Frużelinę z kiwi już robiłam kilkakrotnie,
Tym razem miałam też do szybkiego zjedzenia melona, na którego jakoś nie znalazł się nikt chętny, a żeby nie wyrzucać wrzuciłam do garnka
Z podanych składników wyszedł 1litr frużeliny, dlatego część poleciała do słoików,
Najczęściej dodaje do deserów, tartaletek, ale mnie osobiście najbardziej smakuje z zwykłym jogurtem i zjadam na drugie śniadanie, jak i na podwieczorek.
Jogurt domowy ( klik) w przeciwieństwie do tych kupnych jest dobrze tolerowany przez nasze organizmy, a obie z Lilą mamy nietolerancje laktozy.
Polecam:)
500g obranego kiwi
500g obranego melona
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 galaretka o smaku kiwi
sok z 1 limonki
2-3 łyżki cukru
1,5 szklanki zimnej wody
0,5 szklanki wrzątku
Melona kroję w kosteczkę, podlewam szklanką wody, dodaję cukier i gotuję około 5 minut.
Kiwi kroję w nieco większą kostkę, dodaję do melona- gotuję kolejne 5 minut.
Mąkę rozprowadzam w 0,5 szklanki zimnej wody, wlewam do owoców i gotuję 1 minutę, tylko tyle żeby mąka się podgotowała i straciła swój surowy smak.
Galaretkę rozpuszczam we wrzątku i wlewam na samym końcu, delikatnie mieszam i gotowe.
Jeżeli część przeznaczycie do słoików, to muszą być wyparzone i od razu przekładamy i pasteryzujemy 5 minut
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
17 marca 2019
15 lipca 2018
Szybki deser z morelami
Szybki i pyszny, choć zdania mogą być podzielone:)
Dal mnie to fajny sposób na podanie owoców, za którymi nie przepada ( niestety) Mała
a i ślubny zajada, ale On nie znosi ryżu:)
Można go zajadać i na ciepło i na zimno, choć wtedy robi się już gęsty
Można dodać więcej mleka i będzie miał bardziej płynną konsystencje. lub przygotować w/g poniższego przepisu :)
Morele po ugotowaniu są kwaskowate ( mniam, uwielbiam i zdecydowanie bardziej wole już tak przygotowane) i fajnie kontrastują z słodkim ryżem, ale można inne ulubione owoce i ominąć gotowanie.
Polecam:)
Składniki dla 2-3 osób
0,5 l mleka ( u mnie bez laktozy 3,2%)
2 szklanki płatków ryżowych błyskawicznych
1 łyżka cukru
Mus morelowy
6-7 moreli
2 łyżki cukru
Najlepiej zacząć od przygotowania musu-
Morele myjemy, wyjmujemy pestki i kroimy w mniejsze kawałki, dodajemy cukier i na małym ogniu gotujemy max 5 minut, W tym czasie owoce puszczą sok i zmiękną.
Morele miksujemy, ale niezbyt dokładnie, albo zostawiamy w takiej postaci- wybór zostawiam juz Wam.
Mleko zagotowujemy z cukrem i szczyptą soli.
Do gotującego wsypujemy płatki ryżowe i gotujemy przez 2 minuty.
Przekładamy warstwami do pucharków, tak by na wierzchu był mus i podajemy od razu lub po wystudzeniu
Smacznego:)
Dal mnie to fajny sposób na podanie owoców, za którymi nie przepada ( niestety) Mała
a i ślubny zajada, ale On nie znosi ryżu:)
Można go zajadać i na ciepło i na zimno, choć wtedy robi się już gęsty
Można dodać więcej mleka i będzie miał bardziej płynną konsystencje. lub przygotować w/g poniższego przepisu :)
Morele po ugotowaniu są kwaskowate ( mniam, uwielbiam i zdecydowanie bardziej wole już tak przygotowane) i fajnie kontrastują z słodkim ryżem, ale można inne ulubione owoce i ominąć gotowanie.
Polecam:)
Składniki dla 2-3 osób
0,5 l mleka ( u mnie bez laktozy 3,2%)
2 szklanki płatków ryżowych błyskawicznych
1 łyżka cukru
Mus morelowy
6-7 moreli
2 łyżki cukru
Najlepiej zacząć od przygotowania musu-
Morele myjemy, wyjmujemy pestki i kroimy w mniejsze kawałki, dodajemy cukier i na małym ogniu gotujemy max 5 minut, W tym czasie owoce puszczą sok i zmiękną.
Morele miksujemy, ale niezbyt dokładnie, albo zostawiamy w takiej postaci- wybór zostawiam juz Wam.
Mleko zagotowujemy z cukrem i szczyptą soli.
Do gotującego wsypujemy płatki ryżowe i gotujemy przez 2 minuty.
