To takie moje pożegnanie z ogrodem i czasem wegetacyjnym roślin.
Czasem który uwielbiam, bo mogę wyjść do ogrodu i zaplanować cały obiad z moich warzyw.
Tyle żeby cieszyć się szczawiem musiałam go sobie wysiać, bo łąki pełne tego ziółka zniknęły u nas chyba bezpowrotnie, a też mimo chęci nie znalazłam go nigdzie, nawet na targu, a zaopatrzony w nasze plony jest dość dobrze.
Szczaw tak jak i szpinak należy do rodziny rdestowatych i należ go spożywać w asyście produktów mlecznych- nie będę się o tym rozpisywać, bo w necie opisów wiele, tylko wspomnę że był wykorzystywany już od wieków jako roślina zdrowotna.
Szczaw ma działanie moczopędne i krwiotwórcze, przeciwutleniające i duże ilości witaminy C, a przy tym świetnie smakuje.
A i jeszcze tylko jedno- ostatnio widziałam szczaw w słoiku od "Rolnika", więc jest szansa, ze każdy może spróbować
Polecam:)
Składniki
3-4 dość duże garście szczawiu- opcjonalnie słoik ok 33 ml
cebula
2 ząbki czosnku
2 l wywaru z warzyw
łyżeczka czosnku granulowanego
3-4 ziemniaków ( około 300g)
2 łyżki masła
sól i pieprz do smaku
dodatkowo na każdy talerz :
łyżka gęstej śmietany i/lub jajko ugotowane na twardo
Odrywam łodygi od liści szczawiu, myję i odstawiam do osączenia.
Ziemniaki obieram i kroję w kosteczkę-nie musi być mała czy równa, będę i tak wszystko miksować:) W garnku rozpuszczam łyżkę masła wkładam ziemniaki i podsmażam do lekkiego zrumienienia, następnie zalewam wywarem i gotuję 10 minut.
Cebulkę kroimy w kostkę i razem z pokrojonym czosnkiem szklimy na drugiej łyżce masła. Dodaję szpinak i duszę aż liście zmiękną.
Przekładam do ugotowanych ziemniaków i całość miksuję na krem.
Zupę ponownie zagotowuję i doprawiam czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem.
Rozlewam na talerze, dodaję jajko i śmietanę ( u nas oba dodatki, ale można dodać tylko jeden) i podaję.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
14 października 2018
17 czerwca 2018
Aksamitny krem ze szparagów
krem ze szparagów to jeden z najlepszych kremów jaki gotuję, przy tym prosty i dość szybki.
Można się nim zajadać na co dzień ale z powodzeniem można podać go na uroczysty /odświętny obiad. Nie gotuję go często, bo sezon dość krótki, a i czasami cena odstrasza, ale tym razem udało mi się je kupić bo bardzo przystępnej cenie:)
Osobiście szparagów do zupy nie obieram, żeby krem był gładki, po miksowaniu i tak zawsze przecieram przez sito, więc mam pewność ze nie wyrzucam niczego dobrego:)
Polecam:)
składniki
pęczek białych szparagów ( 400g)
5 szklanek lekkiego bulionu lub wywaru warzywnego
1/2 szklanki kremówki
2 żółtka
1 cebula
łyżka masła
przyprawy do smaku
gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie (klik),
sól, pieprz
dodatkowo :
2 - 3 kajzerki
2 łyżki oleju ziołowego
szczypta ziół prowansalskich
kilka plastrów boczku wędzonego
Szparagi myję ( jeżeli chcecie to obieracie ;)i kroję w talarki.
Cebulę kroję w kosteczkę i szklę na łyżce masła, pod koniec dodaję szparagi i chwilę razem smażę.
Warzywa przekładam do garnka, wlewam bulion, dodaję przyprawy i gotuję przez 10 minut.
Całość dokładnie miksuję i przecieram przez sito- ponownie zagotowuję
Żółtka roztrzepuję dokładnie razem ze śmietaną, hartuję 3-4 łyżkami gorącego wywaru i wlewam do kremu- zupę podczas wlewania energicznie mieszam, żeby się nie zrobiła jajecznica:)
Doprawiam do smaku
Boczek wysmażam na oleju ziołowym- ściągam na ręcznik papierowy lub serwetkę i odkładam na bok.
Na wytopionym tłuszczu podsmażam pokrojone w kostkę bułki, zmniejszam maksymalnie gaz i wysuszam na grzanki. Na koniec posypuję szczyptą ziół prowansalskich.
Krem podaję z plasterkami boczku i grzankami:)
Smacznego :)
Jeżeli żółtka się zważą to miksujemy ponownie zupę i przecedzamy przez drobne sitko ;)
Można się nim zajadać na co dzień ale z powodzeniem można podać go na uroczysty /odświętny obiad. Nie gotuję go często, bo sezon dość krótki, a i czasami cena odstrasza, ale tym razem udało mi się je kupić bo bardzo przystępnej cenie:)
Osobiście szparagów do zupy nie obieram, żeby krem był gładki, po miksowaniu i tak zawsze przecieram przez sito, więc mam pewność ze nie wyrzucam niczego dobrego:)
Polecam:)
składniki
pęczek białych szparagów ( 400g)
5 szklanek lekkiego bulionu lub wywaru warzywnego
1/2 szklanki kremówki
2 żółtka
1 cebula
łyżka masła
przyprawy do smaku
gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie (klik),
sól, pieprz
dodatkowo :
2 - 3 kajzerki
2 łyżki oleju ziołowego
szczypta ziół prowansalskich
kilka plastrów boczku wędzonego
Szparagi myję ( jeżeli chcecie to obieracie ;)i kroję w talarki.
Cebulę kroję w kosteczkę i szklę na łyżce masła, pod koniec dodaję szparagi i chwilę razem smażę.
Warzywa przekładam do garnka, wlewam bulion, dodaję przyprawy i gotuję przez 10 minut.
Całość dokładnie miksuję i przecieram przez sito- ponownie zagotowuję
Żółtka roztrzepuję dokładnie razem ze śmietaną, hartuję 3-4 łyżkami gorącego wywaru i wlewam do kremu- zupę podczas wlewania energicznie mieszam, żeby się nie zrobiła jajecznica:)
Doprawiam do smaku
Boczek wysmażam na oleju ziołowym- ściągam na ręcznik papierowy lub serwetkę i odkładam na bok.
