Google+ Followers

16 listopada 2016

Chleb orkiszowy pieczony w garnku

Nie mam typowego garnka dopieczenia chleba, wykorzystałam rondel z pokrywką zwany gęślarką
Tyle że ten  mój to wersja na kurczaka i sprawdza sie idealnie
a sam chlebuś jest rewelacyjny!
Robiłam go już kilkukrotnie, zawsze pięknie się wypieka,  i ma tak chrupiącą skórkę, że znika nim zdążę go obfocić.
Piekę raczej popołudniu i niestety zdjęcia wychodzą takie sobie, ale wiedziałam, ze rano nie będzie po bochenku śladu:)
Chlebuś jest prosty i każdy początkujący da sobie radę, a do tego ten cudowny zapach, mniam :)
Trzeba jednak uważać, bo można się poparzyć

Jak widać chlebuś popękał, ale właśnie tu najlepiej widać wypieczoną skórkę :)


Składniki
300g mąki pszennej
200 g mąki orkiszowej
380 g wody ( letniej)
20g świeżych drożdży
1  łyżeczka cukru
2 łyżeczki soli


Drożdże rozkruszam i rozcieram z cukrem, wlewam odrobinę wody i mieszam do rozpuszczenia.
Zaczyn odstawiam na 10 minut,
Mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, zaczyn i resztę wody wyrabiam do połączenia się składników.
Miskę smaruję olejem, przekładam do niej ciasto ( górę też można posmarować) przykrywam dokładnie folią spożywczą i czystą ściereczką.
Ciasto odkładam w ciepłe miejsce na 2,5-3 godziny
Wszystko zależy od temperatury, ale ciasto musi podwoić swoją objętość.
Na około 45 minut przed końcem wyrastania rozgrzewam piekarnik do 220 stopni, od razu wkładam garnek razem z pokrywką i pozwalam mu sie porządnie nagrzać.


Gdy ciasto jest już wyrośnięte, przekładam go na stolnice grubo wysypaną mąką.
Formuję bochenek, obtaczam cały w mące, smaruję ciepłym mlekiem i posypuję ( lub nie) makiem, czarnuszka lub innymi najlepiej ulubionymi ziarnami.

Teraz potrzebne będą grube rękawice i wyciągam gorący garnek.
Przekładam ostrożnie bochenek, przykrywam i wkładam z powrotem do piekarnika.
Piekę w temperaturze 200 stopni przez 40  minut, potem ściągam pokrywę i dopiekam przez 15 minut
aż bochenek sie ślicznie zrumieni.
Upieczony wyciągam z garnka i studzę na kratce
Smacznego :)


15 komentarzy:

  1. Ja też mam takie naczynie, a więc warto w nim kiedyś upiec chlebek, dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam takie naczynie, a więc warto w nim kiedyś upiec chlebek, dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Reniusia jaki ładny , rumiany wypiek, mistrzostwo świata :) Buziole

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ci się ten wypiek chleba udał Reniu. Jak pięknie go obfoiciłaś. No, po prostu ślinka cieknie na sam widok. Co do pieczenia chleba w takim garnku, to już dawno miałam ochotę sprawić sobie taki, ale jak widać niekoniecznie jest on potrzeby, bo chlebuś upiekł się jak marzenie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam specjalnego naczynia i właściwie rzadko piekę chlebek .
    Tak naprawde chleba jem bardzo niewiele , tylko czasami ale taki swojski to nawet sam lub z maselkiem czy mlekiem jest wysmienity :)
    Pozdrawiam Reniu Ciebie i rodzinkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny chlebuś! Pozdrawiam!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana cudowny bochen :-) podkradam ze dwie kromeczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda fantastycznie takiego robionego w garnku nigdy jeszcze nie jadłąm

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ciepły, chrupiący chleb!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam :) nie ma nic lepszego niż dom pachnący chlebem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniały bochen :) super wyrósł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chleb z garnka jest super, Twój też udał się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)