Przekładamy warstwami do pucharków, tak by na wierzchu był mus i podajemy od razu lub po wystudzeniu
Smacznego:)
27 maja 2018
Deser truskawkowy z bezami
Zwany też z angielska "Eton Mess" to bardzo szybki i pyszny deser.
Ja przygotowałam go z bezami domowymi (klik), są mniej słodkie od tych sklepowych, ale t już zależy od Was.
Jedyna wada to takka, że przygotowujemy bezpośrednio przed podaniem.dlatego zapraszam i polecam:)
Sezon truskawkowy rozpoczęty- szkoda ze tak szybko sie kończy, dlatego zapraszam i polecam:)
Składniki:
1 szklanka śmietany kremówki
2 łyżeczki cukru pudru ( u mnie trzcinowy)
2-3 bezy na porcję
truskawki ( do woli;)
Śmietanę ubijam na sztywno razem z cukrem pudrem .
Bezy delikatnie rozdrabniam.
Truskawki myję, odcinam szypułki i kroję na mniejsze kawałki.
W pucharkach układam warstwami: bezy, śmietanę i truskawki
Od razu podaję
Smacznego:)
Ja przygotowałam go z bezami domowymi (klik), są mniej słodkie od tych sklepowych, ale t już zależy od Was.
Sezon truskawkowy rozpoczęty- szkoda ze tak szybko sie kończy, dlatego zapraszam i polecam:)
Składniki:
1 szklanka śmietany kremówki
2 łyżeczki cukru pudru ( u mnie trzcinowy)
2-3 bezy na porcję
truskawki ( do woli;)
Śmietanę ubijam na sztywno razem z cukrem pudrem .
Bezy delikatnie rozdrabniam.
Truskawki myję, odcinam szypułki i kroję na mniejsze kawałki.
W pucharkach układam warstwami: bezy, śmietanę i truskawki
Od razu podaję
Smacznego:)
27 sierpnia 2017
Lodowy deser z morelami
Jak widać dalej działam w temacie moreli, ale przy zaprawianiu kilku słoiczków w syropie (klik)
przyszedł mi pomysł na deser.
Deser mimo wszystko nie jest bardzo słodki- morele nabrały swojej kwasowości i równoważą słodycz bez, dodatkowo gałka lodów i bita śmietana- deser wyszedł przepyszny:)
zamiast bez można dodać inne ciasteczka czy granole, zamiast śmietany mleko ubite z śnieżką-
pełna dowolność, ja wybrałam taką wersję i ją polecam.
To co dacie sie skusić??
Składniki na 3 porcje
Mus morelowy
500g moreli
2 łyżki cukru
2 łyżki soku z cytryny
Dodatkowo
lody śmietankowe ( u mnie z ciasteczkami)
1 szklanka śmietany kremówki 30 %
bezy- ilość dowolna
Morele parzę wrzątkiem, po 2 minutach odcedzam i zalewam zimną wodą, obieram ze skórki i wyciągam pestkę.
Na patelni okładam cząstki owoców i zasypuję 2 łyżkami cukru- podgrzewam na małym ogniu, aż owoce puszczą sok,
Nie mieszam, a tylko lekko potrząsam patelnią!
Owoce smażę na małym ogniu przez 10 minut, aż odparuje część soku, a z reszty zrobi się gesty syrop,
Morele studzę, dodaję sok z cytryny (można ominąć)i miksuję na gładko- można oczywiście zostawić owoce w takiej formie jaką mamy po duszeniu- wybór zależy do was.
Śmietanę ubijam z łyżką cukru pudru na sztywno i przekładam do rękawa cukierniczego
Do pucharków wkładam po 1-2 gałki lodów, pokruszone bezy,polewam musem, na górę kładę pokruszone bezy lub inne dodatki i przykrywam bitą śmietaną i polewam musem.
Górę dekoruje według uznania i od razu podaję :)
Smacznego :)
przyszedł mi pomysł na deser.
Deser mimo wszystko nie jest bardzo słodki- morele nabrały swojej kwasowości i równoważą słodycz bez, dodatkowo gałka lodów i bita śmietana- deser wyszedł przepyszny:)
zamiast bez można dodać inne ciasteczka czy granole, zamiast śmietany mleko ubite z śnieżką-
pełna dowolność, ja wybrałam taką wersję i ją polecam.
To co dacie sie skusić??
Składniki na 3 porcje
Mus morelowy
500g moreli
2 łyżki cukru
2 łyżki soku z cytryny
Dodatkowo
lody śmietankowe ( u mnie z ciasteczkami)
1 szklanka śmietany kremówki 30 %
bezy- ilość dowolna
Morele parzę wrzątkiem, po 2 minutach odcedzam i zalewam zimną wodą, obieram ze skórki i wyciągam pestkę.
Na patelni okładam cząstki owoców i zasypuję 2 łyżkami cukru- podgrzewam na małym ogniu, aż owoce puszczą sok,
Nie mieszam, a tylko lekko potrząsam patelnią!
