Na blogu są już ciasta o tym smaku np ciasto z galaretką tutaj(klik) i cytrynowiec (klik)
ale ja bardzo lubię ten smak i często powstają różne kombinacje.
Dzisiaj ciasto lekkie, kwaskowate i warstwowe.
Nie jest trudne, ale trochę czasu trzeba poświecić za to smak wynagrodzi nam to wszystko tak samo jak miny zjadaczy :)
Polecam
Składniki:
Blat biszkoptowy
3 jajka L
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki maki ziemniaczanej
skórka z połowy cytryny
sok z połowy cytryny +1.4 szklanki przegotowanej wody do nasączenia
Krem budyniowy
1/2 l mleka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru pudru
250 g masła
Masa śmietanowa
1/2 l śmietany kremówki
1 galaretka cytrynowa
Dodatkowo
2 galaretki cytrynowe
Blat biszkoptowy.
Ubijam białka na sztywno ze szczyptą soli, dodaję stopniowo cukier, potem żółtka.
Wyłączam robot.
Do masy białkowej dodaję przesiane obie mąki i delikatnie mieszam do dokładnego połączenia się składników.
Ciasto przelewam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę 20 minut w 180 stopniach ( sprawdzamy patyczkiem)
Studzę i ponczuje wodą z cytryną
Rozpuszczam 2 galaretki rozpuszczone w 800ml wrzątku i odstawiam do wystudzenia
Krem budyniowy:
Odlewam pół szklanki mleka w której rozrabiam obie mąki- resztę zagotowuję
Gdy mleko się zagotuje wlewam zawiesinę z mąki i ciągle mieszając gotuję aż masa zgęstnieje i straci mączny smak (wystarczy minuta)
Budyń studzę.
Masło ucieram na puszysto dodając stopniowo cukier i po łyżce zimnego budyniu .
Masę wykładam na blat
Krem śmietanowy.
Rozpuszczam galaretkę w szklance wrzątku- studzę.
Śmietanę ubijam na sztywno- na koniec wlewam zimną - masa będzie szybko tężeć.
Masę przekładam na masę budyniową i wkładam do lodówki.
Na górę wylewam tężejące już galaretki- wkładam ponownie do lodówki do całkowitego stężenia
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusy. Pokaż wszystkie posty
14 stycznia 2018
6 sierpnia 2017
Pianka cytrynowa
Kiedyś Teściowa poczęstowała nas takim ciastem- zdziwiłam się nieco, bo jak na kupne ciasto było przepyszne :)
W pierwszej chwili myślałam o odtworzeniu przepisu, ale przypomniałam sobie ze gdzieś na Pinerest widziałam podobne i faktycznie było.
Nie wiem, który był pierwowzorem, wiem że ja wypróbowałam TEN przepis i bardzo nam zasmakował
Ciasto przygotowywane tuż przed wyjazdem, dlatego nie ma zdjęć poglądowych, ale polecam, bo nie jest trudny, a orzeźwiający smak idealnie wpasowuje sie w tegoroczne lato
Przepis tylko leciutko zmodyfikowałam i podaje już z moimi zmianami
Składniki
Biszkopt
3 jajka
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
sok z 1 cytryny
Pianka cytrynowa
2 szklanki mleka 3.2 %
2 opakowania śnieżki
2 opakowania galaretki cytrynowej
Dodatkowo
2 galaretki cytrynowe
1/2 l śmietany kremówki 36%
2 łyżeczki żelatyny
2 łyżki cukru pudru
skórka z 1 cytryny
Poncz
sok z 1 cytryny
1/2 szklanki przegotowanej wody
1 łyżka cukru
Oddzielam białka od żółtek i ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych dodaję po łyżce cukru- ubijam dalej aż cukier się rozpuści.
Następne dodaję stopniowo żółtka i ubijam do połączenia.
Wyłączam robot i wsypuję przesianą mąkę razem z proszkiem- delikatnie, ale dokładnie mieszam.
