Google+ Followers

26 marca 2017

Wafelki

Wafelki mojej Mamy :)
pamiętam je  z dzieciństwa, choć ja sama przygotowuję je bardzo rzadko
Zawsze znikają bardzo szybko,  ale przygotowuje sie je jeszcze szybciej:D
Mała chętnie zamiast innych batonów czy słodyczy bierze je do szkoły
A ja wiem że zajada sie czymś, co przygotowała sama i nie ma konserwantów i innych udziwniaczy.



Do przygotowania wafelków użyłam swoich powideł (klik) ale mogą to być te najzwyklejsze, lub innych kwaskowaty gęsty dżem

Składniki:
paczka dużych wafli
200g masła ( koniecznie)
150 g cukru pudru
1 kopiata łyżka serka mascarpone
0,5 l słoik powideł lub kwaśnego dżemu


Masło ucieram na puszysto, dodaję stopniowo cukier i ucieram, aż masa zbieleje i nie będzie grudek.
Masę dzielę na dwie części.
Wafle smaruje na przemian masą maślaną i powidłami:


Połowę kremu smaruje na pierwszym waflu, przykrywam drugim.ten z kolei smaruję powidłami..
Przykrywam kolejnym wafelkiem i smaruję masą, potem czwartym, powidła i wafelek piąty,
Całość obciążam np, grubą deską i wkładamy do lodówki przynajmniej na 3-4 godziny, potem już kroimy i wcinamy:)
Smacznego :)

19 komentarzy:

  1. Też pamiętam te wafelki ze swojego dzieciństwa, u mnie przygotowywała je babcia. Były z inną masą-kajmakową. Twoje wyglądają pysznie. Na pewno wyprobuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też robię wafelki "domowe". Przekładam je co prawda inną masą, ale nie to jest najważniejsze. Każdy ma swoje ulubione smaki. Najważniejsze, że tak jak piszesz bez sztucznych dodatków. Póki co częstuję się Twoimi wafelkami, bo właśnie piję kawę.
    Miłego słonecznego dnia Reniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko! Pamiętam :) Były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieki już nie jadłam wafelków. Teraz mi smaka narobiłaś na takie pyszności :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm, wygląda smakowicie i przepysznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam :) zawsze kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak robię takie wafelki to wstyd się przyznać, ale znikają najbardziej za moją sprawą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Renatko ja uwielbiam takie wafelki, dla mnie to bardzo miłe wspomnienia z lat dzieciństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Eh...wspomnień czar, kiedyś się jadło bardzo często, z przeróżnymi wynalazkami. A dziś...zapominane u mnie na pewno, a szkoda. Buziole

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne są, też znam je "od zawsze" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie wafelki:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam do nich ogromny sentyment! Pamiętam jak mama pozwalała mi je robić w dzieciństwie :D
    Pyszne! Z chęcią bym się skusiła.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam je z dawnych czasów,kiedy ze słodyczy były tylko miętowe cukierki.

    OdpowiedzUsuń
  14. I tak smakowalo dzieciństwo I było pysznie prosto i cudownie Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Deser z dzieciństwa :) Bardzo ładnie się prezentuje :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasza mama i babcia zawsze robiły takie wafle kiedy zostawała masa od ciasta :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, też pamiętam z dzieciństwa, chociaż sama nie robiłam od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)