Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poziomki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poziomki. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2017

Krem poziomkowy

Dzisiaj proponuję krem poziomkowy- delikatny, lekki i bardzo smaczny- idealny deser na upały
Na blogu znajdziecie jeszcze moje ulubione lody poziomkowe (klik),
ale niestety poziomki najczęściej wykorzystuje  jako dodatek czy ozdobę deserów- powód jeden, za mało krzaczków, a za dużo chętnych skubajacych te aromatyczne owocki
Do deseru można wykorzystać mrożone owoce


Polecam:)

Składniki:
300g poziomek
1 szklanka mleka
1 szklanka śmietany kremówki 30%
1 łyżka żelatyny
2-3 łyżki cukru


Żelatynę zalewam 1/2 szklanki mleka i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia się żelatyny, dolewam resztę mleka i studzę.
Umyte i osączone poziomki miksuję blenderem razem z cukrem.
Śmietanę ubijam na sztywno.
Gdy mleko zacznie sie już lekko ścinać dodaję go razem z poziomkami do śmietany- dokładnie ale delikatnie mieszam  na gładką masę i przekładam do pucharków.
Krem schładzam przed podaniem przez około godzinę
Smacznego  :)



11 sierpnia 2014

Lody poziomkowe

Dzisiaj kolejne lody:)
chyba niepotrzebnie pokazałam, że można przygotować pyszne lody w domu:)
Ten przepis jest na bazie żółtek, ale spokojnie, masa  jest podgrzewana na gazie :) sama uważam z jajkami, nie dodaję surowych do jedzenia, strach przed salmonellą skutecznie nauczył mnie omijać takie przepisy, ale takie wyglądały na tyle ciekawie że sie skusiłam:)
Przepis to zlepek przepisów i dobór produktów, starałam sie dostosować do naszych smaków.
Ilość poziomek można a nawet trzeba by zwiększyć, moje krzaczki są niestety młodziutkie i tylko tyle udało mi się uchronić przed natychmiastowym zjedzeniem:)


Składniki:
130 g poziomek
180 ml mleka
180 ml śmietanki 36%
3 żółtka
130 g cukru

Umyte i osączone poziomki (myje na sitku pod bieżącą wodą) miksuje na papkę i wkładam do lodówki.
Mleko dość dobrze podgrzewam- tzn nie zagotowuję, ale jak zaczyna parować to wyłączam gaz
Żółtka ucieram z cukrem tak długo, aż masa zbieleje i podwoi swoją objętość.
Cienkim strumieniem, nie przerywając ucierania wlewam mleko.
Robię to bardzo wolno - inaczej żółtka sie zetną.
Masę przelewam do rondelka i podgrzewam na małym ogniu nie dopuszczając do zagotowania- jak tylko zacznie nam mocno parować, ściągam garnek z ognia, cały czas mieszam- podgrzewałam 10 minut,
Masę żółtkową studzę.
Śmietanę ubijam na sztywno, dodaje poziomki, masę z żółtek delikatnie,ale dokładnie mieszam.
Przekładam do maszynki i postępuje tak jak w instrukcji, lub przekładam do pudełka i co 40-50 minut mieszam mikserem, żeby zapobiec tworzeniu się kryształków.
Smacznego:)
A na koniec mina mojej małej gdy nie pozwoliłam jej jeszcze przez chwileczkę zjeść loda

Smacznego:)