Google+ Followers

2 października 2016

Bajaderki

ostatnio mój domowy Łasuch dobrał się w nocy do biszkoptu przygotowanego po W-Z.
Wkurzyłam się, bo obok miał makowca, ale nie musiał dobrać się do biszkoptu- no cały ON
Wkurzyłam się na tyle że ten blat poleciał do suszenia i już nie dokończyłam ciasta.

Do bajaderek jednak możecie wykorzystać resztki  różnych ciast i herbatników- u nas w domu rodzinnym zawsze były to jednak ciasta bez owoców i bez kremów.
Wiem że i zakalców można je przygotować:)

W przepisie podaje takie składniki jakie my lubimy najbardziej, ale zamiast orzechów można dodać i inne bakalie, a dżem porzeczkowy zamienić na swój ulubiony, choć najważniejsze by był on wyrazisty w smaku.

Do masy można też dodać kieliszek spirytusu, a zamiast wiórek kokosowych mielone orzechy czy migdały.

Jak widzicie jest wiele możliwości, ale następnym razem zamiast pozbywać sie niechcianych resztek czy obsuszonego ciasta może sie skusicie i przygotujecie Bajaderki ?






Polecam:)

Składniki na 40 szt.
300g ciasta
100g masła
1/4 szklanka mleka
1/4 szklanki cukru
100g gorzkiej czekolady
2 łyżki kakao ( u mnie z wiatrakiem)
1/2 szklanki orzechów włoskich ( dowolne bakalie)
2 łyżki kremu czekoladowego ( nutella lub każdy inny)
190 g dżemu z czarnej porzeczki
Polewa:
100 g gorzkiej czekolady
100 g masła
3-4 łyżki cukru
2-4 łyżki mleka
dodatkowo
około 150 g wiórek  kokosowych





Ciasto ścieram na tarce, ale wystarczy  rozkruszyć w rękach.
Orzechy drobno siekam.
Mało, mleko, czekoladę,cukier i kakao cały czas  mieszając zagotowuję i lekko studzę.


Do ciasta dodaję przestudzoną masę czekoladową i resztę składników- ręcznie wyrabiam na jednolitą masę.
Z wyrobionego ciasta formuje kuleczki wielkości orzecha włoskiego.


Przygotowuję polewę:
Wszystkie składniki przekładam do rondelka z grubym dnem i podgrzewam do całkowitego rozpuszczenia.

W polewie zanurzam kuleczki- lekko odsączam i obtaczam w wiórkach

Bajaderki przechowuję w lodówce:)
Smacznego :)


14 komentarzy:

  1. Takie właśnie zlepki wszystkich resztek nam smakują najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bajaderki zawsze kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne maleństwa kochana, porywam do kawki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie... bajaderki. Zapomniałam o nich zupełnie. To takie słodkie maleństwa, których trudno sobie odmówić. Póki co, jedną zabieram do porannej kawki.
    Serdeczności na ten nowy tydzień Reniu :) U nas pada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszne, dla nas to też wspomnienie dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam takich ciasteczek 😀

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, całe wieki nie jadłam bajaderek, a Twoje takie kuszące, że tylko chrupać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na takie domowe bajaderki chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje ukochane....przeważnie robię z zakalca i resztek. masła już nie daję tylko rozmącony dżem śliwkowy, dużo bakalii i obowiązkowo ruuuuum. Łooo a się rozmarzyłam :P Buziolki między kroplami deszczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bajaderki uwielbiam ! Mój mąż zawsze się krzywi, bo są właśnie zrobione z resztek ciast, no ale nic nie potrafię na to poradzić, to było moje ulubione ciasto dzieciństwa. Pewnie, że są lepsze, gdy sami je zrobimy !

    OdpowiedzUsuń
  11. Obowiązkowe ciastko z naszego dzieciństwa. Nie ważne, że z resztek, mają fantastyczny smak i tyle:)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)