Owoce smażę na małym ogniu przez 10 minut, aż odparuje część soku, a z reszty zrobi się gesty syrop,
Morele studzę, dodaję sok z cytryny (można ominąć)i miksuję na gładko- można oczywiście zostawić owoce w takiej formie jaką mamy po duszeniu- wybór zależy do was.
Śmietanę ubijam z łyżką cukru pudru na sztywno i przekładam do rękawa cukierniczego
Do pucharków wkładam po 1-2 gałki lodów, pokruszone bezy,polewam musem, na górę kładę pokruszone bezy lub inne dodatki i przykrywam bitą śmietaną i polewam musem.
Górę dekoruje według uznania i od razu podaję :)
Smacznego :)
13 sierpnia 2017
Krem poziomkowy
Dzisiaj proponuję krem poziomkowy- delikatny, lekki i bardzo smaczny- idealny deser na upały
Na blogu znajdziecie jeszcze moje ulubione lody poziomkowe (klik),
ale niestety poziomki najczęściej wykorzystuje jako dodatek czy ozdobę deserów- powód jeden, za mało krzaczków, a za dużo chętnych skubajacych te aromatyczne owocki
Do deseru można wykorzystać mrożone owoce
Polecam:)
Składniki:
300g poziomek
1 szklanka mleka
1 szklanka śmietany kremówki 30%
1 łyżka żelatyny
2-3 łyżki cukru
Żelatynę zalewam 1/2 szklanki mleka i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia się żelatyny, dolewam resztę mleka i studzę.
Umyte i osączone poziomki miksuję blenderem razem z cukrem.
Śmietanę ubijam na sztywno.
Gdy mleko zacznie sie już lekko ścinać dodaję go razem z poziomkami do śmietany- dokładnie ale delikatnie mieszam na gładką masę i przekładam do pucharków.
Krem schładzam przed podaniem przez około godzinę
Smacznego :)
Na blogu znajdziecie jeszcze moje ulubione lody poziomkowe (klik),
ale niestety poziomki najczęściej wykorzystuje jako dodatek czy ozdobę deserów- powód jeden, za mało krzaczków, a za dużo chętnych skubajacych te aromatyczne owocki
Do deseru można wykorzystać mrożone owoce
Polecam:)
Składniki:
300g poziomek
1 szklanka mleka
1 szklanka śmietany kremówki 30%
1 łyżka żelatyny
2-3 łyżki cukru
Żelatynę zalewam 1/2 szklanki mleka i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia się żelatyny, dolewam resztę mleka i studzę.
Umyte i osączone poziomki miksuję blenderem razem z cukrem.
Śmietanę ubijam na sztywno.
Gdy mleko zacznie sie już lekko ścinać dodaję go razem z poziomkami do śmietany- dokładnie ale delikatnie mieszam na gładką masę i przekładam do pucharków.
Krem schładzam przed podaniem przez około godzinę
Smacznego :)
23 kwietnia 2017
Krem truskawkowy
nie wytrzymałam i kupiłam;)
I chyba mi sie udało bo nawet smakowały jak truskawki, choć do naszych ogródkowych, wygrzanych na słonku, jeszcze im daleko.
Ten krem można zajadać prosto z pucharka, lub przełożyć roladę czy biszkopty
Ciacho wychodzi z nim lekkie i bardzo smakowite, dlatego polecam już teraz i mam nadzieję, że w końcu przyjdzie wiosna i piękne lato.
Ja już nie mogę sie doczekać festiwalu owoców, a Wy ?
Składniki:
500 ml śmietany kremówki 30%
400g truskawek
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka żelatyny ( kopiata)
Truskawki myję i odsączam na sicie.
żelatynę zalewam 3 łyżkami zimnej, przegotowanej wody i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam tylko do rozpuszczenia- studzę.
Suche oczyszczam z szypułek, kilka odkładam, a resztę miksuję na papkę.
Odłożone owoce kroję w kosteczkę.
Śmietanę ubijam na sztywno, dodaję cukier puder i truskawki ( papkę i pokrojone)- delikatnie mieszam.
Do żelatyny dodaję 1 łyżkę śmietan i mieszam do połączenia, teraz dopiero dodaję do masy
truskawkowej i krótko, ale dokładnie łączę robotem.
Krem mamy gotowy, teraz wykorzystujemy go według uznania:)
Jeżeli jednak ma być nadzieniem do rolady to odczekajcie aż zacznie wyraźnie tężeć:)
Smacznego :)
I chyba mi sie udało bo nawet smakowały jak truskawki, choć do naszych ogródkowych, wygrzanych na słonku, jeszcze im daleko.
Ten krem można zajadać prosto z pucharka, lub przełożyć roladę czy biszkopty
Ciacho wychodzi z nim lekkie i bardzo smakowite, dlatego polecam już teraz i mam nadzieję, że w końcu przyjdzie wiosna i piękne lato.