Na wytopionym tłuszczu podsmażam pokrojone w kostkę bułki, zmniejszam maksymalnie gaz i wysuszam na grzanki. Na koniec posypuję szczyptą ziół prowansalskich.
Krem podaję z plasterkami boczku i grzankami:)
Smacznego :)
Jeżeli żółtka się zważą to miksujemy ponownie zupę i przecedzamy przez drobne sitko ;)
18 kwietnia 2018
Minestrone
Wiosna zapanowała i mam nadzieję że juz na stałe:)
Ta pora roku wymusza na mnie też zmianę menu, choć wszelkie nowalijki jeszcze omijam to coraz częściej gotuję bardziej warzywnie i nieco lżej.
Dzisiaj jeden z takich właśnie przepisów.
Lekki, świeży i bardziej nawet letni niż wiosenny smak- po prostu pyszna zupa
Polecam:)
Składniki
1,5 litra wywaru warzywnego
200g ugotowanej drobnej, białej fasolki
2 średnie marchewki
1 łodyga selera naciowego
1 cebula
2 duże ząbki czosnku
0,5 l gęstego soku pomidorowego
150g cukinii
3-4 łyżki ryżu
sól, pieprz, czosnek granulowany do smaku
1/2 łyzeczki tymianku
1/2 łyzeczki przyprawy prowansalskiej ( można ominąć)
2-3 łyżki oliwy z oliwek
2-3 ziarna ziela angielskiego
1 duży liść laurowy
3-4 łyżki posiekanej natki pietruszki.
Cebulę kroję w drobną kosteczkę, czosnek miażdżę nożem i również drobno kroję, przekładam do garnka i szklę razem na oliwie.
Cebula ma się tylko zeszklić!
Dodaję marchewkę pokrojoną w cienki talarki i seler pokrojony w drobne plasterki- chwilę razem podsmażam.
Do garnka wlewam wywar i sok z pomidorów, dodaję suchy ryż i przyprawy gotuję około 10 minut.
Następnie dodaję fasolę (razem z wodą z gotowania) i cukinię pokrojoną w ćwierć talarki- gotuję razem przez 10 minut.
Na koniec doprawiam do smaku i posypuję natką pietruszki.
Przed podaniem można posypać startym parmezanem, o którym zupełnie tym razem zapomniałam:)
Smacznego :)
Ta pora roku wymusza na mnie też zmianę menu, choć wszelkie nowalijki jeszcze omijam to coraz częściej gotuję bardziej warzywnie i nieco lżej.
Dzisiaj jeden z takich właśnie przepisów.
Lekki, świeży i bardziej nawet letni niż wiosenny smak- po prostu pyszna zupa
Polecam:)
Składniki
1,5 litra wywaru warzywnego
200g ugotowanej drobnej, białej fasolki
2 średnie marchewki
1 łodyga selera naciowego
1 cebula
2 duże ząbki czosnku
0,5 l gęstego soku pomidorowego
150g cukinii
3-4 łyżki ryżu
sól, pieprz, czosnek granulowany do smaku
1/2 łyzeczki tymianku
1/2 łyzeczki przyprawy prowansalskiej ( można ominąć)
2-3 łyżki oliwy z oliwek
2-3 ziarna ziela angielskiego
1 duży liść laurowy
3-4 łyżki posiekanej natki pietruszki.
Cebulę kroję w drobną kosteczkę, czosnek miażdżę nożem i również drobno kroję, przekładam do garnka i szklę razem na oliwie.
Cebula ma się tylko zeszklić!
Dodaję marchewkę pokrojoną w cienki talarki i seler pokrojony w drobne plasterki- chwilę razem podsmażam.
Do garnka wlewam wywar i sok z pomidorów, dodaję suchy ryż i przyprawy gotuję około 10 minut.
Następnie dodaję fasolę (razem z wodą z gotowania) i cukinię pokrojoną w ćwierć talarki- gotuję razem przez 10 minut.
Na koniec doprawiam do smaku i posypuję natką pietruszki.
Przed podaniem można posypać startym parmezanem, o którym zupełnie tym razem zapomniałam:)
Smacznego :)
7 marca 2018
Krupnik
Nie wiem co się dzieję, ale przez 10 minut nie mogłam się zalogować na bloga, potem zobaczyłam że mamy znowu jakieś zmiany wiec wygląda na to że Blogger rozrabia:(
ale juz jestem i mam nadzieję, ze nic złego sie nie stanie
Złapałam jakiegoś paskudnego wirusa i gdyby nie zaległe przepisy pewnie bym się dzisiaj nie pokazała.
Przy tym (klik) przepisie juz pisałam, że pokażę jak wykorzystać zostający sos, szkoda go wylewać bo można go wykorzystać np w podany ponizej sposób
Tłuszcz który będzie na górze można usunąć, nam zależy na tej galaretce z dołu, która będzie fantastyczną i bardzo aromatyczna bazą naszej zupy.
Można ja podgrzać i przecedzić, ale nie trzeba.
Wypróbujcie koniecznie lub przygotujcie bez- krupnik jest zawsze pyszną i sycącą, a także rozgrzewająca zupą
Polecam.
Składniki:
galaretka z kurczaka ( można ominąć)
1,5 l wywaru warzywnego /bulionu/rosołu
2 duże- 3 mniejsze ziemniaki
1 średnia cebula
1 marchewka
6-8 łyżek kaszy jęczmiennej
2-3 ząbki czosnku
4-5 plasterków suszonych grzybów + 0,5 wody
2 łyżeczki bulionówki domowej(klik)
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
kawałek białej części pora
Grzyby zalewam zimna wodą i gotuję 30 minut.
Marchewkę ścieram na dużych oczkach, czosnek kroję drobno, por w półplasterki,a ziemniaki i cebulkę w kostkę.
Na łyżce masła podsmażam drobno pokrojoną cebulkę, dodaję marchew i czosnek, potem ziemniaki- duszę i często mieszam żeby się nie przypaliło,
Gdy ziemniaki zrobią się lekko szkliste wlewam wywar z galaretką , ugotowane grzyby i przepłukaną kaszę, dodaję bulionówkę
Gotuję wszystko razem przez 12-15 minut- do miękkości ziemniaków.
