Google+ Followers

16 sierpnia 2014

Słodkie bułeczki drożdżowe

Miałam przymusowy odwyk od neta:) już się bałam ,że cały długi weekend tak będzie, na szczęście dzisiaj nadajnik został naprawiony, uff -byłoby ciężko:)
Pamiętacie  moje zwijane ciasto drożdżowe ? otóż na wyraźne życzenie rodzinki powtórzyłam wypiek z lekkimi zmianami :)
Zrobiłam tym razem w formie odrywanych bułeczek z nadzieniem kajmakowym.
Następnym razem będą z nutellą - pycha:) ciacho wyrasta bardzo!! i nie dawajcie do małej formy, tak jak ja, bo myślałam, że mi zwieje podczas pieczenia:))







Składniki:
Ciasto:
500g mąki pszennej
2/3 szklanki ciepłego mleka (u mnie  kokosowego)
20 g świeżych drożdży
100g masła
2 jajka
3 łyżki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego


Kruszonka
80 g mąki pszennej
35 g cukru
35 g masła

 dodatkowo
 1/2 puszki gotowej masy kajmakowej

Ciasto:
Zaczyn-
Drożdże ucieram z cukrem, gdy sie rozpuszczą dodaje 2 łyżki mąki ( z całości, nie dodatkowo) łączę bardzo dokładnie.


 Dolewam mleko i odstawiam do wyrośnięcia na minimum 25 minut.
Masło rozpuszczam i studzę.
Mąkę przesiewam, dodaje szczyptę soli, jajka i zaczyn, wyrabiam początkowo łyżką, lub robotem z hakami. Dodaję masło i wyrabiam już ręcznie tak długo, aż ciasto się połączy i będzie odchodzić od ręki.
Wyrobione posypuje mąką ( ze wszystkich stron) i odstawiam na godzin  w ciepłe miejsce.


Z wyrośniętego ciasta formuję wałek i dzielę na 10 porcji



 Każdą porcję lekko rozciągam palcami, nakładam po kopiatej łyżeczce masy kajmakowej i bardzo dokładnie zlepiam brzegi

Układam w tortownicy wysmarowanej tłuszczem zlepioną stroną na dół

Przygotowuje kruszonkę:


Wszystkie składniki łączę robotem ,jeżeli chce większe kawałki wyrabiam ręcznie
Bułeczki smaruję po górze roztrzepanym białkiem i posypuję kruszonką

Ciasto piecze się w  temperaturze 180 st przez 45- 50 minut
Smacznego:)


23 komentarze:

  1. Reniu, my naprawdę mamy jakieś sprzężenie. Cha, cha, cha, bo ja dzisiaj właśnie upiekłam drożdżówki z malinami i również z kruszonką. Myślę, że się wymienimy naszymi obiadkami, deserami i dwie rodziny na tym zyskają :)
    P.s. Ale Twoje bułeczki wyrosły jak ...na przysłowiowych drożdżach :) Wspaniałe, lekkie i puszyste.
    Buziaki i miłego weekendu Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu i to już nie pierwszy raz:)) a te wymiany to fajny pomysł:)
      Również udanego wypoczynku życzę:) buziaki:)

      Usuń
  2. Oj zjadłabym taką słodką bułeczkę z masą kajmakową :) Wyglądają wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  3. Reniuś ale wyrośnięte bogate ciacha. Daj choć kęsik :)) Co do netu u mnie często kradną kable i też bywa że nie ma. Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś nie dam, bo już nie ma:( wpis miał być wczoraj, a moje łasuchy wyczyściły wszystko co do okruszka:)

      Usuń
  4. wyglądają mniamniuśnie :-)
    Nasza Babcia to specjalistka od drożdzowych bułek, a hitem w naszej familii są kapuśniaki ( na słono)albo marchwianiki ( na słodko) :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka, to zbieraj przepisy, żeby nie było za późno!! ja tak niestety straciłam kilka bezpowrotnie i do końca nie przestanę żałować:(
      pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  5. Rzeczywiście bardzo urosły! Wyglądają bardzo smakowicie :)


    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne i jakie wyrośnięte ci wyszły te bułeczki! Uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też- to chyba jeden z naszych najbardziej ulubionych:)

      Usuń
  7. Ślinka mi cieknie na ich widok, jak tu iść spać po takim widoku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale puszyste! I to nadzienie, pyszności po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmniam! jakie puchate! pyycha!

    OdpowiedzUsuń
  10. Puchate i tak pysznie wygląda ,że brak słów

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ cudownie puchate! Nie mogę się na nie napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszności. Bardzo lubię ciasto drożdżowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię takie buły, można je zabrać ze sobą na drogę, na piknik. Szklanka jogurtu do tego mniam

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)