Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pasztet, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pasztet, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

20 stycznia 2016

Pasztet z podrobów bez pieczenia


Może raczej smarowidełko, ale konsystencją i smakiem przypomina pasztet.
Przepis własny, szybsza i o wiele tańsza  wersja a równie smaczna co tradycyjnego pasztetu.
Do przygotowania wykorzystałam same podroby- cena u mnie za kilogram od 4-5 zł myślę że warto się skusić i przygotować w domu.
Nie wiem jak wasze dzieci, ale moje córy nie jadają podrobów, ale pasztet zajadały ze smakiem.

Polecam :)


Składniki:
500g żołądków drobiowych
500g serduszek drobiowych
200g wątróbki drobiowej
2 cebule
2 liście laurowe
4 ziela angielskie
sól i pieprz do smaku
3-łyżki maggi
olej do podsmażenia
3/4 l wody
2-3 ząbki czosnku
Dodatkowo
masło klarowane

Podroby myjemy i osuszamy ( ja zostawiłam na godzinę na durszlaku)
Na rozgrzanym oleju podsmażamy porcjami podroby, a na końcu pokrojoną w kosteczkę cebulę.


Wszystko przekładamy do garnka, dodajemy przyprawy, czosnek i maggi- gotujemy bez przykrywki na małym ogniu 35-40 minut.


Miękkie podroby studzimy i odcedzamy, wyjmujemy liść laurowy i ziele angielskie - wywar zostawiamy.
Podroby mielimy.


Masę doprawiamy pieprzem i ew solą, wlewamy  wywar-płynu dodajemy stopniowo i nie powinno go być więcej niż 1,5 szklanki.
Pasztet przekładamy do słoika lub miseczek i zalewamy rozpuszczonym masłem- pasztet nie będzie wysychał.
Odstawiamy do lodówki na kilka godzin i zajadamy :)
 


24 sierpnia 2016

Pasztet warzywny

Lubicie cukinię??
Ja i Mała bardzo i to pod każdą postacią, bo cukinia świetnie smakuje i na wytrawnie i na słodko.
Na blogu jest już kilka przepisów, ale dzisiaj podam na pasztet warzywny z cukinią w roli głównej.
Pasztet jest pyszny i wilgotny, a co najważniejsze, to nawet największy przeciwnik cukinii-czyli mój M dobrał sie do niego i zajadał ze smakiem.
Cukinia ma łagodny smak i trzeba ją dobrze doprawić.
Ja postawiłam na nasze ulubione przyprawy, ale możecie spokojnie doprawić po swojemu.
Waga cukinii po obraniu/oczyszczeniu
nie wycinam gniazd nasiennych, bo zawsze zrywam młodziutkie okazy


Składniki:
1100g cukinii- oczyszczonej
200 g marchewki
1 pełna szklanki kaszy manny
1 łyżeczka soli
1 kopiata łyżeczka curry
1 płaska łyżeczka kurkumy
2 duże ząbki czosnku
2 cebule100g sera żółtego ( u mnie parmezan)
łyżka vegety/ rosołek warzywny
łyżka posiekanego lubczyku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2-3 łyżki oleju
pieprz do smaku



Cukinię kroję w kosteczkę, tak samo jak cebulę.
Marchewkę obieram i ścieram na dużych oczkach tarki do warzyw.
Na gorący olej wrzucam cebulkę i marchewkę, mieszam i przesmażam, aż cebula sie zeszkli.
dodaję cukinię, vegetę lub rosołek i duszę razem przez około 10 minut- cukinia w większości zrobi się przezroczysta
Czosnek przeciskam przez praskę i rozcieram z solą i dodaję pod koniec duszenia doprawiam curry, kurkumą ew pieprzem i solą.


Całość studzę.
Do  zimnej masy dodaję kaszę mannę i ser żółty,  posiekaną zieleninę
Przekładam do foremki- użyłam aluminiowej, ale można użyć zwykłej tylko trzeba ją nasmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą.
Pasztet piecze się w piekarniku nagrzanym do 175 st przez 45-50 minut.