Jeżeli mam dobry wywar czy rosół nie trzeba juz doprawiać, to już indywidualna spawa,
ale można dodać sól, pieprz czy czosnek granulowany, na końcu posypuje jeszcze natką pietruszki i mam pyszną zupkę
Smacznego:)
ale juz jestem i mam nadzieję, ze nic złego sie nie stanie
Złapałam jakiegoś paskudnego wirusa i gdyby nie zaległe przepisy pewnie bym się dzisiaj nie pokazała.
Przy tym (klik) przepisie juz pisałam, że pokażę jak wykorzystać zostający sos, szkoda go wylewać bo można go wykorzystać np w podany ponizej sposób
Tłuszcz który będzie na górze można usunąć, nam zależy na tej galaretce z dołu, która będzie fantastyczną i bardzo aromatyczna bazą naszej zupy.
Można ja podgrzać i przecedzić, ale nie trzeba.
Wypróbujcie koniecznie lub przygotujcie bez- krupnik jest zawsze pyszną i sycącą, a także rozgrzewająca zupą
Polecam.
Składniki:
galaretka z kurczaka ( można ominąć)
1,5 l wywaru warzywnego /bulionu/rosołu
2 duże- 3 mniejsze ziemniaki
1 średnia cebula
1 marchewka
6-8 łyżek kaszy jęczmiennej
2-3 ząbki czosnku
4-5 plasterków suszonych grzybów + 0,5 wody
2 łyżeczki bulionówki domowej(klik)
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
kawałek białej części pora
Grzyby zalewam zimna wodą i gotuję 30 minut.
Marchewkę ścieram na dużych oczkach, czosnek kroję drobno, por w półplasterki,a ziemniaki i cebulkę w kostkę.
Na łyżce masła podsmażam drobno pokrojoną cebulkę, dodaję marchew i czosnek, potem ziemniaki- duszę i często mieszam żeby się nie przypaliło,
Gdy ziemniaki zrobią się lekko szkliste wlewam wywar z galaretką , ugotowane grzyby i przepłukaną kaszę, dodaję bulionówkę
Gotuję wszystko razem przez 12-15 minut- do miękkości ziemniaków.
Jeżeli mam dobry wywar czy rosół nie trzeba juz doprawiać, to już indywidualna spawa,
ale można dodać sól, pieprz czy czosnek granulowany, na końcu posypuje jeszcze natką pietruszki i mam pyszną zupkę
Smacznego:)
31 stycznia 2018
Kwaśnica
nie mylić z kapuśniakiem;)
Kwaśnica należy do zup czystych tak jak rosół czy barszcz czerwony, podaje się ją z ziemniakami i mięsem z gotowania wywaru, a najlepsza wychodzi na golonku lub ogonie wieprzowym.
Polecam:)
Składniki:
1,5 l wody
500g wieprzowiny ( u mnie tym razem ogon)
2 marchewki
1 pietruszka
1/2 małego selera
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
3-4 ząbki czosnku
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
większa cebula
0,5 l wody z kapusty kiszonej ( można dać więcej)
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
Połowę cebuli ( drugą połowę odkładam) opalam nad ogniem i razem z warzywami, mięsem i przyprawami przekładam do garnka.
Zalewam 1,5 l wody i gotuję wywar do miękkości mięsa ( szybkowar 17-20 minut)
Połowę cebuli drobno siekam i rumienię na łyżce oliwy.
Ugotowany wywar przecedzam przez sito, dodaję przesmażoną cebulę i kwas z kapusty- gotuję 5 minut, doprawiam do smaku czosnkiem ( można dodać świeży przeciśnięty przez praskę i najlepiej roztartym z solą) i pieprzem, ew jeszcze solą
Mięso kroję na mniejsze kawałki, marchew w plasterki i dodajemy do kwaśnicy.
Podaję z ziemniaczkami i posypane natką pietruszki
Smacznego :)
Kwaśnica należy do zup czystych tak jak rosół czy barszcz czerwony, podaje się ją z ziemniakami i mięsem z gotowania wywaru, a najlepsza wychodzi na golonku lub ogonie wieprzowym.
Polecam:)
Składniki:
1,5 l wody
500g wieprzowiny ( u mnie tym razem ogon)
2 marchewki
1 pietruszka
1/2 małego selera
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
3-4 ząbki czosnku
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
większa cebula
0,5 l wody z kapusty kiszonej ( można dać więcej)
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
Połowę cebuli ( drugą połowę odkładam) opalam nad ogniem i razem z warzywami, mięsem i przyprawami przekładam do garnka.
Zalewam 1,5 l wody i gotuję wywar do miękkości mięsa ( szybkowar 17-20 minut)
Połowę cebuli drobno siekam i rumienię na łyżce oliwy.
Ugotowany wywar przecedzam przez sito, dodaję przesmażoną cebulę i kwas z kapusty- gotuję 5 minut, doprawiam do smaku czosnkiem ( można dodać świeży przeciśnięty przez praskę i najlepiej roztartym z solą) i pieprzem, ew jeszcze solą
Mięso kroję na mniejsze kawałki, marchew w plasterki i dodajemy do kwaśnicy.
Podaję z ziemniaczkami i posypane natką pietruszki
Smacznego :)
2 stycznia 2018
Barszcz czerwony z bonusem
Bonus to ta dodatkowa zakładka o której juz pisałam, ale pokaże sie dopiero w czwartek, już i tak zrobiło się strasznie ciasno i gęsto.
To też pomysł Córy, więc jakby co to do niej już musicie mieć pretensje
Do tej pory nie było przepisu na tą pyszna zupę i miało nie być dopóki nie odpowiedziałam Wioli na pytanie - Co z tym? moja odpowiedź na tyle ja zaciekawiła, ze zapytała czy jest na blogu- nie ma?! :(
Dzisiaj przepis na barszcz czerwony na wędzonce- nasz ulubiony, jeżeli jednak wolicie wegetariańską wersję to tylko wystarczy ominąć dodatek kości lub żeberek.
Polecam.
Składniki:
1,200 kg buraków
1,5 l wody
łyżka nasion kminku
1 płaska łyżeczka soli
Wywar mięsny
600 g wędzonych kości lub żeberek
2 l wody.
