Lubicie?
bo my tak i często podjadamy zamiast chipsów :)
Lubię dodawać ją do sałatek, kanapek czy domowych hamburgerów i hot dogów.
Od kilku lat robię ja w domu nic trudnego czy drogiego wymaga też niewiele czasu a zawsze mam pod ręką i wiem, co jem:)
Jedną z propozycji zastosowania takiej cebulki podam już wkrótce, ale chciałam by przepis był osobno.
Podaje też przepis na jedną cebulę, ale ja od razu robię z trzech, a i tak bardzo szybko znika
Przy większej ilości dzielę cebulkę na porcję i każdą porcje przygotowuję tuż przed smażeniem, inaczej cebula może się posklejać
Polecam:)
Składniki:
1 cebula
1 łyżka mąki pszennej
szczypta soli
około 1/2 l oleju
Cebulę kroję w kostkę
Nie trzeba równo, czy drobno, przynajmniej ja się tym nie przejmuję;)
Cebulę przekładam do woreczka, wsypuję mąkę i sól- zamykam i potrząsam tak długo aż mąka oblepi cebulę.
Potem wysypuję cebulę na durszlak i strzepuję nadmiar mąki.
Olej rozgrzewam, ale nie za bardzo- gdy wrzucony kawałek cebuli od razu wypłynie na górę i będzie otoczony bąbelkami znaczy to że mam odpowiednia temperaturę
Smażę na bardzo małym ogniu przez około 20-25 minut, na złocisty kolor,od czasu do czasu mieszam, żeby smażyła się równomiernie
Usmażoną cebulkę wyciągam łyżka cedzakową, przekładam na ręcznik kuchenny i pozostawiam do wystygnięcia.
Ciepła cebulka jest jeszcze miękka, ale później robi się już chrupiąca.
Przed przełożeniem do słoiczka pozwalam cebulce porządnie się wysuszyć :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty
15 marca 2017
28 września 2016
Domowy majonez ekspresowy przepis
Miałam kiedyś ochotę na sałatkę, tyle ze nie miałam majonezu ani czasu na długie kręcenie- zresztą komu się majonez nie zważył?
bo mnie się kilka razy zdarzyło :(
Do sklepu też dość daleko, a chora Lila nie chciała zostać w domu sama i wtedy przypomniało mi sie że widziałam ( nawet zapisałam w notesie, ale nie pamiętam z której strony) przepis na ekspresowy majonez
Wypróbowałam od razu i powiem Wam bomba!!!!
tylko trzeba dosmakować pod siebie i można się raczyć pysznym majonezem.
Do podstawowego przepisu można dodać zioła lub świeży czosnek i będziemy mieć ziołowy lub czosnkowy majonez- do mięsa idealny.
Wypróbowałam kilka różnych proporcji ten nam pasuje najbardziej i ten polecam:)
Składniki:
1 jajko
1 łyżka soku z cytryny
1/2 płaskiej łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki soli
szczypta pieprzu
szczypta czosnku granulowanego
1 kopiata łyżeczka ostrej musztardy ( takiej jakiej używacie)
225 ml oleju rzepakowego
2 łyżki zimnego mleka
Jajko myję i wkładam na 9-10 sekund do wrzątku, od razu przekładam do zimnej wody.
Wbijam jajko do wysokiego słoika, dodaję resztę składników oprócz mleka i zaczynam miksować na największych obrotach.
Gdy masa zwiększa swoja objętość i gęstnieje ( a trwa to dosłownie kilka sekund!) podnoszę delikatnie blender do góry i tak samo delikatnie opuszczam, żeby dokładnie wszystko sie razem połączyło
Miksujemy tak długo aż masa uzyska konsystencje majonezu.
Dopiero teraz wlewam mleko i miksuję jeszcze chwilę, aż wszystko ładnie się połączy.
Jeżeli lubicie bardzo gęste majonezy to dodajcie 25 ml więcej oleju, ale jak dla mnie to taka proporcja jest wystarczająco gęsta :)
Polecam:)
bo mnie się kilka razy zdarzyło :(
Do sklepu też dość daleko, a chora Lila nie chciała zostać w domu sama i wtedy przypomniało mi sie że widziałam ( nawet zapisałam w notesie, ale nie pamiętam z której strony) przepis na ekspresowy majonez
Wypróbowałam od razu i powiem Wam bomba!!!!
tylko trzeba dosmakować pod siebie i można się raczyć pysznym majonezem.
Do podstawowego przepisu można dodać zioła lub świeży czosnek i będziemy mieć ziołowy lub czosnkowy majonez- do mięsa idealny.
