Google+ Followers

22 stycznia 2017

Orzeszki

Dzisiaj kolejny klasyk- jak dla mnie ponadczasowy.
Patelnie mam od ponad 20 lat  i na pewno wytrzyma kolejne lata.
Przepis na ciasto był w pakiecie i nie zmieniałam go, za to zmieniłam masę 
Przy wypiekaniu połówek powstaje dość dużo odpadów, ale jeżeli ich nie zjecie od razu, to ja przygotowuje od razu bajaderki (klik) 
Zamiast kremu czekoladowego dodaję tez z orzeszków.




Polecam:)

Składniki:
4 szklanki mąki
250 g margaryny
1 jajko
0,5 szklanki cukru pudru
1 szklanka gęstej śmietany
0,5 łyżeczki sody
szczypta soli

Masa orzechowa
200g masła
250 g orzechów włoskich
0,5 szklanki gorącego mleka
120-150 g cukru pudru
kilka kropli oleju rumowego


Wszystkie składniki ciasta siekam i szybko wyrabiam ręcznie.
Patelnię rozgrzewam przez 5 minut, smaruję olejem.
Do rozgrzanej patelni układam porcje ciasta
(niestety tu trzeba to wyczuć- daje po około  pół łyżeczki, ale nie zawsze jest to ilość wystarczająca)
Zamykam i przytrzymuję, aby ciasto ładnie się uformowało- opiekam z oby stron po 2 minuty.
Upieczone ciasteczka jednocześnie ściągam na deseczkę,
Teraz patelni już nie smaruję tylko nakładam kolejną porcje ciasta.
Po przewróceniu na drugą stronę, mam czas żeby pookrawać partię już upieczoną.
Wypiekam do wykorzystania ciasta


Masa orzechowa.
Orzechy wsypuję na suchą patelnie i podprażam przez kilka minut., odstawiam do ostudzenia
Zimne orzechy mielę  i zalewam je gorącym mlekiem, dokładnie mieszam do powstania papki i odstawiam do wystygnięcia.
Miękkie masło ucieram z cukrem, dodaję zimne orzechy i olejek- mieszam i odstawiam do lodówki aż masa nieco stężeje.

Połówki orzeszków smaruję kremem i składam po dwa razem.

Orzeszki można wypiec nawet kilka dni wcześniej, ale masą przekładam na minimum 12 godzin przed podaniem

Smacznego :)

22 komentarze:

  1. Uwielbiam orzeszki. :-) Pycha! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy ich nie jadłam,ale wyglądają pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieki nie jadłam, miałam formę i jak ktoś pożyczył tak przepadła, a nowej jakoś nie mogę kupić. Buiole

    OdpowiedzUsuń
  4. wreszcie dorobiłam się foremek, to wreszcie je planuję zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Robię bardzo podobne orzeszki. Od roku mam elektryczną patelnię do orzeszków, to robi się dużo szybciej.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym takie zrobić, tylko muszę kupić formę . :)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie i smacznie wyglądają :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smakowicie wyglądają! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smakowite,robię podobne ale
    wypróbuję twój przepis :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te małe, przepyszne orzeszki! Ach, jeszcze sobie na słodycze poczekam (detoks) :(

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze nadziewałam masą z mlekiem w proszku, fajna alternatywa z Twoim kremem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojoj uwielbiam a tak dawno nie jadłam. Narobiłaś mi smaku kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. To jeden z moich smaków dzieciństwa! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie jadłam takich orzeszków :) wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam też patelnię chyba z 30 lat do orzeszków i zrobię z Twojego przepisu , bo mojej Mamy gdzieś zaginął ,a niestety Mamy z nami juz nie ma wiec nie mam jak go odtworzyć ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Raz jadłam takie orzeszki i bardzo mi smakowały

    OdpowiedzUsuń
  17. mam takie małe foremki "luźne" a tak się czaję na elektryczy wypiekacz do orzeszków, bo chyba patelni na indukcji nie ma

    OdpowiedzUsuń
  18. Wieki ich nie robiłam :)
    A przepis na masę porywam, gdyż zapowiada mi się smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne :) Zawsze powtarzałam, że lubię wszystkie rodzaje orzechów, o!
    Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)