2 marchewki
1 pietruszkę
0,5 średniego selera
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 duże ząbki czosnku
łyżeczka soli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1 szklanka soku z kiszonych buraków (przepis)
czosnek suszony
łyżka vegety lub przyprawy Jarskiej pikantnej (klik)
Buraki obieram i myję, a następnie ścieram na dużych oczkach tarki ( ja posiłkuję sie Kasią)
Zalewam wodą, dodaję sól i kminek i gotuję 15 minut.
Odcedzam, ale buraki i 2 szklanki wywaru odlewam i zostawiam- przyda się do następnego przepisu.
Gotuję wywar mięsny - wszystkie składniki przekładam do garnka, zalewam wodą i gotuję -u mnie to kolejne 15 minut ale tylko dlatego ze gotuję w szybkowarze.
Jeżeli nie macie to gotujecie do miękkości warzyw
Odcedzam,
Do wywaru wlewam około 5 szklanek wywaru z buraka i zagotowuję.
Doprawiam solą pieprzem i czosnkiem,- tymi ostatnimi dość hojnie, ale to już jak lubicie
Wyłączam gaz i dodaję szklankę kiszonego soku z buraków- jeżeli macie mało kwaśne to można więcej, ale ważne żeby go już nie gotować.
Podaję świątecznie z krokietami lub uszkami , lub nieco mnie odświętnie ale równie pysznie z ugotowaną białą fasolką lub (próbowaliście?) z wytrawnymi naleśnikami pokrojonymi na nieco grubszy makaron
Smacznego:)
To też pomysł Córy, więc jakby co to do niej już musicie mieć pretensje
Do tej pory nie było przepisu na tą pyszna zupę i miało nie być dopóki nie odpowiedziałam Wioli na pytanie - Co z tym? moja odpowiedź na tyle ja zaciekawiła, ze zapytała czy jest na blogu- nie ma?! :(
Dzisiaj przepis na barszcz czerwony na wędzonce- nasz ulubiony, jeżeli jednak wolicie wegetariańską wersję to tylko wystarczy ominąć dodatek kości lub żeberek.
Polecam.
Składniki:
1,200 kg buraków
1,5 l wody
łyżka nasion kminku
1 płaska łyżeczka soli
Wywar mięsny
600 g wędzonych kości lub żeberek
2 l wody.
2 marchewki
1 pietruszkę
0,5 średniego selera
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 duże ząbki czosnku
łyżeczka soli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
1 szklanka soku z kiszonych buraków (przepis)
czosnek suszony
łyżka vegety lub przyprawy Jarskiej pikantnej (klik)
Buraki obieram i myję, a następnie ścieram na dużych oczkach tarki ( ja posiłkuję sie Kasią)
Zalewam wodą, dodaję sól i kminek i gotuję 15 minut.
Odcedzam, ale buraki i 2 szklanki wywaru odlewam i zostawiam- przyda się do następnego przepisu.
Gotuję wywar mięsny - wszystkie składniki przekładam do garnka, zalewam wodą i gotuję -u mnie to kolejne 15 minut ale tylko dlatego ze gotuję w szybkowarze.
Jeżeli nie macie to gotujecie do miękkości warzyw
Odcedzam,
Do wywaru wlewam około 5 szklanek wywaru z buraka i zagotowuję.
Doprawiam solą pieprzem i czosnkiem,- tymi ostatnimi dość hojnie, ale to już jak lubicie
Wyłączam gaz i dodaję szklankę kiszonego soku z buraków- jeżeli macie mało kwaśne to można więcej, ale ważne żeby go już nie gotować.
Podaję świątecznie z krokietami lub uszkami , lub nieco mnie odświętnie ale równie pysznie z ugotowaną białą fasolką lub (próbowaliście?) z wytrawnymi naleśnikami pokrojonymi na nieco grubszy makaron
Smacznego:)
20 września 2017
Krem jarzynowo- szpinakowy
Właściwie powinnam napisać, ze ten przepis dostałam od Brata, ale jak to w naszej rodzinie lubimy najbardziej to podał mi wszystko na oko;D
tyle że brzmiało to na tyle dobrze, że postanowiłam poeksperymentowawszy.
Bo wiecie, ze szpinak jest zdrowy, ma mnóstwo witamin i minerałów itd, ale ja jakoś specjalnie za nim nie przepadam,
Za to moje Dziewczyny i Mąż bardzo go lubią i zajadają się aż trzęsą im się przysłowiowe uszy.
I stwierdzam wszem i wobec, że w takie wersji mogę szpinak jeść- reszcie też się spodobało, wiec lekki krem trafia do nas na stałe.
Jako bazę wykorzystałam resztę rosołu- pół na pół z wodą, ale jeżeli używacie można użyć rosołków lub wody i podbić ją śmietaną.
Polecam
Składniki:
1 większa marchewka
1 mniejsza pietruszka
średnia cebula
3-4 ząbki czosnku
250 g świeżego szpinaku ( można użyć mrożonego w liściach)
2 l płynu ( woda, lekki rosół lub wywar warzywny)
łyżka masła
2-3 łyżki śmietany kremówki ( można ominąć)
pieprz, sól, czosnek granulowany, gałka muszkatołowa do smaku
Cebulę kroję w drobną kosteczkę i podsmażam na maśle, dodaję startą marchewkę, pietruszkę i posiekany czosnek- chwilę przesmażam.
Wkładam umyte liście szpinaku i ponownie duszę przez kilka minut.
Do garnka wlewam wywar lub wodę i wszystko gotuję przez 10 minut.
Lekko studzę i miksuję na gładki krem.
Krem doprawiam gałką muszkatołową i czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem
Podaję z jajkiem, ziemniakami, lub grzankami, posypany łyżką startego żółtego sera ( tez można ominąć:)
Smacznego :)
tyle że brzmiało to na tyle dobrze, że postanowiłam poeksperymentowawszy.
Bo wiecie, ze szpinak jest zdrowy, ma mnóstwo witamin i minerałów itd, ale ja jakoś specjalnie za nim nie przepadam,
Za to moje Dziewczyny i Mąż bardzo go lubią i zajadają się aż trzęsą im się przysłowiowe uszy.
I stwierdzam wszem i wobec, że w takie wersji mogę szpinak jeść- reszcie też się spodobało, wiec lekki krem trafia do nas na stałe.