Masę wylewam do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką blaszki
Wyrównuję górę i piekę w piekarniku nagrzanym do 180stopni przez 15-17 minut na złoty kolor.
Biszkopt studzę w foremce.
Zimne ciasto zakrapiamy dokładnie ponczem
Pianka
Galaretki rozpuszczam w 1,5 szklance wrzącej wody i odstawiam do wystudzenia.
Zimne mleko ubijam ze śnieżkami według instrukcji na opakowaniu, nie przerywając ubijam wlewam gęstniejącą galaretkę i dokładnie mieszam, żeby nie porobił się nam grudki.
Masę wylewam na ciasto i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny, żeby masa się dokładnie ścięła.
W między czasie 2 galaretki rozpuszczam w 800ml wrzątku i odstawiam do wystudzenia.
Gdy zaczyna się ścinać wylewam na masę
Uwaga !
robimy to bardzo delikatnie i najlepiej poprzez łyżkę, czyli pod strumień galaretki podkładamy łyżkę i nie wylewamy bezpośrednio na masę.
Odstawiam do lodówki na kolejne 2 godziny.
Śmietana:
Śmietanę ubijam.
Żelatynę zalewam 2-3 łyżkami wody, odstawiam do napęcznienia.
Potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Do żelatyny dodaję 1-2 łyżki śmietany, dokładnie mieszam i dopiero teraz, nie przerywając ubijania dodaję do śmietany- mam pewność że żelatyna w całości połączy się z masą.
Ubitą śmietanę przekładam na galaretki i ozdabiamy szpatułką,
W pierwszej chwili myślałam o odtworzeniu przepisu, ale przypomniałam sobie ze gdzieś na Pinerest widziałam podobne i faktycznie było.
Nie wiem, który był pierwowzorem, wiem że ja wypróbowałam TEN przepis i bardzo nam zasmakował
Ciasto przygotowywane tuż przed wyjazdem, dlatego nie ma zdjęć poglądowych, ale polecam, bo nie jest trudny, a orzeźwiający smak idealnie wpasowuje sie w tegoroczne lato
Przepis tylko leciutko zmodyfikowałam i podaje już z moimi zmianami
Składniki
Biszkopt
3 jajka
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
sok z 1 cytryny
Pianka cytrynowa
2 szklanki mleka 3.2 %
2 opakowania śnieżki
2 opakowania galaretki cytrynowej
Dodatkowo
2 galaretki cytrynowe
1/2 l śmietany kremówki 36%
2 łyżeczki żelatyny
2 łyżki cukru pudru
skórka z 1 cytryny
Poncz
sok z 1 cytryny
1/2 szklanki przegotowanej wody
1 łyżka cukru
Oddzielam białka od żółtek i ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych dodaję po łyżce cukru- ubijam dalej aż cukier się rozpuści.
Następne dodaję stopniowo żółtka i ubijam do połączenia.
Wyłączam robot i wsypuję przesianą mąkę razem z proszkiem- delikatnie, ale dokładnie mieszam.
Masę wylewam do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką blaszki
Wyrównuję górę i piekę w piekarniku nagrzanym do 180stopni przez 15-17 minut na złoty kolor.
Biszkopt studzę w foremce.
Zimne ciasto zakrapiamy dokładnie ponczem
Pianka
Galaretki rozpuszczam w 1,5 szklance wrzącej wody i odstawiam do wystudzenia.
Zimne mleko ubijam ze śnieżkami według instrukcji na opakowaniu, nie przerywając ubijam wlewam gęstniejącą galaretkę i dokładnie mieszam, żeby nie porobił się nam grudki.
Masę wylewam na ciasto i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny, żeby masa się dokładnie ścięła.
W między czasie 2 galaretki rozpuszczam w 800ml wrzątku i odstawiam do wystudzenia.
Gdy zaczyna się ścinać wylewam na masę
Uwaga !
robimy to bardzo delikatnie i najlepiej poprzez łyżkę, czyli pod strumień galaretki podkładamy łyżkę i nie wylewamy bezpośrednio na masę.
