Większość zup które gotuję to kremy. Moi zjadają je ze smakiem i odpada problem z nielubianymi (niektórym) warzywami. Dzisiaj padło na krem z selera naciowego, który kupiłam do sałatki, ale bardzo szybko zaczął żółknąć, a że nie lubię marnować jedzenia to trzeba było coś innego na szybko przygotować:)
Robiłam już krem z korzenia selera ale na bazie mięsa, ten jest zupełnie wegetariański.
Do przygotowania go wykorzystałam wywar z warzyw, który mam zawsze zamrożony w zapasie, ale można też wykorzystać rosołki.
Obie wersje są bardzo delikatne, ale z wyczuwalnym smakiem selera.
Składniki:
1 seler naciowy
1 litr wywaru warzywnego
100g serka topionego o neutralnym smaku
1 cebula
sól i pieprz do smaku
Dodatkowo
pestki dyni lub słonecznika
Cebulę kroję w kosteczkę.
Seler dokładnie myje i też dość drobno kroje- im drobniej tym lepiej będzie sie miksował.
Cebulę i seler podsmażam na łyżce masła, duszę tak długo, aż warzywa zmiękną.
Zalewam wywarem, dodaję ser topiony i gotuję 20 minut.
Zupę miksuje na krem, doprawiam do smaku, można dodać odrobinę suszonego czosnku.
Ziarna dyni lub słonecznika podprażam na suchej patelni.
Krem podaję z grzankami posypane ziarnami
Smacznego:)