Jako bazę wykorzystałam resztę rosołu- pół na pół z wodą, ale jeżeli używacie można użyć rosołków lub wody i podbić ją śmietaną.
Polecam
Składniki:
1 większa marchewka
1 mniejsza pietruszka
średnia cebula
3-4 ząbki czosnku
250 g świeżego szpinaku ( można użyć mrożonego w liściach)
2 l płynu ( woda, lekki rosół lub wywar warzywny)
łyżka masła
2-3 łyżki śmietany kremówki ( można ominąć)
pieprz, sól, czosnek granulowany, gałka muszkatołowa do smaku
Cebulę kroję w drobną kosteczkę i podsmażam na maśle, dodaję startą marchewkę, pietruszkę i posiekany czosnek- chwilę przesmażam.
Wkładam umyte liście szpinaku i ponownie duszę przez kilka minut.
Do garnka wlewam wywar lub wodę i wszystko gotuję przez 10 minut.
Lekko studzę i miksuję na gładki krem.
Krem doprawiam gałką muszkatołową i czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem
Podaję z jajkiem, ziemniakami, lub grzankami, posypany łyżką startego żółtego sera ( tez można ominąć:)
Smacznego :)
2 sierpnia 2017
Po chłodniczku??
Nie powiem, żeby upały mi, tak ogólnie przeszkadzały, ale osobom dojeżdżającym gdziekolwiek na pewno już tak.
Dlatego dzisiaj proponuję zimny chłodnik z botwinki- jak dla mnie pycha:)
Można spokojnie przygotować dzień wcześniej, włożyć do lodówki i po powrocie schłodzić się
Można podać go z pajdą chleba, ziemniakami z wody ( nawet ciepłymi) lub tak jak ja z białą fasolką.
Zamiast kefiru można dodać śmietanę lub maślankę- do wyboru,co kto lubi.
Szybko i pysznie, a jak się ma jeszcze swoje warzywa to właściwie za darmo,
Polecam :)
Składniki:
1,5 l wywaru warzywnego ( u mnie pół na pół z resztą rosołu)
duży kubek kefiru
0,5 szklanki śmietany
2 buraki razem z botwiną
2 ogórki
pęczek koperku
0,5 puszki białej fasolki
sól , pieprz , sok z cytryny/ocet do smaku
Zaczynam od buraków, które obieram i ścieram na tarce ( można pokroić w kostkę), zalewam częścią wywaru, dodaję łyżkę octu/soku z cytryny- gotuję 5 minut.
Dodaję drobno pokrojone łodygi i gotuję kolejne 5 minut,a następnie drobno pokrojone liście-
Całość gotuję 5 minut i studzę.
Do pozostawionej części wywaru dolewam kefir i dokładnie mieszam.
Ogórki obieram i kroję kosteczkę, a koper drobno siekam.
Wszystkie składniki : buraki, kefir, ogórki z koperkiem dokładnie razem mieszam, doprawiam do smaku i schładzam przed podaniem.
Buraków nie trzeba dodawać w całości- tylko tyle żeby gęstość była odpowiednia
Do chłodnika można dodać również rzodkiewkę
Smacznego:)
Dlatego dzisiaj proponuję zimny chłodnik z botwinki- jak dla mnie pycha:)
Można spokojnie przygotować dzień wcześniej, włożyć do lodówki i po powrocie schłodzić się
Można podać go z pajdą chleba, ziemniakami z wody ( nawet ciepłymi) lub tak jak ja z białą fasolką.
Zamiast kefiru można dodać śmietanę lub maślankę- do wyboru,co kto lubi.
Szybko i pysznie, a jak się ma jeszcze swoje warzywa to właściwie za darmo,
Polecam :)
Składniki:
1,5 l wywaru warzywnego ( u mnie pół na pół z resztą rosołu)
duży kubek kefiru
0,5 szklanki śmietany
2 buraki razem z botwiną
2 ogórki
pęczek koperku
0,5 puszki białej fasolki
sól , pieprz , sok z cytryny/ocet do smaku
Zaczynam od buraków, które obieram i ścieram na tarce ( można pokroić w kostkę), zalewam częścią wywaru, dodaję łyżkę octu/soku z cytryny- gotuję 5 minut.
Dodaję drobno pokrojone łodygi i gotuję kolejne 5 minut,a następnie drobno pokrojone liście-
Całość gotuję 5 minut i studzę.
Do pozostawionej części wywaru dolewam kefir i dokładnie mieszam.
Ogórki obieram i kroję kosteczkę, a koper drobno siekam.
Wszystkie składniki : buraki, kefir, ogórki z koperkiem dokładnie razem mieszam, doprawiam do smaku i schładzam przed podaniem.
Buraków nie trzeba dodawać w całości- tylko tyle żeby gęstość była odpowiednia
Do chłodnika można dodać również rzodkiewkę
Smacznego:)
22 lutego 2017
Kapuśniak
Na większości blogów dzisiaj pysznią sie pączki, pączusie i faworki,
U mnie znajdziecie tutaj paczki (klik) a tutaj faworki
Dzisiaj serwuję kapuśniak, taki jaki u nas jada się od dawna, czyli na mięsie wieprzowym
Pyszna, gęsta i sycąca- idealna na chłodną pogodę i jednogarnkowy obiad.
Udało mi się kupić duży kawałek kręgosłupa z ogonem- taki lubię najbardziej, ale jak nie macie to można kupić łopatkę.
Składniki:
1,2 mięsa wieprzowego z kręgosłupa+ ogon lub 800g łopatki
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
1 cebula
4-5 ziemniaki
400g kapusty kiszonej
2-3 plasterki boczku wędzonego
3-4 ząbki czosnku
2 liście laurowe
5-6 ziaren ziela angielskiego
płaska łyżeczka kminku
pieprz i sól do smaku
Jarzyny obieram.
Mięso myję ( łopatkę kroję w kostkę) wkładam do garnka, dodaję jarzyny (marchewkę, seler i pietruszkę) zalewam 2-2,5l wody, dodaję- przyprawy ziele angielskie, sól, pieprz, liść laurowy i gotuje do miękkości mięsa ( szybkowar 20 minut)
Kapustę kroję na mniejsze kawałki, zalewam 0,5 l wody, dodaję kminek i gotuję około 10 minut, odcedzam, ale nie wylewam wody.