Pasztet możemy podawać na ciepło, choć ja wolę zimny, taki prosto z lodówki z plasterkiem pomidora:)



27 stycznia 2019

Terrina z mięsa gotowanego

Dlaczego terrina a nie pasztet?
bo większości pasztet kojarzy się z pieczeniem, a ten na który zaraz podam przepis był gotowany w foremkach.Szybciej i  łatwiej, a przy tym nie ma szans go wysuszyć.
Oczywiście można to zrobić w piekarniku, ale wystarczy na gazie i to dobra alternatywa dla tych co piekarnika nie posiadają:)
Przepis na terrinę wegetariańską przedstawiałam na samym początku blogowania i była z kalafiora i brokułu (klik)


Dla mnie to kolejny przepis na wykorzystanie mięsa z rosołu,  podawałam już inny również po niedzielny (klik) ale  coś trzeba z mięsem zrobić, a czasami nie mam ochoty lub czasu na  krokiety czy pierogi
Inne pasztety mięsne lub warzywne znajdziecie tutaj (klik)

Polecam z żurawiną lub brusznicą (klik) czy z galaretką z granatu (klik) - smakuje wybornie
i nikt się nie domyśli, ze tak na prawdę to produkt uboczny po obiedzie.
a i jeszcze jedno;)
do przepisu wykorzystałam smalec, gęsi jest najlepszy, ale może to też być masło- tłuszcz musi być dodany , po zastygnięciu spaja całą masę i pasztet się nie "sypie"

Do pasztetu wykorzystałam dwie małe foremki na 500ml wsadu


Polecam.
Składniki:
500 g gotowanego mięsa  z indyka (podudzie)
6 wątróbek z kurczaka
1 cebula
100g smalcu 
3/4 szklanki rosołu
1-2 garście żurawiny suszonej
1 łyżka ziół prowansalskich
1 łyżka majeranku
1  łyżka czosnku granulowanego
2 łyżki musztardy
sól i pieprz do smaku


Zaczynam od zalania żurawiny gorącą przegotowaną wodą- wody później nie wylewam, ale wykorzystuję np do herbaty- pycha!!
Smalec rozpuszczam i lekko studzę.
Wątróbkę oczyszczam i przesmażam na tłuszczu razem z posiekaną cebulą.
Opieczoną podlewam rosołem i duszę 9 minut- studzę.


Mięso mielę razem z wątróbką i cebulą, rosół odlewam ale nie wylewam!
Do masy dodaję przyprawy, rosół i i rozpuszczony smalec- mieszam do połączenia się na jednolitą masę.
Foremki wkładam do dużego garnka i wlewam wodę- tak 1-2 cm poniżej i doprowadzam do wrzenia.
Pasztet parzę przez około 40 minut.
Foremki wykładam i studzę.
Zimne wkładam do lodówki na kilka godzin.
Smacznego  :)

 


6 stycznia 2016

Pasztet mięsno pieczarkowy

jakoś nie mogę się pozbierać po świętach, tym bardziej, ze mała jest jeszcze w domu i gotuje to co najbardziej lubimy i  na szybko- a te przepisy są już na blogu.
Jednak po świątecznym rosole zostało mi mięso i coś trzeba było z niego zrobić.
Paszteciki i krokiety są często, a na dodatek mięsa było dość dużo bo połowa kury + wołowe na rosół
i wyszłoby ich dla   pułku wojska :D
Do pasztetu dorobiłam wytrawną galaretkę z granatu- i jak moje dziewczyny orzekły połączenie wyszły pysznie.


Składniki:

700g mięsa z rosołu
500g pieczarek
warzywa z rosołu:
2-3 marchewki,
 pietruszka,
połowa selera
6 łyżek bułki tartej+ kilka łyżek rosołu
2 cebule
3 jajka
 sól, pieprz do smaku
łyżeczka czosnku granulowanego
dodatkowo:
bułka tarta
olej
1/4 kostki masła

Bułkę namaczam w rosole- ilość taka by bułka była mokra.
Pieczarki myje, obieram i ścieram na dużych oczkach.
Cebulę kroję w kostkę.
Na 2-3 łyżkach oleju przesmażam cebulę i gdy się zeszkli dodaje pieczarki- podsmażam tak długo aż odparuje woda- studzę
Mięso mielę razem z pieczarkami , cebulą i ugotowanymi jarzynami z rosołu
Masę przyprawiam dość mocno, bo straci trochę podczas pieczenia i dodaje jajka razem bułka tartą.
Dokładnie mieszam.