Ja już nie mogę sie doczekać festiwalu owoców, a Wy ?
Składniki:
500 ml śmietany kremówki 30%
400g truskawek
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka żelatyny ( kopiata)
Truskawki myję i odsączam na sicie.
żelatynę zalewam 3 łyżkami zimnej, przegotowanej wody i odstawiam do napęcznienia, potem podgrzewam tylko do rozpuszczenia- studzę.
Suche oczyszczam z szypułek, kilka odkładam, a resztę miksuję na papkę.
Odłożone owoce kroję w kosteczkę.
Śmietanę ubijam na sztywno, dodaję cukier puder i truskawki ( papkę i pokrojone)- delikatnie mieszam.
Do żelatyny dodaję 1 łyżkę śmietan i mieszam do połączenia, teraz dopiero dodaję do masy
truskawkowej i krótko, ale dokładnie łączę robotem.
Krem mamy gotowy, teraz wykorzystujemy go według uznania:)
Jeżeli jednak ma być nadzieniem do rolady to odczekajcie aż zacznie wyraźnie tężeć:)
Smacznego :)
23 października 2016
Mus marchewkowy z pigwą
Nie typowy deser, ale pyszny no i można przemycić trochę witamin dzieciom, które nie chcą pić soku z marchewki;)
Teraz, gdy za oknem mamy szaro- buro i do tego ciągle pada taki deserek może nam nie tylko poprawić humor ale i podnieść odporność.
Wykorzystałam w tym przepisie pigwę, ale moim zdanie pigwowce są lepsze.
Przepis jest prościutki- jedynie syrop z pigwy trzeba przygotować dzień wcześniej, no chyba że sie ma małe zapasy to bierzemy od razu 1/3 szklanki
Składniki
800 g marchewki
1 jabłko
1/2 pigwy lub 1 pigwowiec
cukier- tyle ile waży pigwa
szklanka śmietany kremówki
2 łyżki żelatyny - takie z górką
łyżeczka cukru pudru
szczypta cynamonu
Pigwę myję i cieniutko kroję w plastry., przekładam do słoiczka i zasypuję cukrem- odstawiam na minimum 12 godzin, co pewien czas potrząsam, aż cukier się cały rozpuści.
Syrop przelewam do pojemnika z miarką
Marchewkę i jabłko przepuszczam przez sokowirówkę.
Dolewam do syropy- ma być 0,5 litra
Żelatynę zalewam 3-4 łyżkami soku i odstawiam na napęcznienia, potem podgrzewam na małym ogniu ciągle mieszając, aż cała się rozpuści, na końcu dodaję cynamon.
uwaga! bardzo szybko się przypala!
Żelatynę wlewam cienkim strumieniem do soku przez cały czas mieszam.
Odstawiam do lekkiego stężenia.
Gdy sok zaczyna się ścinać, ubijam na sztywno śmietanę.
Połowę dodaję do soku i dokładnie ale delikatnie łączę.
Mus przekładam do salaterek i wkładam do lodówki na minimum 2 godziny.
Do drugiej części śmietany dodaję łyżeczkę cukru pudru , ucieram przez chwilę i dekoruję mus.
Od razu podaję :)
Smacznego:)
Teraz, gdy za oknem mamy szaro- buro i do tego ciągle pada taki deserek może nam nie tylko poprawić humor ale i podnieść odporność.
Wykorzystałam w tym przepisie pigwę, ale moim zdanie pigwowce są lepsze.
Przepis jest prościutki- jedynie syrop z pigwy trzeba przygotować dzień wcześniej, no chyba że sie ma małe zapasy to bierzemy od razu 1/3 szklanki
Składniki
800 g marchewki
1 jabłko
1/2 pigwy lub 1 pigwowiec
cukier- tyle ile waży pigwa
szklanka śmietany kremówki
2 łyżki żelatyny - takie z górką
łyżeczka cukru pudru
szczypta cynamonu
Pigwę myję i cieniutko kroję w plastry., przekładam do słoiczka i zasypuję cukrem- odstawiam na minimum 12 godzin, co pewien czas potrząsam, aż cukier się cały rozpuści.
Syrop przelewam do pojemnika z miarką
Marchewkę i jabłko przepuszczam przez sokowirówkę.
Dolewam do syropy- ma być 0,5 litra
Żelatynę zalewam 3-4 łyżkami soku i odstawiam na napęcznienia, potem podgrzewam na małym ogniu ciągle mieszając, aż cała się rozpuści, na końcu dodaję cynamon.
uwaga! bardzo szybko się przypala!
Żelatynę wlewam cienkim strumieniem do soku przez cały czas mieszam.
Odstawiam do lekkiego stężenia.
Gdy sok zaczyna się ścinać, ubijam na sztywno śmietanę.
Połowę dodaję do soku i dokładnie ale delikatnie łączę.