Ziemniaki kroję w kostkę, zalewam ugotowanym wywarem i gotuję około 10 minut.
Boczek kroję w kostkę i wysmażam na gorącej patelni, gdy już nam się wytopi podsmażam cebulkę pokrojoną w kosteczkę
Mięso oddzielam od kości, kroję w kostkę, marchewkę również można pokroić i dodać do zupy
Do ugotowanych ziemniaków dodaję kapustę, mięso, czosnek przeciśnięty przez praskę, cebulę z boczkiem i wszystko razem gotuję jeszcze przez 5 minut.
Na koniec przyprawiam i jeżeli kapuśniak wyjdzie za mało kwaśny dolewam wodę spod kapusty
Można podawać z pajdą chleba:)
Smacznego :)
U mnie znajdziecie tutaj paczki (klik) a tutaj faworki
Dzisiaj serwuję kapuśniak, taki jaki u nas jada się od dawna, czyli na mięsie wieprzowym
Pyszna, gęsta i sycąca- idealna na chłodną pogodę i jednogarnkowy obiad.
Udało mi się kupić duży kawałek kręgosłupa z ogonem- taki lubię najbardziej, ale jak nie macie to można kupić łopatkę.
Składniki:
1,2 mięsa wieprzowego z kręgosłupa+ ogon lub 800g łopatki
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
1 cebula
4-5 ziemniaki
400g kapusty kiszonej
2-3 plasterki boczku wędzonego
3-4 ząbki czosnku
2 liście laurowe
5-6 ziaren ziela angielskiego
płaska łyżeczka kminku
pieprz i sól do smaku
Jarzyny obieram.
Mięso myję ( łopatkę kroję w kostkę) wkładam do garnka, dodaję jarzyny (marchewkę, seler i pietruszkę) zalewam 2-2,5l wody, dodaję- przyprawy ziele angielskie, sól, pieprz, liść laurowy i gotuje do miękkości mięsa ( szybkowar 20 minut)
Kapustę kroję na mniejsze kawałki, zalewam 0,5 l wody, dodaję kminek i gotuję około 10 minut, odcedzam, ale nie wylewam wody.
Ziemniaki kroję w kostkę, zalewam ugotowanym wywarem i gotuję około 10 minut.
Boczek kroję w kostkę i wysmażam na gorącej patelni, gdy już nam się wytopi podsmażam cebulkę pokrojoną w kosteczkę
Mięso oddzielam od kości, kroję w kostkę, marchewkę również można pokroić i dodać do zupy
Do ugotowanych ziemniaków dodaję kapustę, mięso, czosnek przeciśnięty przez praskę, cebulę z boczkiem i wszystko razem gotuję jeszcze przez 5 minut.
Na koniec przyprawiam i jeżeli kapuśniak wyjdzie za mało kwaśny dolewam wodę spod kapusty
Można podawać z pajdą chleba:)
Smacznego :)
11 stycznia 2017
Zupa cygańska
To kolejna propozycja na rozgrzewająca i sycącą zimową zupę.
Spokojnie może zastąpić nam cały obiad:)
Nie mam pojęcia dlaczego nazywa się cygańska- kilka lat temu znalazłam przepis w jednej z gazet, ale z czasem zmieniłam ją dopasowując do naszych smaków
Polecam:)
Składniki
1,5 l wywaru warzywnego
250 g kiełbasy wiejskiej
5 dużych ziemniaków
1 czerwona duża papryka
1 duża cebula
2 pomidory
2 łyżki ostrego ketchupu ( u mnie pasta ciuć-pajs)
2 duże ząbki czosnku
kilka ziarenek pieprzu
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 płaska łyżeczka papryki w proszku
garść majeranku.
Przygotowuję warzywa:
paprykę, cebulę i ziemniaki kroję w kostkę, tak samo pomidory, ale z nich wcześniej zdejmuję skórkę
Ziemniaki zalewam wywarem, dodaję ziele angielskie i liść laurowy i gotuję 5minut.
Kiełbasę kroję w pół lub ćwierć plasterki przekładam do ziemniaków
Na tej samej patelni przesmażam na małym ogniu cebulę, razem z papryką i czosnkiem.
Gdy papryka zmięknie dodaję pomidory i paprykę w proszku- jeszcze chwilkę duszę i przekładamy do ziemniaków
Całość zagotowuję, dodaję ketchup i doprawiam do smaku.
Pod koniec dodaję roztarty w rękach majeranek
Podaję z pieczywem.
Smacznego :)
Spokojnie może zastąpić nam cały obiad:)
Nie mam pojęcia dlaczego nazywa się cygańska- kilka lat temu znalazłam przepis w jednej z gazet, ale z czasem zmieniłam ją dopasowując do naszych smaków
Polecam:)
Składniki
1,5 l wywaru warzywnego
250 g kiełbasy wiejskiej
5 dużych ziemniaków
1 czerwona duża papryka
1 duża cebula
2 pomidory
2 łyżki ostrego ketchupu ( u mnie pasta ciuć-pajs)
2 duże ząbki czosnku
kilka ziarenek pieprzu
3-4 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 płaska łyżeczka papryki w proszku
garść majeranku.
Przygotowuję warzywa:
paprykę, cebulę i ziemniaki kroję w kostkę, tak samo pomidory, ale z nich wcześniej zdejmuję skórkę
Ziemniaki zalewam wywarem, dodaję ziele angielskie i liść laurowy i gotuję 5minut.
Kiełbasę kroję w pół lub ćwierć plasterki przekładam do ziemniaków
Na tej samej patelni przesmażam na małym ogniu cebulę, razem z papryką i czosnkiem.
Gdy papryka zmięknie dodaję pomidory i paprykę w proszku- jeszcze chwilkę duszę i przekładamy do ziemniaków
Całość zagotowuję, dodaję ketchup i doprawiam do smaku.
Pod koniec dodaję roztarty w rękach majeranek
Podaję z pieczywem.
Smacznego :)
30 listopada 2016
Zupa grochowa na wędzonce
Sezon jesienno-zimowy to typowy czas gdy najbardziej smakują nam zupy gęste, sycące i rozgrzewające, a taka jest grochówka.
Myślę że ile domów tyle przepisów, a i sama gotuję ją na kilka sposobów.
