałki .
Przykrywam ściereczką i zostawiam dosłownie na 15 minut.

Smażę partiami,na małym ogniu, ale na gorącym oleju ze wszystkich stron, na złoty kolor.
Nie daję jednorazowo zbyt dużo pasztecików- podczas pieczenia jeszcze rosną
Różnicę widać na zdjęciu:)

Usmażone odkładamy na serwetkę i jak lekko przestygną podajemy np do barszczyku lub wcinamy zamiast kanapki:)
\
Smacznego:)

29 komentarzy:

  1. Świetny przepis ,z patelni jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robię od kilku lat i nigdy mnie nie zawiodły:)

      Usuń
  2. Paszteciki super, powiem szczerze, że na patelni nigdy ich nie smażyła, tylko w piekarniku :-) pyszna propozycja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i poleca, bo wychodzą zupełnie inne:)

      Usuń
  3. zdecydowanie zdjadłabym ze 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam paszteciki;) Zawsze narobisz mi apetytu Reniu;) A tyle razy obiecywałam sobie, że będę zaglądała do Ciebie po obiedzie... Fajny sposób na szybkie robienie ich, a ja myślałam, że robi się je każdy z osobna? Przynajmniej moja mama tak robiła... Muszę podsunąć jej Twój sposób i przepis;) Pozdrawiam Cię cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu można robić każde osobno- tylko poco? tym bardziej że to wersja na szybko, co innego gdy się przygotowuje uroczysty obiad:)

      Usuń
    2. tak właśnie kroi się paszteciki!
      3 minuty i gotowe :-)


      w moim przepisie mam więcej margaryny, dużo więcej przez co po upieczeniu są niesamowicie delikatne i kruche ( ale nie chupiące! :-))

      wypróbuję smażone na jakąś okazję, choc to ma pewnie z miliony kalorii! :-)))

      Usuń
  5. Podobne paszteciki piekłam. Ale takie smażone to świetny pomysł. Chętnie skradnę Ci ten przepis/sposób na pyszne paszteciki :) Pozdrawiam Cię Reniu i życzę Ci miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę Krysiu:) mam nadzieję, że pomysł sie spodoba:)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. powiedzmy klasyka inaczej, ale bardzo dziękuje:)

      Usuń
  7. Bardzo lubię paszteciki :) A te domowe są najsmaczniejsze !
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie domowe sa najlepsze:) również pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Wyglądają wspaniale :) Ja lubię z piekarnika, są bardziej fit ;)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem są fit, ale od czasu do czasu mozna zaszaleć, tym bardziej,. że moje dziewczyny sa na diecie wysokokalorycznej:)

      Usuń
  9. Zaskoczyłaś mnie na całego :) Nie wiedziałam, że tak można! Na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł, wart wypróbowania, paszteciki wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł, na pewno sprawdzą się do czerwonego barszczyku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podobają! Nigdy nie robiłam w ten sposób!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię paszteciki, ale dla mnie wersja pieczona. Smażone lubię ale moja wątroba już niestety nie za ciężkie. Teraz i tak dobrze że mogę drożdżowe ciasto jeść. Wyglądają pysznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Jadłam ostatnio na jakimś weselu, pyszne jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Robiłam paszteciki z tego przepisu już parę razy- dla nas-suuuper! . Polecam ten przepis ,a autorkę pozdrawiam i podziwiam za przepisy ,bo zdarza mi się coś czasem zgapić ;) dla mojej rodzinki-Bożena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i dziękuje za komentarz:)
      pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie:)

      Usuń
  16. Od kiedy zobaczyłam Twój przepis , zrobiłam kilkanaście razy te paszteciki. Dziś też zrobione ,więc postanowiłam podziękować za przepis i polecam wszystkim! :)) , Bożena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo sie cieszę:)
      to też i nasz ulubiony przepis, choć zdarza mi sie robić i pieczone:)
      pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz

      Usuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)