Mus przekładam do salaterek i wkładam do lodówki na minimum 2 godziny.
Do drugiej części śmietany dodaję łyżeczkę cukru pudru , ucieram przez chwilę i dekoruję mus.
Od razu podaję :)
Smacznego:)
24 lipca 2016
Dietetyczne lody owocowe
napisałam lody, bo jednak to sorbet nie jest.
Są za to banany i arbuz, a cały deser robi się bardzo szybko.
Ten przepis to idealny deser dla tych co nie mają maszynki do lodów, są na diecie i dla dzieciaków, które nie chcą jeść owoców.
Tak jak moja Mała- nie lubi arbuza, ale lody arbuzowe już tak :)
Do przygotowania musimy użyć albo dobrego blendera, albo robota kuchennego z nożami do siekania mięsa- u mnie "Kasia"
Składniki:
800g arbuza - bez skóry i bez pestek
4 dojrzałe banany
1/4 szklanki syropu miętowego
1/4 szklanka syropu herbacianego
Arbuza kroję w drobną kosteczkę, a banany w plasterki.
Owoce osobno zamrażam, a najlepiej zrobić to dzień wcześniej.
Zamrożone rozdrabniam na kawałki i najczęściej uderzam w blat, wkładam do robota i zaczynam delikatnie i na małych obrotach siekać.
Na początku będzie bardzo głośno i może rzucać robotem.
Gdy owoce mają konsystencje piasku wlewam oba syropy i miksuję jeszcze przez chwilę, aż masa się połączy- około 2-3 minuty.
Po tym czasie masa powinna przypominać już lody.
Od razu podaję :)
Smacznego:)
Są za to banany i arbuz, a cały deser robi się bardzo szybko.
Ten przepis to idealny deser dla tych co nie mają maszynki do lodów, są na diecie i dla dzieciaków, które nie chcą jeść owoców.
Tak jak moja Mała- nie lubi arbuza, ale lody arbuzowe już tak :)
Do przygotowania musimy użyć albo dobrego blendera, albo robota kuchennego z nożami do siekania mięsa- u mnie "Kasia"
Składniki:
800g arbuza - bez skóry i bez pestek
4 dojrzałe banany
1/4 szklanki syropu miętowego
1/4 szklanka syropu herbacianego
Arbuza kroję w drobną kosteczkę, a banany w plasterki.
Owoce osobno zamrażam, a najlepiej zrobić to dzień wcześniej.
Zamrożone rozdrabniam na kawałki i najczęściej uderzam w blat, wkładam do robota i zaczynam delikatnie i na małych obrotach siekać.
Na początku będzie bardzo głośno i może rzucać robotem.
Gdy owoce mają konsystencje piasku wlewam oba syropy i miksuję jeszcze przez chwilę, aż masa się połączy- około 2-3 minuty.
Po tym czasie masa powinna przypominać już lody.
Od razu podaję :)
Smacznego:)
8 listopada 2015
Prosty deser orzechowy
czyli coś na deser i poprawę nastroju :)
Deser prosty, bo potrzeba raptem 4 składniki, mało słodki i lekki.
Robi się go też dość szybko, a że chyba wszyscy wiemy o dobroczynnym działaniu orzechów dlatego polecam i wcinam swoją porcje:)
Składniki:
1/2 litra śmietany kremówki + 1/2 szklanki
150 g orzechów włoskich
3 łyżeczki ( z małą górką ) żelatyny
2 łyżki cukru pudru
Śmietanę wkładam na 1/2 godziny do zamrażalki
Żelatynę przesypuję do małego garnuszka, zalewam zimną wodą- tylko tyle,żeby ją przykryło i odstawiam do napęcznienia.
Orzechy prażę lekko na suchej patelni i mielę, zalewam 1/2 szklanki śmietany i zagotowuje.
Papkę studzę
Żelatynę podgrzewam aż nam sie rozpuści, ale nie zagotowuję.
Od razu zaczynam ubijać śmietanę i pod koniec dodaje cukier puder.
Do lekko przestudzonej żelatyny dodaje 2 łyżki ubitej śmietany delikatnie, ale dokładnie mieszam.
Teraz delikatnie łączę orzechy z śmietaną i nie przerywając mieszania wlewam żelatynę.
Gdy masa zaczyna nam sie ścinać przekładam do pucharków i wkładam do lodówki na minimum godzinę.
Dekorujecie według uznania- u mnie sypka czekolada i biszkopciki i
życzę smacznego :D
Deser prosty, bo potrzeba raptem 4 składniki, mało słodki i lekki.
Robi się go też dość szybko, a że chyba wszyscy wiemy o dobroczynnym działaniu orzechów dlatego polecam i wcinam swoją porcje:)
Składniki:
1/2 litra śmietany kremówki + 1/2 szklanki
150 g orzechów włoskich
3 łyżeczki ( z małą górką ) żelatyny
2 łyżki cukru pudru
Śmietanę wkładam na 1/2 godziny do zamrażalki
Żelatynę przesypuję do małego garnuszka, zalewam zimną wodą- tylko tyle,żeby ją przykryło i odstawiam do napęcznienia.