Masę mięsną przekładam do keksówki wysmarowanej olejem lub masłem i wysypanej bułko tartą
Pasztet piecze sie przez 1 godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Pasztet powinien odchodzić od blachy- wtedy jest gotowy.
Odstawiam do wystudzenia, potem powinien bez problemy "wyjść" z blaszki.
Smacznego :)
przepis na galaretkę opublikuję w piątek- muszę tylko popracować nad zdjęciami, niestety przez przypadek udało mi sie je wykasować, jeżeli ich nie odzyskam wrzucę to co mam :)



21 marca 2018

Pasztet z indyka

To kolejny przepis na pasztet domowy.
Inne znajdziecie tutaj(klik) 
najczęściej sa to proste pasztety na co dzień, ale i w wydaniu świątecznym też sie znajdzie:)
Dzisiaj przepis z mięsem mieszanym, ale równie dobrze możecie wykorzystać tylko mięso gotowane- będzie szybciej  i  zdrowiej
Pasztet jest z galaretką z granatu(klik), ale można spokojnie wykorzystać słoik żurawiny czy brusznicy


Składniki:

600g mięsa z indyka ( gulaszowe i podudzie)
2 marchewki
1 pietruszka
1/4 selera
ziele angielskie, liść laurowy
1-2 ząbki czosnku
sól i pieprz do smaku
dodatkowo już do pieczenia
1 cebula
20 oliwek zielonych
3 łyżki kaszy manny
6 łyżki oleju
2 łyżki musztardy
3 łyzeczki przyprawy kolonialnej(klik) (lub zamiennie pieprz ziołowy, papryka słodka i wędzona, suszony tymianek, bazylia)
 ew, sól i pieprz do smaku

Mięso gulaszowe kroję na kostkę, przesmażam na 2 łyżkach oleju, dodaję czosnek, sól i pieprz, podlewam 1/2 szklanki wody i duszę do miękkości.
Podudzie i warzywa zalewam 2 szklankami wody, dodaję liść laurowy, ziele angielskie sól i pieprz oraz czosnek i gotuję do miękkości ( wywar odcedzam i wykorzystuję dalej)
Oliwki siekam niezbyt drobno.
Cebulę kroję w kosteczkę, podsmażam na oleju.
Ugotowane i uduszone mięso mielę razem z warzywami i cebulą, dodaję pozostałe przyprawy, oliwki -dokładnie wyrabiam, dolewam 1 szklankę wywaru, jeżeli jest za suchy dolewam jeszcze trochę, ale nie więcej niż pół szklanki

Masę przekładam do dwóch foremek
Piekę godzinę w 180stopniach i studzę.
Przygotowuję galaretkę w/g przepisu, wylewam na górę i odstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Smacznego :)




24 maja 2017

Po niedzielny pasztet

Po niedzielny, bo zrobiony z tego co mi zostało z rosołu, czyli mięso gotowane + jarzyny
do tego dołożyłam tylko wątróbkę i mamy pyszny pasztet mięsny.
Takie mięso gotowane często wykorzystuję do pasztecików  czy pierogów, ale  ile można:)



Tym razem przygotowałam go z udek i podudzia  indyczego  ale z kury też pysznie smakuje
Polecam

Składniki gotowane
2 udka
500g podudzia indyczego
2 duże marchewki lub 3 małe
1 większa pietruszka
1/2 selera
1 szklanka rosołu

