Google+ Followers

2 lutego 2015

Cydrowe faworki

Przepis na klasyczne faworki również pyszne pokazywałam w ubiegłym roku, a przepis znajdziecie tutaj
Ten przepis razem z cydrem wręczyła mi znajoma razem ze słowami- " masz i spróbuj, jak dla mnie cudo"
ok, ja na takie przepisy jestem bardzo łasa:D
Cydr swojski- jakże inny od tego który można kupić, choć oba bardzo lubię, to sklepowy jest słabszy.
Domowy tez ma bardzo wyraźny smak jabłka i na pewno nie jest musujący - jest po prostu pyszny
Faworki cydrowe są pyszne, ale żeby były chrupiące muszą być bardzo cieniutko rozwałkowane- prawie że przezroczyste, inaczej w grubszych warstwach będą gumowate.
Ilość alkoholu w cieście zapobiega też wchłanianie tłuszczu.
W przepisie jest jeszcze jedna świetna metoda napowietrzania ciasta.
Nie trzeba sie męczyć i tłuc ciasto wałkiem.
Nie trzeba też długo wyrabiać ciasto wystarczy ...... no ciekawe czy ktoś na to wpadła?
Trzeba ciasto zmielić w maszynce do mięsa i ponownie, ale krótko wyrobić.
Ciekawe? dla mnie tak, bo pierwszy raz słyszałam o mieleniu ciasta na faworki, a jaki efekt- zobaczcie sami.
Specjalnie zrobiłam zdjęcie przed oprószeniem cukrem pudrem- faworki są pokryte pęcherzykami jak stare ropuszki :D i  cudnie chrupiące, nawet na drugi dzień.
Przepis polecam - spróbujcie koniecznie:)
z tej porcji ciasta wychodzi 500g pysznych domowych faworków, albo chruściku jak wolicie


Składniki:

300g mąki pszennej
5 dużych żółtek
40 g masła
30 g  cukru pudru
1/2 szklanki cydru
olej lub smalec do smażenia
cukier puder




Masło rozpuszczam i studzę.
Wszystkie składniki łączę w misce i szybko wyrabiam.




Gdy składniki się już połączą, dzielę na 4 części i formuje wałki- takie ,żeby można je zmielić w maszynce do mięsa.
Mielę.



Ciasto ponownie szybko łączę w całość.
Ponownie dzielę - jedną część bardzo cienko wałkuje, lekko posypując mąką.
Resztę ciasta przykrywam.



Rozwałkowane ciasto kroję na paseczki o szerokości 3 cm i długości około 5-6 cm.
Olej lub smalec mocno rozgrzewam - ciasto wrzucone musi natychmiast się wynurzyć, ale nie nie może też być za gorące, bo faworki będą spalone.


Ja podzieliłam ciasto na dwie części i tak przygotowywałam i smażyłam faworki.
Jeżeli olej jest za gorący to wrzucam surowego ziemniaka pokrojonego na plastry.
Smażę na złoty kolor,  partiami, po kilka sztuk.
Usmażone przekładam na ręcznik kuchenny lub serwetki do odsączenia nadmiaru tłuszczu.
Na koniec posypuję cukrem pudrem- ilość dowolna :D



48 komentarzy:

  1. Reniu faworki wspaniałe. A za ten pomysł z mieleniem ciasta to dla kogoś medal się należy. Bo to jednak bardzo ułatwi pracę. Co prawda nie planowałam wysmażać faworków, ale spróbuję bo mnie nęci, żeby sprawdzić ten patent z mieleniem ciasta :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu pomyślałam o tym samym- poprzez ten pomysł odchodzi dużo pracy :)

      Usuń
  2. Piękne,złote,nie jadłam nigdy z dodatkiem cydru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś ja też, ale polecam, nam bardzo smakowały:)

      Usuń
  3. super sprawa. przepis podprowadziłam, podesłałam linkiem do Holandii, będzie jak znalazł na ostatki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu mam nadzieję ,że zasmakują:)

      Usuń
  4. Fajna wariacja na temat klasycznych faworków :) Schrupałybyśmy je od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł. Z chęcią spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają smakowicie. A ten pomysł z mieleniem ciasta to mnie zaskoczył, ale to może być wyjście bo bardzo nie lubię tego walenia i wyrabiania ciasta. Nic tylko próbować. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, jak dla mnie to pomysł jest świetny, przynajmniej mnie ręce nie bolały:)

      Usuń
  7. Jakie śliczniutkie, kruchutkie!

    OdpowiedzUsuń
  8. smażyłam naleśniki z cydrem, pyszne były, chciałabym i takie faworki, wyglądają super, ale nie mam maszynki do mięsa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to możesz spróbować tradycyjnym sposobem i po wyżywać się wałkiem:)

      Usuń
  9. a ja właśnie dzisiaj faworki wspominałam!
    może by tak zrobic... :-)

    ja mam przepisa z piwem i jakąś masakryczną ilością jajek! 10 albo 15, pewnie dlatego dobre ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko z piwem też robiłam , choć nie ma ich na blogu ale nie z taka ilością jaj.
      muszą być pyszne:)

      Usuń
  10. Chruścik mój ulubiony :) O mieleniu ciasta słyszałam, robi tak moja znajoma, ale jaa....jestem leń i nie chce mi się myć maszynki wolę szybkie zagniatanie :) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeeee, z tym leniem to trochę przesadzasz:D
      to mielenie u mnie chyba już zostanie a stałe, a mycie zostawię małżowi:D

      Usuń
  11. Pamiętam, że babcia robiła na piwie, ale na cydrze jeszcze nie słyszałem. Fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cydrowych jeszcze nie jadłam, a wyglądają pysznie. W maszynie jeszcze ciasta nie mieliłam, fajny sposób. Ja jakoś nie mogę się zmobilizować do wypieków karnawałowych.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu pomysł polecam, bo robi się bardzo szybko, a efekt- nie wiem, czy nie lepszy niz przy tłuczeniu wałkiem:)

      Usuń
  13. takich jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja polecam, nam bardzo smakowały:)

      Usuń
  14. Są znakomite, wyglądają fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O jaaaaa.... muszę spróbować ich koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie:)
      ja muszę zrobić kolejna partię:)

      Usuń
  16. U mnie również faworki, ale klasyczne. Zaś o cydrowych jeszcze nie słyszałem, brzmią pysznie i chyba ponownie upiekę na Tłusty Czwartek, tym razem z Twojego przepisu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też będzie powtórka właśnie w tłusty czwartek:)
      ciekawa jestem cz Tobie będą smakowały?:)

      Usuń
  17. Nieziemsko kusisz! Wyszły ci fantastyczne, ciekawa jestem tego cydru :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cydr jest pyszny:D ten który można kupić w sklepach jest jak "redds" ( przynajmniej mnie sie tak skojarzył) domowy jest mocniejszy i ma bardziej wyrazisty smak jabłek:)

      Usuń
  18. Jak smakowicie:)))) Uwielbiam faworki.

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też:) wolę je nawet bardziej niż pączki:)

      Usuń
  19. jadłabym!!!! robiłam już na różnych "alkoholach", muszę i cydru spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Faworki po prostu kocham. Przez te Twoje pycha przepisy nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo sie cieszę i boje za razem- bo co jak nie będą smakować?
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)