Orzechy prażę lekko na suchej patelni i mielę, zalewam 1/2 szklanki śmietany i zagotowuje.
Papkę studzę
Żelatynę podgrzewam aż nam sie rozpuści, ale nie zagotowuję.
Od razu zaczynam ubijać śmietanę i pod koniec dodaje cukier puder.
Do lekko przestudzonej żelatyny dodaje 2 łyżki ubitej śmietany delikatnie, ale dokładnie mieszam.
Teraz delikatnie łączę orzechy z śmietaną i nie przerywając mieszania wlewam żelatynę.
Gdy masa zaczyna nam sie ścinać przekładam do pucharków i wkładam do lodówki na minimum godzinę.
Dekorujecie według uznania- u mnie sypka czekolada i biszkopciki i
życzę smacznego :D
25 października 2015
Krem z gruszek
Dzisiaj coś szybkiego i pysznego- lekki krem z gruszek
Mamy jeszcze świeże owoce, nasze owoce, które zdecydowanie inaczej i o niebo lepiej smakują od tych importowanych.
Mój krem jest na bazie surowych białek i trzeba pamiętać o podstawowych środkach ostrożności i czystości
ale uwierzcie mi warto :)
Żółtka poleciały do ciasta, ale można dodać je do sosów lub zup, można przygotować sobie tez kogel- mogel, pamiętacie go?
ja pamiętam i zawsze bardzo lubiłam i jakoś nikt z naszej rodziny nie zaraził się salmonellą
Teraz unikam dodawania surowych jaj, ale czasami pozwalam sobie na małe co nieco, ale......:
- do tego celu używam jaj z farm, gdzie mają dozór sanepidowski
-jajka przed użyciem myję przy użyciu płynu do mycia naczyń lub innego detergentu
- układam na sitku, durszlaku i wkładam do wrzątku na 10 sek
- jeżeli zależy mi na białkach, od razu przekładam do lodowatej wody
omijam ten krok jeżeli zależy mi tylko na żółtkach
- i najważniejsze dokładnie myję ręce
Tyle z wykładu, teraz już was częstuję kremem gruszkowym.
Składniki na 3 desery
400g obranych gruszek
1łyżka cukru
1 łyżka cukru waniliowego
3-4 łyżki soku z cytryny
3 płaskie łyżeczki żelatyny
5 łyżek zimnej wody
2 białka
5 goździków
kawałek laski cynamonu
Gruszki kroję na kawałki, dodaje sok z cytryny, cukier, goździki i cynamon, podlewam 1/2 szklanki wody i gotuje na małym ogniu przez 20 minut.
Żelatynę zalewam 5 łyzkami zimnej wody i odstawiam do naęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Z ugotowanych gruszek usuwam goździki i cynamon - miksuje na gładko, dodaje żelatynę i dokładnie mieszamy- nie studzimy!
Białka ubijamy ze szczyptą soli.
Jeżeli trzeba to podgrzewam gruszki, ale nie gotuję.
Do ubitych dodaje stopniowo gorące gruszki i dokładnie mieszam.
Krem przekładam do trzech pucharków i odstawiam do ostygnięcia,
Możemy podawać od razu jak sie wystudzi lub zostawić do zastygnięcia żelatyny- wtedy masa może się rozwarstwić.
Smacznego!
Mamy jeszcze świeże owoce, nasze owoce, które zdecydowanie inaczej i o niebo lepiej smakują od tych importowanych.
Mój krem jest na bazie surowych białek i trzeba pamiętać o podstawowych środkach ostrożności i czystości
ale uwierzcie mi warto :)
Żółtka poleciały do ciasta, ale można dodać je do sosów lub zup, można przygotować sobie tez kogel- mogel, pamiętacie go?
ja pamiętam i zawsze bardzo lubiłam i jakoś nikt z naszej rodziny nie zaraził się salmonellą
Teraz unikam dodawania surowych jaj, ale czasami pozwalam sobie na małe co nieco, ale......:
- do tego celu używam jaj z farm, gdzie mają dozór sanepidowski
-jajka przed użyciem myję przy użyciu płynu do mycia naczyń lub innego detergentu
- układam na sitku, durszlaku i wkładam do wrzątku na 10 sek
- jeżeli zależy mi na białkach, od razu przekładam do lodowatej wody
omijam ten krok jeżeli zależy mi tylko na żółtkach
- i najważniejsze dokładnie myję ręce
Tyle z wykładu, teraz już was częstuję kremem gruszkowym.