Dodatkowo:
5-6 wątróbek  drobiowych
1 duża cebula
2 łyżki kaszy manny
1 łyżka mąki pszennej
2 łyżki ostrej musztardy np rosyjskiej
4 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki pieprzu ziołowego
1/4 łyżeczki pieprzu czarnego
1 łyżeczka papryki wędzonej ( może być zwykła)
kilka plasterków  boczku wędzonego
żurawina do mięs


Zaczynam od podsmażenia na złoto cebuli pokrojonej w kostkę, potem obsmażam wątróbkę-  duszę razem przez 4-5 minut i odstawiam do wystudzania

Mięso, warzywa i wątróbkę z cebula mielę w maszynce do mięsa.
Masę przyprawiam do smaku i dokładnie wyrabiam dolewając rosołu
Na początek dolewam szklankę, ale jeżeli masa jest sucha wykorzystuję 1,5 szklanki.
Przekładam masę do foremki aluminiowej lub do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
Wygładzamy i układamy plasterki boczku
Pasztet piekę w 180 stopniach przez 60 minut.
Upieczony studzę.
Na górę wyłożyłam żurawinę do mięs
Polecam :)


25 sierpnia 2013

Pasztet sojowy z okary


Pasztet jest lekki i dietetyczny, przy tym zdrowy a tani




Składniki:

1 kg okary lub ugotowanej soi
3/4 szklanki płatków owsianych
1 szklanka kaszy manny
2 jajka
100ggrzybów lub pieczarek
6 kawałków pomidora suszonego
2- 3 ząbki czosnku
1/4 kostki masła
łyżka przyprawy w płynie- maggi lub sosu sojowego
garść pestek słonecznika
garść ziół- natka pietruszki, tymianek
sól, pieprz do smaku

Okarę ( ponownie) lub soję mielę  w maszynce do mięsa.
Mieszam z płatkami owsianymi i przyprawą w płynie.
Dokładnie mieszam i wkładam do lodówki na min 30 minut.
Pokrojone grzyby duszę na łyżce masła, słonecznik prażę na suchej patelni studzę, pomidory  kroję na małe kawałki
Do okary dodaję-
 wszystkie przyprawy,
kaszę manna,
jajka,
grzyby
pomidory
słonecznik

Dokładnie wyrabiam mikserem.
Przekładam do formy keksowej- użyłam formy o wymiarach 28x9 cm i wyłożyłam ją folią aluminiową.


Piekarnik rozgrzewam do 200 stC i piekę 50 minut


Folię ściągam dopiero po całkowitym wystudzeniu pasztetu.

Smacznego!!

14 kwietnia 2014

Pasztet w cieście

Najlepiej rozłożyć pracę na dwa dni, bo jest troszkę roboty, ale efekt zadowoli Was ( mam nadzieję:)
Ja mogę tylko polecić.

Składniki
2 udka kurczaka
1 kg łopatki ( nie za chudej)
40 dag wątróbki drobiowej
1 duża cebula
duża marchewka
pietruszka
1/2 selera
kawałek pora
3 jajka
3 liście laurowe
6 ziarenek ziela angielskiego
sól i pieprz do smaku
2 łyżki musztardy ( u mnie Kremska)
1 łyzka suszonego czosnku
1 rosołek drobiowy
kajzerka
Ciasto:
300g mąki krupczatki
15og masła
2 łyżki gęstej smietany
2 jajka
szczypta soli
żółtko do smarowania
Dodatkowo na galaretkę
1/2 szklanki cedru jabłkowego lub białego wina wytrawnego
1/2 szklanki soku z aronii nie słodzonego ( może być żurawina)
1 łyżeczka żelatyny


Udka zalewamy 3/4 l wody.
Dodajemy warzywa - oprócz cebuli, rosołek, liść laurowy i ziele angielskie,sól i pieprz do smaku i gotujemy do miękkości- studzimy
Rosołek który powstanie musi być esencjonalny i pod żadnym pozorem nie wylewmy po odcedzeniu ugotowanych udek.
Łopatkę kroimy w większą kostkę, obsmażamy na 2-3 łyżkach oleju, podlewamy szklanka rosołu  z kurczaka i dusimy na pół miękko przez około 20 minut- Studzimy.
Wątróbkę myjemy i obsmażamy na 2 łyżkach oleju, dodajemy cebulę  pokrojoną w kostkę, podlewamy odrobiną roosołu i dusimy 10 minut- Studzimy

Wszystkie mięsa odcedzamy, łączymy z reszta rosołu, jeżeli jest dożo tłuszczu to ściągamy ile się da, odlewamy szklankę rosołu ( odstawiamy. będziemy jej później potrzebować)
w reszcie moczymy kajzerkę.

