Google+ Followers

25 października 2015

Krem z gruszek

Dzisiaj coś szybkiego i pysznego- lekki krem z gruszek
Mamy jeszcze świeże owoce, nasze owoce, które zdecydowanie inaczej i o niebo lepiej smakują od tych importowanych.
Mój krem jest na bazie surowych białek i trzeba pamiętać o podstawowych środkach ostrożności i czystości
ale uwierzcie mi warto :)

Żółtka poleciały do ciasta, ale można dodać je do sosów lub zup, można przygotować sobie tez kogel- mogel, pamiętacie go?
ja pamiętam i zawsze bardzo lubiłam i jakoś nikt z naszej rodziny nie zaraził się salmonellą
Teraz unikam dodawania surowych jaj, ale czasami pozwalam sobie na małe co nieco, ale......:
- do tego celu używam jaj z farm, gdzie mają dozór sanepidowski
-jajka przed użyciem myję przy użyciu płynu do mycia naczyń lub innego detergentu
- układam na sitku, durszlaku i wkładam do wrzątku na 10 sek
- jeżeli zależy mi na białkach, od razu przekładam do lodowatej wody
omijam ten krok jeżeli zależy mi tylko na żółtkach
- i najważniejsze dokładnie myję ręce

Tyle z wykładu, teraz już was częstuję kremem gruszkowym.



Składniki na 3 desery

400g obranych gruszek
1łyżka cukru
1 łyżka cukru waniliowego
3-4 łyżki soku z cytryny
3 płaskie łyżeczki żelatyny
5 łyżek zimnej wody
2 białka
5 goździków
kawałek laski cynamonu


Gruszki kroję na kawałki, dodaje sok z cytryny, cukier, goździki i cynamon, podlewam 1/2 szklanki wody i gotuje na małym ogniu przez 20 minut.


Żelatynę zalewam 5 łyzkami zimnej wody i odstawiam do naęcznienia, potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Z ugotowanych gruszek usuwam goździki i cynamon - miksuje na gładko, dodaje żelatynę i dokładnie mieszamy- nie studzimy!
Białka ubijamy ze szczyptą soli.

Jeżeli trzeba to podgrzewam gruszki, ale nie gotuję.
Do ubitych dodaje stopniowo gorące gruszki i dokładnie mieszam.
Krem przekładam do trzech pucharków i odstawiam do ostygnięcia,

Możemy podawać od razu jak sie wystudzi lub zostawić do zastygnięcia żelatyny- wtedy masa może się rozwarstwić.

Smacznego!


35 komentarzy:

  1. Wiesz, co wywołałaś u mnie? Ślinotok :) Bo ja uwielbiam gruszki. Zjadam ich teraz więcej niż jabłek. To są takie pyszne owoce. Nieraz nie mogę na nic ich przetworzyć, bo nie przeleżą. A co tam :) Póki sezon trwa.
    Reniu Twój deser pysznie zrobiłaś. Podkradłabym Ci jeden pucharek....
    Dobrze, że opisałaś tę cała procedurę przy wybijaniu jajek. Trzeba być ostrożnym. Ja to przerabiałam, kiedy w lecie ciągle robiłam lody. Pozdrawiam Cię i miłej niedzieli życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu z gruszkami mam tak samo:D
      ostatnio dość dużo dostałam i zamiast zaprawić, tak jak na początku myślałam zjedliśmy wszystkie:)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Kochamy gruszki i już sobie wyobrażamy jak ten krem musi niebiańsko smakować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w połączeniu z czekoladą smakuje .........nieziemsko:D

      Usuń
  3. Wygląda wspaniale:) I jak pięknie udekorowany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Deser wspaniały, z chęcią bym zatopiła w nim łyżeczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie siedzę sobie przy kawce i czytam o tych smakowitościach :)
    aż mi linka leci,gruszki mam z działki w koszyczku i spoglądam na nie,mam nieodpartą chęć dorwać się do nich :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam juz przygotowane dwie do schrupania:)

      Usuń
  6. Pyszny deserek i faktycznie szybki w przygotowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tera, gdy jest już chłodno to nawet bardzo szybki:)

      Usuń
  7. Idealnie poprawiłby mój jesienny nastrój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś mój już poprawił:)
      no może jeszcze trochę więcej czekolady sobie dołożyłam:D

      Usuń
  8. Tylko trzy no wiesz, jak mogłaś? A gdzie dla mnie dola?? Pozdrawiam Reniuś udanego tygodnia, buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no masz,ale jestem niedobra:D
      również spokojnego tygodnia Eluniu:)

      Usuń
  9. Oj ciekawa jestem smaku takiego kremu z gruszek :) Deser wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o jaaa <3 ależ on wygląda!
    Dla takiego deseru ryzykowałabym nawet te surowe jaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ryzykuję:D
      ze śmietana to już nie jest to ten smak:)

      Usuń
  11. ile to ma kalorii!
    nie odpowiadaj... bo nie zrobię ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto by sie kaloriami przejmował:)
      zrób :D

      Usuń
  12. Oj, ależ bym zjadła taki gruszkowy deserek;))

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)