Odstawiam do lodówki na kolejne 2 godziny.
Śmietana:
Śmietanę ubijam.
Żelatynę zalewam 2-3 łyżkami wody, odstawiam do napęcznienia.
Potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Do żelatyny dodaję 1-2 łyżki śmietany, dokładnie mieszam i dopiero teraz, nie przerywając ubijania dodaję do śmietany- mam pewność że żelatyna w całości połączy się z masą.
Ubitą śmietanę przekładam na galaretki i ozdabiamy szpatułką,
3 maja 2017
Ciasto z kwaśnego mleka rodem z PRL
Ciekawe czy pamiętacie i czy w ogóle go znacie?
Ciasto mocno czekoladowe, bez jaj, z masą również na bazie masła i kwaśnego mleka?
Ja zapomniałam o nim, a wykorzystuję do niego marmoladę (klik), na którą przepis pochodzi również z tego okresu:)
Zamiast marmolady pomarańczowej możecie dodać dżemu o wyrazistym smaku,
a zamiast kwaśnego mleka kefir
Polecam
Ciasto
600ml kwaśnego mleka
350g cukru
100 ml oleju
4 łyżki ciemnego kakao
380 g mąki pszennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 płaskie łyżeczki przyprawy do pienika
Masa:
250 g masła o temperaturze pokojowej
400ml kwaśnego mleka
1-3 łyżki cukru pudru ( do smaku)
2 łyżki marmolady pomarańczowej
dodatkowo
2 łyżki marmolady
1/2 szklanki wrzątku
W misce łączę mleko, olej i cukier- ucieram do rozpuszczenia.
W drugiej misce łączę i przesiewam : mąkę, kakao i sodę.
Suche i mokre składniki łączę razem, ubijając do dokładnego połączenia się.
Ciasto przelewam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym
do 180 stopni przez30 minut.
Upieczone ciasto studzę i przekrawam na dwa blaty.
Masa:
Masło kroję na mniejsze kawałki i ucieram z cukrem i marmoladą.
Następnie stopniowo nie przerywając ucierania wlewam mleko.
Teraz tylko jeszcze moja uwaga- masa lubi się ścinać, ale wystarczy na chwilę położyć miskę nad kąpielą wodną i ucierać aż zrobi sie gładka i jednolita, ale nie wolno jej za bardzo podgrzać.
Ściągnąć z kąpieli i ucierać aż wystygnie.
Marmoladę rozpuszczam w wrzątku- ponczuję oba blaty.
Na dolny wykładam masę, wyrównuję i przykrywam drugim blatem.
Górę można oprószyć cukrem pudrem, ale można też oblać czekoladą
Smacznego:)
Ciasto mocno czekoladowe, bez jaj, z masą również na bazie masła i kwaśnego mleka?
Ja zapomniałam o nim, a wykorzystuję do niego marmoladę (klik), na którą przepis pochodzi również z tego okresu:)
Zamiast marmolady pomarańczowej możecie dodać dżemu o wyrazistym smaku,
a zamiast kwaśnego mleka kefir
Polecam
Ciasto
600ml kwaśnego mleka
350g cukru
100 ml oleju
4 łyżki ciemnego kakao
380 g mąki pszennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 płaskie łyżeczki przyprawy do pienika
Masa:
250 g masła o temperaturze pokojowej
400ml kwaśnego mleka
1-3 łyżki cukru pudru ( do smaku)
2 łyżki marmolady pomarańczowej
dodatkowo
2 łyżki marmolady
1/2 szklanki wrzątku
W misce łączę mleko, olej i cukier- ucieram do rozpuszczenia.
W drugiej misce łączę i przesiewam : mąkę, kakao i sodę.
Suche i mokre składniki łączę razem, ubijając do dokładnego połączenia się.
Ciasto przelewam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym
do 180 stopni przez30 minut.
Upieczone ciasto studzę i przekrawam na dwa blaty.
Masa:
Masło kroję na mniejsze kawałki i ucieram z cukrem i marmoladą.