Dzisiaj mocno wędzona, bo na swojskim boczku, z ziemniakami i grzankami- czyli nasza ulubiona wersja.
Boczek można zamienić na kiełbasę swojską :)
Składniki:
350g grochu łuskanego
200g boczku swojskiego wędzonego
5 dużych ziemniaków
1 duża cebula
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
2 duże ząbki czosnku
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
sól i pieprz do smaku
majeranek- dużo :)
1 łyżka mąki pszennej
Groch płuczę i zalewam 2 l wody, dodaję sól, liście laurowe i ziela angielskie- gotuję 30 minut.
Boczek kroję na plasterki lub/i kosteczkę i przesmażam na patelni.
Usmażony ściągam na talerz, a na wytopionym tłuszczu rumienię cebulę pokrojoną w kosteczkę.
Cebulę ściągam - tłuszcz odstawiam, ale nie wylewam, na nim zrobię lekką zasmażkę.
Warzywa obieram i kroję w półplasterki , seler i ziemniaki w większą kostkę
Do grochu daję pokrojone warzywa i boczek, gotuję kolejne 15-20 minut.
Pod koniec dodaję czosnek przeciśnięty przez praskę.
Odstawiony tłuszczyk podgrzewam, dodaję mąkę i mieszam, aż mąka się lekko zrumieni.
Zasmażkę i roztarty w rękach majeranek dodaję do zupy.
Gotuję jeszcze minutkę i ewentualnie doprawiam solą i pieprzu .
Podaję z grzankami
Smacznego :)
Myślę że ile domów tyle przepisów, a i sama gotuję ją na kilka sposobów.
Dzisiaj mocno wędzona, bo na swojskim boczku, z ziemniakami i grzankami- czyli nasza ulubiona wersja.
Boczek można zamienić na kiełbasę swojską :)
Składniki:
350g grochu łuskanego
200g boczku swojskiego wędzonego
5 dużych ziemniaków
1 duża cebula
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
2 duże ząbki czosnku
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
sól i pieprz do smaku
majeranek- dużo :)
1 łyżka mąki pszennej
Groch płuczę i zalewam 2 l wody, dodaję sól, liście laurowe i ziela angielskie- gotuję 30 minut.
Boczek kroję na plasterki lub/i kosteczkę i przesmażam na patelni.
Usmażony ściągam na talerz, a na wytopionym tłuszczu rumienię cebulę pokrojoną w kosteczkę.
Cebulę ściągam - tłuszcz odstawiam, ale nie wylewam, na nim zrobię lekką zasmażkę.
Warzywa obieram i kroję w półplasterki , seler i ziemniaki w większą kostkę
Do grochu daję pokrojone warzywa i boczek, gotuję kolejne 15-20 minut.
Pod koniec dodaję czosnek przeciśnięty przez praskę.
Odstawiony tłuszczyk podgrzewam, dodaję mąkę i mieszam, aż mąka się lekko zrumieni.
Zasmażkę i roztarty w rękach majeranek dodaję do zupy.
Gotuję jeszcze minutkę i ewentualnie doprawiam solą i pieprzu .
Podaję z grzankami
Smacznego :)
13 lipca 2016
Zielony krem z kalarepki
Dawno u mnie nie było zupy, a przecież gotuję je na okrągło.
Dzisiaj krem z kalarepki, taki na oko i na smak, za każdym razem troszkę inaczej smakuje, ale i tak sie cieszę , ze tym razem zapisałam proporcje.
Przygotowuję krem z całych kalarepek, łącznie z łodygami i liśćmi, dlatego jest taka zielona, ale jeżeli przygotujecie tylko z bulwy to będzie miał delikatny, lekko pistacjowy kolor.
Do zupy dodałam zioła Ojca Mateusza- nowość którą dopiero testuję a mają zmniejszyć ilość soli w posiłkach.
Polecam :)
Składniki:
4 młode kalarepki
2 litry wywaru z warzyw lub delikatnego bulionu
2 łyżki masła klarowanego
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
gałązka lubczyku ( mała)
płaska łyżeczka kurkumy
płaska łyżeczka curry
płaska łyżeczka ziół Ojca Mateusza
świeży koperek
Kalarepkę myję, odcinam korzenie razem z częścią stwardniałą i kroję na małą kosteczkę.
Im mniejsza tym szybciej się ugotuje.
Łodygi kroję w pół centymetrowe kawałki, a liście w paseczki i odkładam na bok.
Na roztopionym maśle przesmażam kalarepkę i łodyżki- jak jest już szklista dodaję liście i mieszając podsmażam, aż liście zmiękną.
Wlewam wywar/bulion, dodaję przyprawy i gotuję 10-15 minut, do miękkości.
Całość miksuje i przecieram przez sito.
Jeżeli macie bardzo młodą kalarepkę to możecie ten krok ominąć, niestety te zdrewniałe kawałki przeszkadzają, szczególnie dzieciom,
Krem zagotowuję ponownie, jeżeli jest taka potrzeba to doprawiam do smaku, posypuję posiekanym koperkiem i podaję z grzankami :)
smacznego:)
Dzisiaj krem z kalarepki, taki na oko i na smak, za każdym razem troszkę inaczej smakuje, ale i tak sie cieszę , ze tym razem zapisałam proporcje.
Przygotowuję krem z całych kalarepek, łącznie z łodygami i liśćmi, dlatego jest taka zielona, ale jeżeli przygotujecie tylko z bulwy to będzie miał delikatny, lekko pistacjowy kolor.
Do zupy dodałam zioła Ojca Mateusza- nowość którą dopiero testuję a mają zmniejszyć ilość soli w posiłkach.
Polecam :)
Składniki:
4 młode kalarepki
2 litry wywaru z warzyw lub delikatnego bulionu
2 łyżki masła klarowanego
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
gałązka lubczyku ( mała)
płaska łyżeczka kurkumy
płaska łyżeczka curry
płaska łyżeczka ziół Ojca Mateusza
świeży koperek
Kalarepkę myję, odcinam korzenie razem z częścią stwardniałą i kroję na małą kosteczkę.
Im mniejsza tym szybciej się ugotuje.
Łodygi kroję w pół centymetrowe kawałki, a liście w paseczki i odkładam na bok.
Na roztopionym maśle przesmażam kalarepkę i łodyżki- jak jest już szklista dodaję liście i mieszając podsmażam, aż liście zmiękną.