Mięsa mielimy wraz z wątróbka i bardzo mocno obciśniętą kajzerką.
Do masy dodajemy jajka, czosnek, musztardę i 1/2 szklanki odłożonego wywaru- dokładnie wyrabiamy i przyprawiamy do smaku.
Do masy można dodać pokrojoną paprykę lub/i pieczarki konserwowe

Ciasto:
Z maki tworzymy kopczyk, do środka dodajemy śmietanę i kawałki masła, bardzo szybko wyrabiamy i wkłądamy do lodówki na około 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto wałkujemy na około 0,5 cm zaznaczamy ( stawiamy blachę keksową na ciasto i nie odrywając jej odciskamy dół, a potem wszystkie boki) i wykrawamy
Blachę keksową smarujemy boki, na dół kładziemy kawałek papieru do pieczenia- układamy ciasto mocno przyciskając na górze( żeby się nie zsuwało) wykładamy mięso
Z reszty ciasta przygotowujemy prostokąt do przykrycia pasztetu, robimy dziurki  i ozdabiamy w/g upodobań.

Dziurki nie są potrzebne- wystarczy ponakłuwać całość patyczkiem, chodzi o to, żeby ciasto nie popękało, a kominy z papieru zapobiegają odkształcaniu się ciasta podczas pieczenia.
Wszystkie ozdoby przyklejamy na rozmąconym żółtku, na koniec pokrywając żółtkiem całą górę pasztetu.
Pieczemy w pikarniku nagrzanym do 180 st i piec około 1 godziny.
Gdy góra zacznie się mocno rumienić przykrywamy papierem do pieczenia.
Pasztet odstawiamy do całkowitego ostudzenia.

Z odlanego rosołu- zostało nam jeszcze 1/2 szklanki, wlewamy do garnka, dodajemy cydr i sok- gotujemy tak długo aż zredukuje się o połowę- możemy jeszcze doprawić do smaku.
Zelatynę przygotowyjemy tak jak pisze na opakowaniu- dodajemy do wywaru mięsno owocowego, przepewamy na talerz i odstawiamy do stężenia
Smacznego!!


14 września 2016

Brusznica albo borówka czerwona

Dla mnie zupełna nowość.
Do tej pory nie znałam smaku i zastosowania tej jagódki i jestem nim bardzo zaskoczona.
Kupiłam litr na próbę i pędzę po następne, bo tych już właściwie nie ma:)
Polecam wszystkim a najbardziej tym co lubią połączenie smakowe owoców i mięsa- zwykła pasztetówka z takim dodatkiem smakuje bajecznie, a dobry pasztet to już będzie rarytas :)

Można dodawać ją też do herbaty- wszystko robi ise tak samo, jedynie gotuje nieco krócej.
A warto, bo :
borówka brusznica obniża ciśnienie krwi, zapobiega biegunce, odkaża układ moczowy i zwalcza ból pęcherza, reguluje pracę przewodu pokarmowego,  ma działanie przeciwzapalne, zapobiega reumatyzmowi i uszczelnia ścianki naczyń krwionośnych.
W lecznictwie wykorzystywane są i owoce i liście.