Następnie stopniowo nie przerywając ucierania wlewam mleko.
Teraz tylko jeszcze moja uwaga- masa lubi się ścinać, ale wystarczy na chwilę położyć miskę nad kąpielą wodną i ucierać aż zrobi sie gładka i jednolita, ale nie wolno jej za bardzo podgrzać.
Ściągnąć z kąpieli i ucierać aż wystygnie.
Marmoladę rozpuszczam w wrzątku- ponczuję oba blaty.
Na dolny wykładam masę, wyrównuję i przykrywam drugim blatem.
Górę można oprószyć cukrem pudrem, ale można też oblać czekoladą
Smacznego:)
9 kwietnia 2017
Baby, babki, babeczki......
Zbliżają sie święta Wielkiej Nocy i w większości domów zapewne bedą babki
U nas na pewno :)
Na blogu możecie znaleść juz kilka propozycji, np
babka gotowana,
babka gotowana marmurkowa,
babka kokosowa ( z samych białek)
babka ucierana marmurkowa
i babka majonezem
Do przepisów przeniesiecie się po kliknięciu w nazwę:)
W tym roku proponuję jednak jeszcze inną babeczkę- babka ze świeżą nutą cytrynową
Babka zachowuje dłużej świeżość, co przy naszych świątecznych szaleństwach jest wielką zaletą:)
Zamiast cukrem pudrem, babkę można polać lukrem cytrynowym
Polecam :)
Składniki
4 jaja
170g cukru
160g maki pszennej
2 budynie waniliowe ( po 40g )
skórka z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
200g masła ( koniecznie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo
cukier puder
Oddzielam białka od żółtek, białka ubijam na sztywno z szczyptą soli.
Masło ucieram na puszysto, nie przerywając ubijania dodaję stopniowo cukier i żółtka.
Na końcu dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, budynie, otartą skórkę i sok z cytryny.
Odkładam robot i ręcznie łączę masę z ubitymi białkami.
Formę na babkę dokładnie natłuszczam i wysypuję bułką tartą i delikatnie napełniam ciastem.
Babkę piekę w temperaturze 180stopni przez40 minut.
Sprawdzam patyczkiem ;)
pozostawiam w formie do całkowitego wystudzenia.
Na koniec posypuję cukrem pudrem,ale można polukrować
Smacznego:)
U nas na pewno :)
Na blogu możecie znaleść juz kilka propozycji, np
babka gotowana,
babka gotowana marmurkowa,
babka kokosowa ( z samych białek)
babka ucierana marmurkowa
i babka majonezem
Do przepisów przeniesiecie się po kliknięciu w nazwę:)
W tym roku proponuję jednak jeszcze inną babeczkę- babka ze świeżą nutą cytrynową
Babka zachowuje dłużej świeżość, co przy naszych świątecznych szaleństwach jest wielką zaletą:)
Zamiast cukrem pudrem, babkę można polać lukrem cytrynowym
Polecam :)
Składniki
4 jaja
170g cukru
160g maki pszennej
2 budynie waniliowe ( po 40g )
skórka z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
200g masła ( koniecznie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo
cukier puder
Oddzielam białka od żółtek, białka ubijam na sztywno z szczyptą soli.
Masło ucieram na puszysto, nie przerywając ubijania dodaję stopniowo cukier i żółtka.
Na końcu dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, budynie, otartą skórkę i sok z cytryny.
Odkładam robot i ręcznie łączę masę z ubitymi białkami.
Formę na babkę dokładnie natłuszczam i wysypuję bułką tartą i delikatnie napełniam ciastem.
Babkę piekę w temperaturze 180stopni przez40 minut.
Sprawdzam patyczkiem ;)
pozostawiam w formie do całkowitego wystudzenia.
Na koniec posypuję cukrem pudrem,ale można polukrować
Smacznego:)
13 listopada 2016
Cytrynowiec
Pod tą nazwą mam zapisane dwa ciasta.