Wlewam wywar/bulion, dodaję przyprawy i gotuję 10-15 minut, do miękkości.
Całość miksuje i przecieram przez sito.
Jeżeli macie bardzo młodą kalarepkę to możecie ten krok ominąć, niestety te zdrewniałe kawałki przeszkadzają, szczególnie dzieciom,
Krem zagotowuję ponownie, jeżeli jest taka potrzeba to doprawiam do smaku, posypuję posiekanym koperkiem i podaję z grzankami :)
smacznego:)
10 lutego 2016
Zupa krem z pieczonych warzyw
Dla ścisłości z białych warzyw.
Dawno nie było u mnie przepisu na zupę, choć tak na prawdę są u nas codziennie.
Nie wiem jak u Was, ale u nas musi być obiad dwu daniowy, inaczej słyszę - "dlaczego nie ma zupy?"
Lubimy i już:D
Dzisiaj proponuje pyszną, lekką i bardzo treściwą zupę krem.
Najlepiej smakuje z czosnkowymi grzankami, ale z makaronem też jest ok.
Składniki:
4 korzenie pietruszki
1 średni seler
2 ziemniaki
biały kawałek pora
2-3 ząbki czosnku
2 l wywaru warzywnego
1/2 szklanki śmietanki
Dodatkowo
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
grzanki lub makaron, groszek ptysiowy itp
łyżka oliwy lub oleju
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
Obraną pietruszkę, seler i ziemniaki ( okrągłe kroje na ćwiartki) lekko skrapiam olejem i piekę w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 20-25 minut.
Upieczone warzywa kroję na mniejsze kawałki i zalewam wywarem, dodaję czosnek i por - gotuję do miękkości - wystarczy 10-15 minut.
Miękkie miksuję na gładko.
Dodaję śmietankę, doprawiam do smaku, zagotowuję i gotowe:)
Przed podaniem posypujemy natką pietruszki
Smacznego :)
Dawno nie było u mnie przepisu na zupę, choć tak na prawdę są u nas codziennie.
Nie wiem jak u Was, ale u nas musi być obiad dwu daniowy, inaczej słyszę - "dlaczego nie ma zupy?"
Lubimy i już:D
Dzisiaj proponuje pyszną, lekką i bardzo treściwą zupę krem.
Najlepiej smakuje z czosnkowymi grzankami, ale z makaronem też jest ok.
Składniki:
4 korzenie pietruszki
1 średni seler
2 ziemniaki
biały kawałek pora
2-3 ząbki czosnku
2 l wywaru warzywnego
1/2 szklanki śmietanki
Dodatkowo
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
grzanki lub makaron, groszek ptysiowy itp
łyżka oliwy lub oleju
sól i pieprz, czosnek granulowany do smaku
Obraną pietruszkę, seler i ziemniaki ( okrągłe kroje na ćwiartki) lekko skrapiam olejem i piekę w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 20-25 minut.
Upieczone warzywa kroję na mniejsze kawałki i zalewam wywarem, dodaję czosnek i por - gotuję do miękkości - wystarczy 10-15 minut.
Miękkie miksuję na gładko.
Dodaję śmietankę, doprawiam do smaku, zagotowuję i gotowe:)
Przed podaniem posypujemy natką pietruszki
Smacznego :)
20 maja 2015
Biały barszcz
to nasz rodzinny przepis, czy jest znany w " świecie" ? nie wiem i nie będę sprawdzała, ale przepis polecam.
Jeżeli mamy gotowy wywar, czy bulion to zupkę można bardzo szybko przygotować.
Jeżeli nie mamy można użyć 2 rosołki drobiowe, lub zrobić od podstaw tak jak ja.
Barszczyk najlepszy jest na żeberkach wieprzowych, reszta to podstawowe przyprawy i warzywa takie jak do rosołu.
Nam najbardziej smakują z ziemniakami, ale podaję go też z wytrawnymi naleśnikami, ale można podać też z groszkiem ptysiowym czy grzankami, choć te dwa ostatnie najmniej do niej pasują.
Składniki:
500-600 g żeberek wieprzowych (u mnie trójkąt)
2 marchewki
1 pietruszka
1/4 większego selera
1 cebula
1 ząbek czosnku
4-5 ziarenek ziela angielskiego
2 liście laurowe
1/2 l kefiru
1/2 pęczku koperku
sól i pieprz do smaku
Cebulę przypalam nad płomieniem kuchenki gazowej
Żeberka z warzywami i przyprawami gotuje do miękkości- szybkowar 15 minut.
Odcedzam i zagotowuje na małym ogniu.
Kefir przelewam do garnuszka i dolewając pomału chochlę gorącej zupy, hartujemy go.
Następnie wlewam do zupy, zagotowuje, doprawiam do smaku i podaje posypaną posiekanym koperkiem
Prosta, prawda?
ale jest pyszna, polecam :)
Jeżeli mamy gotowy wywar, czy bulion to zupkę można bardzo szybko przygotować.
Jeżeli nie mamy można użyć 2 rosołki drobiowe, lub zrobić od podstaw tak jak ja.
Barszczyk najlepszy jest na żeberkach wieprzowych, reszta to podstawowe przyprawy i warzywa takie jak do rosołu.
Nam najbardziej smakują z ziemniakami, ale podaję go też z wytrawnymi naleśnikami, ale można podać też z groszkiem ptysiowym czy grzankami, choć te dwa ostatnie najmniej do niej pasują.
Składniki:
500-600 g żeberek wieprzowych (u mnie trójkąt)
2 marchewki
1 pietruszka
1/4 większego selera
1 cebula
1 ząbek czosnku
4-5 ziarenek ziela angielskiego
2 liście laurowe
1/2 l kefiru
1/2 pęczku koperku
sól i pieprz do smaku
Cebulę przypalam nad płomieniem kuchenki gazowej
Żeberka z warzywami i przyprawami gotuje do miękkości- szybkowar 15 minut.
Odcedzam i zagotowuje na małym ogniu.
Kefir przelewam do garnuszka i dolewając pomału chochlę gorącej zupy, hartujemy go.
Następnie wlewam do zupy, zagotowuje, doprawiam do smaku i podaje posypaną posiekanym koperkiem
Prosta, prawda?
ale jest pyszna, polecam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