Składniki na 3 desery
400g obranych gruszek
1łyżka cukru
1 łyżka cukru waniliowego
3-4 łyżki soku z cytryny
3 płaskie łyżeczki żelatyny
5 łyżek zimnej wody
2 białka
5 goździków
kawałek laski cynamonu
Gruszki kroję na kawałki, dodaje sok z cytryny, cukier, goździki i cynamon, podlewam 1/2 szklanki wody i gotuje na małym ogniu przez 20 minut.
Żelatynę zalewam 5 łyzkami zimnej wody i odstawiam do naęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Z ugotowanych gruszek usuwam goździki i cynamon - miksuje na gładko, dodaje żelatynę i dokładnie mieszamy- nie studzimy!
Białka ubijamy ze szczyptą soli.
Jeżeli trzeba to podgrzewam gruszki, ale nie gotuję.
Do ubitych dodaje stopniowo gorące gruszki i dokładnie mieszam.
Krem przekładam do trzech pucharków i odstawiam do ostygnięcia,
Możemy podawać od razu jak sie wystudzi lub zostawić do zastygnięcia żelatyny- wtedy masa może się rozwarstwić.
Smacznego!
10 czerwca 2015
Mango curd
większość już wie o co chodzi i z czym sie to je:)
próbowałam już cytrynowego- zniknął tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęć, był pyszny i niebawem do niego powrócę, dzisiaj jednak podaję przepis na krem z mango.
Kupiłam właściwie nie wiem po co, bo moja rodzinka za nim nie przepada i coś trzeba było z niego zrobić.
Padło na curd, wkrótce sie przyda :D
Mój przepis to zlepek kilku przepisów z sieci z moją modyfikacją chyba dość zaskakującą, ale pysznie współgra smakowo, dlatego przepis polecam do wypróbowania:)
Składniki:
2 owoce mango, dojrzałe i miękkie
4 żółtka
4 łyżki cukru
100 g masła
1 płaska łyżeczka cynamonu
Mango obieramy i wycinamy pestkę, kroimy w kostkę i miksujemy blenderem na jednolitą papkę.
Żółtka ubijamy z cukrem do białości i aż podwoją swoja objętość.
Ustawiamy nad kąpielą wodną i cały czas mieszamy aż masa zgęstnieje trwa to około 20-25 minut.
Dodajemy stopniowo masło.
Ja kroję masło w małe kosteczki i dodaje po jednej, mieszam do całkowitego rozpuszczenia i dopiero teraz dodaje kolejną porcje.
Na samym końcu dodajemy cynamon.
Całość jeszcze raz miksujemy i przelewamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i pozostawiamy do wystudzenia.
Podobno krem można trzymać przez dwa tygodnie w lodówce, ja zużyłam go w ciągu tygodnia i to wyjadając krem prosto ze słoiczka:)
próbowałam już cytrynowego- zniknął tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęć, był pyszny i niebawem do niego powrócę, dzisiaj jednak podaję przepis na krem z mango.
Kupiłam właściwie nie wiem po co, bo moja rodzinka za nim nie przepada i coś trzeba było z niego zrobić.
Padło na curd, wkrótce sie przyda :D
Mój przepis to zlepek kilku przepisów z sieci z moją modyfikacją chyba dość zaskakującą, ale pysznie współgra smakowo, dlatego przepis polecam do wypróbowania:)
Składniki:
2 owoce mango, dojrzałe i miękkie
4 żółtka
4 łyżki cukru
100 g masła
1 płaska łyżeczka cynamonu
Mango obieramy i wycinamy pestkę, kroimy w kostkę i miksujemy blenderem na jednolitą papkę.
Żółtka ubijamy z cukrem do białości i aż podwoją swoja objętość.
Ustawiamy nad kąpielą wodną i cały czas mieszamy aż masa zgęstnieje trwa to około 20-25 minut.
Dodajemy stopniowo masło.
Ja kroję masło w małe kosteczki i dodaje po jednej, mieszam do całkowitego rozpuszczenia i dopiero teraz dodaje kolejną porcje.
Na samym końcu dodajemy cynamon.
Całość jeszcze raz miksujemy i przelewamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i pozostawiamy do wystudzenia.
Podobno krem można trzymać przez dwa tygodnie w lodówce, ja zużyłam go w ciągu tygodnia i to wyjadając krem prosto ze słoiczka:)
31 maja 2015
Mleczne lody rabarbarowe
Po pralinkach nie ma już śladu i ciągle tylko słysze kiedy znowu zrobię:)
a że rabarbar u mamy obrodził to przytaszczyłam do domu nastepną porcję.
Tyle że zanim przygotowałam pralinki, to w głowie zaświtał nowy pomysł i tak powstały lody rabarbarowe.
Pyszne!!
mało słodkie i lekko kwaskowe :D
zamiast śmietany dodałam mleko- a że
mleko
i przetwory mleczne są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia,
wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D –
dlatego takimi lodami możemy się nimi zajadać do woli :)
Polecam !!