Różnią się, choć niewiele, ale dzisiaj to prostsze i szybsze, ale też pyszne.
U nas znika w ciągu jednego dnia:)
Sama lubię ciasta mało słodkie i to takie jest mimo, że na ciasto potrzeba 2 szklanek cukru- sporo, ale nie zmniejszajcie ilości, ta proporcja jest ok:)
Polecam:)
Składniki:
Ciasto:
4 jajka
225g miękkiego masła/ margaryny
szklanka cukru
2 szklanki maki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka otarta z 2 cytryn
4 łyżki mleka
Polewa:
szklanka cukru
sok z 2 cytryn
Ciasto ucierane
Masło/margarynę ucieram na puszysto, potem stopniowo wsypuję cukier.
Ucieram razem do rozpuszczenia sie cukru.
Następnie nie przerywając ucierania dodaję po jednym jajku.
Na końcu wsypuję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dodaję mleko i skórkę z umytych i wyparzonych cytryn.
Utarte ciasto przekładam na blaszkę 21c 37 cm, wyłożona papierem do pieczenia- wyrównuję górę.
Ciasto piekę w 175 stopniach przez 25-30 minut do suchego patyczka.
Polewa
Wyciskam sok z 2 cytryn, dodaję cukier i mieszam, wylewam na gorące ciasto.
Ciasto odstawiam do wystudzenia.
Cukier w soku z cytryny sie nie rozpuści, ale po wystudzeniu utworzy chrupiącą skórkę.
Smacznego:)
Różnią się, choć niewiele, ale dzisiaj to prostsze i szybsze, ale też pyszne.
U nas znika w ciągu jednego dnia:)
Sama lubię ciasta mało słodkie i to takie jest mimo, że na ciasto potrzeba 2 szklanek cukru- sporo, ale nie zmniejszajcie ilości, ta proporcja jest ok:)
Polecam:)
Składniki:
Ciasto:
4 jajka
225g miękkiego masła/ margaryny
szklanka cukru
2 szklanki maki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka otarta z 2 cytryn
4 łyżki mleka
Polewa:
szklanka cukru
sok z 2 cytryn
Ciasto ucierane
Masło/margarynę ucieram na puszysto, potem stopniowo wsypuję cukier.
Ucieram razem do rozpuszczenia sie cukru.
Następnie nie przerywając ucierania dodaję po jednym jajku.
Na końcu wsypuję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dodaję mleko i skórkę z umytych i wyparzonych cytryn.
Utarte ciasto przekładam na blaszkę 21c 37 cm, wyłożona papierem do pieczenia- wyrównuję górę.
Ciasto piekę w 175 stopniach przez 25-30 minut do suchego patyczka.
Polewa
Wyciskam sok z 2 cytryn, dodaję cukier i mieszam, wylewam na gorące ciasto.
Ciasto odstawiam do wystudzenia.
Cukier w soku z cytryny sie nie rozpuści, ale po wystudzeniu utworzy chrupiącą skórkę.
Smacznego:)
28 lutego 2016
Marmolada z pomarańczy rodem z PRL
Jak już wiecie kocham słoiczki i skarby w nich zamknięte, ale w okresie zimowym miałam przerwę w zaprawianiu, ale teraz cytrusy są najlepsze, a i cena potrafi być bardziej niż przystępna.
Ostatnio u Sosny widziałam przepis na marmoladę pomarańczową i miałam nawet wypróbować ten przepis, gdy coś zaczęło mi się przypominać już przecież coś takiego jadłam, tylko kiedy i gdzie??
Już tak mam że często pomysł, czy wspomnienie wraca jak natrętna mucha i bzyczy- sprawdź !
no to sprawdziłam i okazało sie że mamy w starym zeszycie przepis , który powstał w latach 70-tych
Pomarańcze były wtedy tylko na Święta i co zapobiegliwsi zaczynali zamykać je w wekach.
Pamiętam, jak czekaliśmy na cytrusy i banany- smak miały wyjątkowy, a teraz ?
juz jesteśmy tak do nich przyzwyczajeni, ze nie zawsze potrafimy je docenić.
