Google+ Followers

15 lipca 2014

Zielone kopytka

widziałam  ostatnio na blogu Kuchnia Smakoszy i w ostatniej chwili postanowiłam je zrobić, choć jak zawsze musiałam coś zmienić
W ostatniej, bo sezon na świeży, prosto z krzaczka bób u mnie definitywnie się zakończył, choć będzie jeszcze jeden przepis z nim w roli głównej.
Jeżeli macie jeszcze dostęp to polecam:) Kopytka podałam po polsku, czyli z masełkiem i bułką tartą- pychota!! tylko mój mięsożerca miał niezadowoloną minę, choć swoją porcję zjadł:)



Składniki:
450 g bobu
150g mąki pszenne
1 duże jajko
mały ząbek czosnku
sól i pieprz do smaku
Dodatkowo:
1/3 kostki masła
4-5 łyżek bułki tartej

Bób gotuję w  wrzącej wodzie z szczyptą cukru i soli około 8-10 minut.
Ugotowany przelewam zimną wodą i obieram ze skórek.
Bób miksuję blenderem, niezbyt dokładnie, lubię czuć kawałki jarzyn:)
Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i resztę składników.
Doprawiam solą i pieprzem, dokładnie wyrabiam masę.
Na stolnicę wysypuje trochę mąki, z ciasta formuje wałek i kroję małe kluseczki.


Kluseczki wrzucam na wrzącą , osoloną wodę i gotuję około 1-2 minut.


Bułkę tartą podprażam na suchej patelni, aż lekko zbrązowieje, dodaję masło i mieszam do jego rozpuszczenia.
Moje uwagi:
-  można je podać z kurczakiem, lekko doprawionym cebulką i kminkiem, żeby nie zabił smak bobu.
- ciasto jest miękkie, ale nie dodawajcie więcej mąki, zrobią się gumowate, a takie już nie będą smaczne.

Smacznego :)

28 komentarzy:

  1. Renia...kopytka Szreka? :D Pomysłowy Dobromir ::)) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, na Szreka nie wpadłam, ale on miał chyba brązowe kopytka?:)

      Usuń
  2. Reniu, ja do Ciebie po prostu nie mogę zaglądać... Twój blog bardzo mi się podoba, bo zawsze można coś od ciebie ściągnąć, ale ja chcę zrzucić parę kilogramów, bo mi trochę przybyło w pasie?! A jak zajrzę do Ciebie, to pożarłabym wszystko?! Chyba nawet razem z lodówką?! Tak pięknie obrazujesz te potrawy, że oglądając już można obślinić się do kolan;) A więc, od dziś zawsze będę zaglądała do Ciebie po posiłku. Ok? Pozdrawiam Cie bardzo gorąco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, bo sie zaczerwienie, jak moje porzeczki:) Małgosiu zaglądaj kiedy tylko chcesz, będzie mi niezmiernie miło:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Reniu , spróbuję . Już czuję , że pychota. Tylko z Twoich przepisów teraz korzystam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaziu strasznie się cieszę i jest mi bardzo miło:) mnie kopytka bardzo smakowały, fajna odskocznia od tych tradycyjnych, dlatego polecam:) buziaki:)

      Usuń
  4. Widziałam już kiedyś "bobytka" na blogu: http://trzaskiwkuchni.blogspot.com/2011/07/bobytka.html i przymierzałam do do zrobienia takich zielonych klusek, ale bób ląduje w moim żołądku :) wspaniale wyglądają:) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już kopytka Szreka, teraz bobytka:) fajnie:) Beatko ja miałam tyle bobu, że samego też się najedliśmy na cały rok:) miłego dnia

      Usuń
  5. Jak dla mnie świetne danie, ale wiem, że u mnie w domu kręcili by nosem, bo "za zielone i bez mięsa" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest pół na pół, ale kto gotuje to rządzi ( w garach oczywiście:)

      Usuń
  6. ooo.. bardzo się cieszę, że zainspirowałam! Nawet nie wiesz jak mi miło :)
    Wyszły ci super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, a jak mnie było miło, jak je jadłam:))

      Usuń
  7. Kolejne danie, które zachwyca :) Pysznie, łatwo czego chcieć więcej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) jeść trzeba, lubimy zjeść smacznie, a robi się szybko i do tego tanie danie :)

      Usuń
  8. Oryginalny i bardzo ciekawy przepis, musiało być pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy przepis :) Renia placki z kalafiora zostały przebojem roku, trochę zmodyfikowałam przepis ... ale pycha :) pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  10. mmmm.... kiedy widzę takie zdjęcia cierpię na ślinotok.....
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne kopytka! ; )
    Pyszności. *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki super pomysł na te kopytka, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z bobem jeszcze nie jadłam, kolorek cudo. Rzuć mi jednego albo cały talerz :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielonych jeszcze nie robiłam . Wyglądają wspaniale! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny kolorek :) Chętnie bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)