Składniki:
400g rabarbaru
8 łyżek cukru
2 -3 goździki
4 ziarenka pieprzu czarnego
2 szklanki mleka ( u mnie 3,2%)
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki soku żurawinowego lub malinowego
szczyptę soli
Goździk i pierz ucieram w moździerzu na pył.
Rabarbar myje, nie obieram- to w skórce jest najwięcej koloru
i kroję na małe kawałeczki- im mniejsze tym łatwiej się miksuje.
i kroję na małe kawałeczki- im mniejsze tym łatwiej się miksuje.
Rabarbar zasypuję cukrem, dodaje przyprawy i podlewam 1/4 szklanki wody.
Gotuje na małym ogniu do miękkości- około 15 minut.
Jeszcze ciepły miksuje na papkę, wlewam mleko i studzę.
Zimną mieszankę przelewam do maszynki i postepuję w/g instrukcji,
można też przelać do pudełka i włożyć bezpośrednio do zamrażalnika.
można też przelać do pudełka i włożyć bezpośrednio do zamrażalnika.
Trzeba jednak pamiętać tylko o tym, żeby co 40 minut wyciągać i mieszać
Smacznego!!
14 stycznia 2015
Mleczny deser bananowy
Moja najmłodsza unika ostatnio owoców- dlaczego pytam? bo tak jakoś mi nie smakują :(
Nie jestem zwolenniczką zmuszania dlatego przemycam je pod innymi postaciami np w deserach
np w takim jak proponuję dzisiaj.
Na deser dla 4 osób dodaję tylko łyżkę cukru, banany sa same w sobie słodkie i możemy na koniec posypać górę startą czekoladą.
I przypominam o mojej Noworocznej Rozdawajce zwanej candy
Jeszcze tylko dwa tygodnie:)
Składniki:
1 1/2 szklanki mleka 3,2%
3 kopiate łyżki kaszy manny
szczypta soli
1 łyżka cukru
4 dojrzałe banany
sok i skórka z połowy cytryny
1 łyżka żelatyny + 3łyzki wody
Szklankę mleka zagotowuje razem z cukrem i solą,do reszty dodaje kaszę i dokładnie mieszam.
Do gotującego mleka dodaje rozrobioną kaszę mannę i przez cały czas mieszam do zagotowania.
Gotuje przez kilka minut .
Studzę mieszając od czasu do czasu, żeby nie zrobił się kożuch .
W między czasie miksuje banany razem z kroplami miętowymi, skórką i sokiem z cytryny
Żelatynę zalewam zimną wodą i odstawiam do napęcznienia, następnie zagotowuje i studzę.
Gdy mleko z kaszą mam już zupełnie zimne ubijam go robotem, aż jest puszyste i jednolite.
Dodaje porcjami zmiksowane banany i na końcu żelatynę.
Ubijam jeszcze przez chwilkę i rozkładam do pucharków.
Deser ten najlepiej przygotować zaraz przed podaniem, bo mimo dodania cytryny banany i tak trochę ściemnieją.
Choć właściwie to dla mnie efekt pożądany, mała myślała, że je deser czekoladowy :)
Smacznego:)
Nie jestem zwolenniczką zmuszania dlatego przemycam je pod innymi postaciami np w deserach
np w takim jak proponuję dzisiaj.
Na deser dla 4 osób dodaję tylko łyżkę cukru, banany sa same w sobie słodkie i możemy na koniec posypać górę startą czekoladą.
I przypominam o mojej Noworocznej Rozdawajce zwanej candy
Jeszcze tylko dwa tygodnie:)
Składniki:
1 1/2 szklanki mleka 3,2%
3 kopiate łyżki kaszy manny
szczypta soli
1 łyżka cukru
4 dojrzałe banany
sok i skórka z połowy cytryny
1 łyżka żelatyny + 3łyzki wody
Szklankę mleka zagotowuje razem z cukrem i solą,do reszty dodaje kaszę i dokładnie mieszam.
Do gotującego mleka dodaje rozrobioną kaszę mannę i przez cały czas mieszam do zagotowania.
Gotuje przez kilka minut .
Studzę mieszając od czasu do czasu, żeby nie zrobił się kożuch .
W między czasie miksuje banany razem z kroplami miętowymi, skórką i sokiem z cytryny
Żelatynę zalewam zimną wodą i odstawiam do napęcznienia, następnie zagotowuje i studzę.
Gdy mleko z kaszą mam już zupełnie zimne ubijam go robotem, aż jest puszyste i jednolite.
Dodaje porcjami zmiksowane banany i na końcu żelatynę.
Ubijam jeszcze przez chwilkę i rozkładam do pucharków.
Deser ten najlepiej przygotować zaraz przed podaniem, bo mimo dodania cytryny banany i tak trochę ściemnieją.
Choć właściwie to dla mnie efekt pożądany, mała myślała, że je deser czekoladowy :)
Smacznego:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