Zapraszam i polecam- marmolada może być wykorzystana na słodko i na wytrawie - moje przepisy z wykorzystaniem juz wkrótce.
I jeszcze jedno- przepis jest prosty, ale niestety trochę trwa
Składniki na 5 słoiczków 0,33 l
1,5 kg pomarańczy ( u mnie 5 sztuk)
1 kg cukru
2-4 łyżki soku z cytryny
1 szklanka wody
1dzień-
Pomarańcze szoruję i przelewam wrzątkiem.
Wkładam do garnka i zalewam zimną wodą- odstawiam na 24 h
2 dzień.
Zlewam wodę, wlewam czystą i zagotowuję- całość gotuję 1/2 h
Przykrywam i odstawiam na 24 h w zimne miejsce.
3 dzień
Zlewam wodę, a pomarańcze bardzo drobno kroję (ewentualnie można zmielić w maszynce do mięsa lub w połowie gotowania zmiksować blenderem)
W garnku o grubym dnie zagotowuje wodę z cukrem.
Do wrzącego syropu dodaję pomarańcze i często mieszając gotuję przez 1,5 godziny.
Pod koniec dodaję sok z cytryny- zagotowuję ponownie.
Gorącą marmoladę przekładam do gorących wyparzonych słoików, od razu zamykam wyparzonymi zakrętkami i odwracam do góry dnem.
Przykrywam kocem i pozostawiam na 15 minut.
Po 15 minutach odwracam, ponownie przykrywam i pozostawiam do całkowitego wystudzenia.
Smacznego:)
Ostatnio u Sosny widziałam przepis na marmoladę pomarańczową i miałam nawet wypróbować ten przepis, gdy coś zaczęło mi się przypominać już przecież coś takiego jadłam, tylko kiedy i gdzie??
Już tak mam że często pomysł, czy wspomnienie wraca jak natrętna mucha i bzyczy- sprawdź !
no to sprawdziłam i okazało sie że mamy w starym zeszycie przepis , który powstał w latach 70-tych
Pomarańcze były wtedy tylko na Święta i co zapobiegliwsi zaczynali zamykać je w wekach.
Pamiętam, jak czekaliśmy na cytrusy i banany- smak miały wyjątkowy, a teraz ?
juz jesteśmy tak do nich przyzwyczajeni, ze nie zawsze potrafimy je docenić.
Zapraszam i polecam- marmolada może być wykorzystana na słodko i na wytrawie - moje przepisy z wykorzystaniem juz wkrótce.
I jeszcze jedno- przepis jest prosty, ale niestety trochę trwa
Składniki na 5 słoiczków 0,33 l
1,5 kg pomarańczy ( u mnie 5 sztuk)
1 kg cukru
2-4 łyżki soku z cytryny
1 szklanka wody
1dzień-
Pomarańcze szoruję i przelewam wrzątkiem.
Wkładam do garnka i zalewam zimną wodą- odstawiam na 24 h
2 dzień.
Zlewam wodę, wlewam czystą i zagotowuję- całość gotuję 1/2 h
Przykrywam i odstawiam na 24 h w zimne miejsce.
3 dzień
Zlewam wodę, a pomarańcze bardzo drobno kroję (ewentualnie można zmielić w maszynce do mięsa lub w połowie gotowania zmiksować blenderem)
W garnku o grubym dnie zagotowuje wodę z cukrem.
Do wrzącego syropu dodaję pomarańcze i często mieszając gotuję przez 1,5 godziny.
Pod koniec dodaję sok z cytryny- zagotowuję ponownie.
Gorącą marmoladę przekładam do gorących wyparzonych słoików, od razu zamykam wyparzonymi zakrętkami i odwracam do góry dnem.
Przykrywam kocem i pozostawiam na 15 minut.
Po 15 minutach odwracam, ponownie przykrywam i pozostawiam do całkowitego wystudzenia.
Smacznego:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