Przepis dostałam od Beatki (klik) za co jeszcze raz dziękuje i podaję w całości, choć ja robiłam 1/3 porcji :)
i jeszcze tylko mała uwaga- nie przestraszcie się, podczas gotowania wyda wam się bardzo rzadka, po ostudzeniu brusznica pięknie się żeluje i nie potrzebne są żadne wspomagacze:)
Przepis prosty do bólu, ale efekt fantastyczny
Polecam:)


Składniki
3 l brusznicy
1 l wody
1 kg cukru

Brusznicę płuczę pod bieżącą wodą
Przekładam do garnka najlepiej z grubym dnem , wlewamy wodę i dodajemy cukier.
Podgrzewam do zagotowania.
Brusznicę gotuję ciągle mieszając- strasznie się pieni i kipi!
I tak, jeżeli chcę ją wykorzystać jako dodatek do herbaty, to gotuję ją 5-6 minut,
jeżeli do mięs i wędlin to gotuję 10-15 minut.
Przekładam do wyparzonych słoiczków, dokładnie oczyszczam szyjki, zakręcam (wyparzonymi ) zakrętkami  Według Beatki wystarczy odwrócić do góry dnem, ale ja jak zwykle wsadziłam jeszcze do pasteryzacji na 5 minut :)

Smacznego :)



1 sierpnia 2013

Terrina z kalafiora i brokułu

Terrina czyli pasztet warzywny gotowany w kąpieli wodnej.
Lekka i pyszna na ciepło z sosem serowym lub na zimną z wędlina i sosem czosnkowym


Składniki:

500g kalafiora
500g brokułu
4 jajka
10 kopiatych łyżek kaszy manny
pęczek koperku
2 łyżki kukurydzy
sól, pieprz
bułka tarta do foremki

Brokuł i kalafior dzielę na różyczki.
Głąb i łodygi kroję na kawałki.

Do wrzącej, lekko osolonej wody wkładam brokuł i gotuję 5 minut.
Odcedzam na durszlak i pozostawiam do ocieknięcia i wystudzenia,
W ten sam sposób traktuję kalafiora ale gotuję go 10 minut i łodygi z głąbami gotujemy 15 minut.
Odcedzam na durszlak i zostawiam
Jest to bardzo ważne, bo inaczej ciasto będzie  wilgotne i będzie  raczej pastą a nie pasztetem.
Po wystudzeniu odkładam garść mieszanych różyczek a resztę mielę w maszynce do mięsa.
Oddzielam żółtka od białek


Do zmielonej masy dodaję kolejno:żółtka, kaszę mannę, kukurydzę, przyprawy i drobno pokrojony koperek a na końcu pianę z białek i pozostawione różyczki.




Bardzo delikatnie mieszam i przekładam do formy keksowej  wysypanej bułką tartą
Keksówkę wkładamy do dużego garnka i gotujemy 50 min na wolnym ogniu
Ja używam do tego starą gęślarkę-





Widać,że swoje lata ma już za sobą
Smacznego!!


24 sierpnia 2013

Pulpeciki z okary

Pyszna przekąska , która jako jedyną z soi lubi moja najmłodsza
Okara to pozostałości po produkcji mleka sojowego, które z reguły się wyrzuca, a można je jeszcze spożytkować, między innymi na takie malutkie kotleciki lub pasztet, ale o nim wkrótce:)



Składniki:

500g okary
0,5 szklanki bułki tartej
łyżeczka zielonej czubrycy
łyżeczka suszonego czosnku1 jajko
mąka i bułka tarta do panierowania
olej do smażenia

Zamiennie
-za zielona czubrycę można użyć przyprawy tzatziki
-za okarę soję ugotowaną i zmielona

Do okary dodaję bułkę tartą, jajko i przyprawy- dokładnie wyrabiam  i odstawiam do lodówki na min 30 minut.

Po tym czasie  formuję kuleczki wielkości orzecha włoskiego - musimy mocno uciskać rękami, jeżeli mimo to ciasto się rozpada dodaję jeszcze 2-3 łyżki bułki tartej.
Mąkę rozrabiam z wodą- powstaje zawiesina taka jak na naleśniki.
Pulpeciki wkładam do mąki, następnie do bułki tartej, dociskam panierkę i lekko spłaszczam.


Smażę na złoto na małym ogniu.
Podaję
- na zimno z sosem czosnkowym
- na ciepło z sosem np słodko kwaśnym (na zdjęciu)


Smacznego!!