Google+ Followers

6 listopada 2016

Szyszki ala biały Lion

Pamiętacie szyszki ?
ja tak, i przygotowuję od czasu do czasu, ale tym razem nadałam im nieco inną formę.
Lion w wersji z białą czekoladą to chyba nasze ulubione batony, ale w takiej domowej wersji są nieco mniej słodkie i wychodzą zdecydowanie taniej.
Przepis łatwy, a jak użyjecie gotowej masy kajmakowej to i nawet bardzo szybki, jedynie czas oczekiwania jest przydługawy;)
Zaraz po przygotowaniem i wystudzeniu batoniki są dość lepkie, ale wystarczy je poporcjować, popakować i schować do lodówki na 2-3 dni i przestają się już tak kleić do rąk.
Niestety oprócz kalorii mają jeszcze jedną wielką wadę- znikają bardzo szybko ;D
Polecam nie tylko łasuchom:)



Składniki:
Puszka mleka skondensowanego lub gotowego kajmaku
100g  ryżu preparowanego (inaczej dmuchanego;)
garść orzeszków ziemnych słonych/prażonych
2 tabliczki białej czekolady
1 łyżka mleka
1 płaska łyżka masła


Mleko w puszce wkładam do wody, tak żeby było przykryte i gotuje 3 godziny.
Lekko studzę i otwieram.
Orzeszki siekam.
Jeżeli macie gotowy kajmak to trzeba go podgrzać, najlepiej w puszce.
Masę kajmakową przekładam do dużej miski, wsypuję 75 g ( 3/4 opakowania) ryżu, orzeszki i dokładnie mieszam.
Masa ma być gęsta, ale dokładnie połączona.
Formę 17x 27  cm wykładam folią spożywczą i przekładam przygotowaną masę.
Od razu  masę dzielę na batoniki tępą strona noża, posypuję warstwą ryży i lekko dociskamy
Wkładam do lodówki na 2 godziny.


Czekoladę rozpuszczam nad kąpielą wodą razem z łyżką mleka i masła.
Batoniki wyciągam z lodówki i przy pomocy folii z formy.
Jeżeli trzeba rozcinam połączone brzegi.
Każdy batonik zanurzam w czekoladzie i odkładam na deseczkę lub coś płaskiego czekoladą do góry.
Odstawiam ponownie do lodówki.
Gdy czekolada zastygnie można batoniki zapakować lub zajadać.
Przechowuję je  w lodówce w pojemniku lub w puszce
Smacznego:)

17 komentarzy:

  1. Uwielbiałam szyszki jako dziecko i zawsze mi się wydawało, że są wręcz niemożliwe do przygotowania w domu ;-) Nie wiedziałam za to, że można je zrobić z kajmakiem z puszki. Muszę wypróbować, zwłaszcza tę lwią wersję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Az mi ślinka pociekła. Tylko ten czas oczekiwania, szkoda ze taki długi.

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba ktoś musiałby nam je zrobić nie mówiąc wcześniej o tym, bo inaczej to byśmy masę wyjadły zanim trafiłaby do lodówki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Reniuś piękne batoniki, ale zaszalałaś kobietooooo. Buziole

    OdpowiedzUsuń
  5. Reniu kochana ale super, porywam przepis i szyszeczkę też :-) buziolki kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że pamiętam!
    Jakie te Twoje ładne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ten przepis Reniu. Od samego czytania ślinka mi ciekła. Bardzo lubię kajmak i to co z nim zrobione smakuje mi bardzo. Oj, zjadłabym takie szyszki. Chyba zrobię, bo mi język ucieknie :) Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie znam tego ale już jak domek wyremontuje będę eksperymentowac

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie jadłam takich domowych szyszek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię klasyczne szyszeczki, twoje Liony też bardzo fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm, kuszące, sięgam po taką przekąskę z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł, frajda dla dzieciaków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. szyszki znam i kojarzą mi się z dzieciństwem. Ciekawa ta Twoja wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O rany, szyszki - przysmak dzieciństwa! Muszę koniecznie zrobić juniorowi!

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)