Wypróbowałam kilka różnych proporcji ten nam pasuje najbardziej i ten polecam:)
Składniki:
1 jajko
1 łyżka soku z cytryny
1/2 płaskiej łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki soli
szczypta pieprzu
szczypta czosnku granulowanego
1 kopiata łyżeczka ostrej musztardy ( takiej jakiej używacie)
225 ml oleju rzepakowego
2 łyżki zimnego mleka
Jajko myję i wkładam na 9-10 sekund do wrzątku, od razu przekładam do zimnej wody.
Wbijam jajko do wysokiego słoika, dodaję resztę składników oprócz mleka i zaczynam miksować na największych obrotach.
Gdy masa zwiększa swoja objętość i gęstnieje ( a trwa to dosłownie kilka sekund!) podnoszę delikatnie blender do góry i tak samo delikatnie opuszczam, żeby dokładnie wszystko sie razem połączyło
Miksujemy tak długo aż masa uzyska konsystencje majonezu.
Dopiero teraz wlewam mleko i miksuję jeszcze chwilę, aż wszystko ładnie się połączy.
Jeżeli lubicie bardzo gęste majonezy to dodajcie 25 ml więcej oleju, ale jak dla mnie to taka proporcja jest wystarczająco gęsta :)
Polecam:)
8 stycznia 2016
Galaretka z granatów do pasztetów i mięs
Przepis powstał przypadkiem, bo choć lubię granaty to pesteczki troszkę mi przeszkadzają, a że boję się wcisnąć je do sokowirówki to postanowiłam trochę poeksperymentować.
Tak powstała pierwsza część przepisu:)
Potem już poszłam na żywioł, zamiast cukru dodałam chili-drobinę, bo ja osobiście nie lubię ostrych przypraw, a bałam sie ze będę musiała sobie sama ją skonsumować:)
Potem już tylko żelatynę i odstawiłam do stężenia.
Za pierwszym razem dodałam jej za mało, trzeba było powtórzyć i gotowe.
Z pasztetem z poprzedniego postu pysznie smakowała- moje dziewczyny zjadały ze smakiem
Nie dodawałam soli, ale każdy może ją doprawić po swojemu, solą pieprzem i odrobiną soku z cytryny czy limonki, choć przyznam że na ciepło nie smakowała tak dobrze:)
A i jeszcze jedno, najlepiej żeby granat był dojrzały, ja zostawiam zawsze na kilka dni i jak widzę że skórka zaczyna wysychać wtedy otwieram
Polecam przepis :)
składniki:
1 duży granat
1/2 szklanki wody
odrobina chili ( można ominąć)
2 płaskie łyżeczki żelatyny.
Odcinam tzw koronę, skórkę nacinam na krzyż i wywijam,obieram pesteczki i to dość dokładnie.
Pestki zalewam wodą i gotuje- wystarczy 5 minut .
Całość przelewam na sitko i przecieram bardzo dokładnie.
Żelatynę zalewam 2-3 łyżkami zimnej przegotowanej wody, odstawiam do napęcznienia, a potem podgrzewam do rozpuszczenia - mieszam, żeby nam się nie przypaliła
Do wywaru dodaje chili i rozpuszczoną żelatynę.
Galaretkę przelewam do pojemnika lub słoiczka i zostawiam do zastygnięcia
Potem to juz tylko zajadamy :)
Tak powstała pierwsza część przepisu:)
Potem już poszłam na żywioł, zamiast cukru dodałam chili-drobinę, bo ja osobiście nie lubię ostrych przypraw, a bałam sie ze będę musiała sobie sama ją skonsumować:)
Potem już tylko żelatynę i odstawiłam do stężenia.
Za pierwszym razem dodałam jej za mało, trzeba było powtórzyć i gotowe.
Z pasztetem z poprzedniego postu pysznie smakowała- moje dziewczyny zjadały ze smakiem
Nie dodawałam soli, ale każdy może ją doprawić po swojemu, solą pieprzem i odrobiną soku z cytryny czy limonki, choć przyznam że na ciepło nie smakowała tak dobrze:)
A i jeszcze jedno, najlepiej żeby granat był dojrzały, ja zostawiam zawsze na kilka dni i jak widzę że skórka zaczyna wysychać wtedy otwieram
Polecam przepis :)
składniki:
1 duży granat
1/2 szklanki wody
odrobina chili ( można ominąć)
2 płaskie łyżeczki żelatyny.
Odcinam tzw koronę, skórkę nacinam na krzyż i wywijam,obieram pesteczki i to dość dokładnie.
Pestki zalewam wodą i gotuje- wystarczy 5 minut .
Całość przelewam na sitko i przecieram bardzo dokładnie.
Żelatynę zalewam 2-3 łyżkami zimnej przegotowanej wody, odstawiam do napęcznienia, a potem podgrzewam do rozpuszczenia - mieszam, żeby nam się nie przypaliła
Do wywaru dodaje chili i rozpuszczoną żelatynę.
Galaretkę przelewam do pojemnika lub słoiczka i zostawiam do zastygnięcia
Subskrybuj:
Posty (Atom)
