Google+ Followers

27 września 2017

Grzybowy kociołek

Dalej w temacie grzybów, ale jest wysyp i korzystamy ile wlezie;D
Dzisiaj grzybowy kociołek, danie jednogarnkowe, gotowany jednak na piecu, choć na upartego można ugotować i nad ogniem.
Tak co trzy dni zbieram sobie porcje grzybów w ogrodzie, ale w tej wykorzystałam jeszcze nóżki borowików, szkoda wyrzucić, a na mąkę grzybową już potrzebna porcja jest.
W przepisie użyłam ziół Ojca Grzegorza, zmniejszają ilość soli i pieprzu w potrawach a są to tak naprawdę zioła: bazylia, kolendra, czosnek, majeranek, gorczyca, kurkuma, lubczyk, tymianek, oregano, koperek , pietruszka , imbir, cząber- można ominąć i doprawić wybranymi
Wykorzystałam też gotowy koncentrat bulionu drobiowego firmy "Krakus" i danie przygotowałam bardzo szybko, a ze było smacznie świadczy pusty gar :)
Polecam.


Składniki:
500g grzybów leśnych
500g obranych ziemniaków
500ml koncentratu bulionu drobiowego "Krakus"
1 duża cebula
350 g schabu
2 marchewki
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 litr wody
3 łyżki wody z kiszonych ogórków
liść laurowy
5 ziarenek ziela angielskiego
0,5 łyżeczki pieprzu czarnego
0,5 łyżeczki pieprzu ziołowego
1 łyżka ziół "Ojca Grzegorza"
2 łyżki masła
3-4 łyżki oleju
1 łyżka maki ( można ominąć)
0,5 pęczka natki pietruszki



Małe ziemniaczki kroję w ćwiartki, większe w dużą kostkę.
Schab kroję w paski lub kostkę, marchew natomiast w plasterki
Cebulę kroję w kosteczkę, oczyszczone grzyby w grubsze plastry lub dużą kostkę.
W garnku podgrzewam olej z masłem, przesmażam cebulę z grzybami- gdy odparuje woda i cebula będzie szklista, przekładam wszystko na talerz.
Na pozostałym tłuszczu podsmażam mocno mięso.
Do mięsa dodaję ziemniaki i marchewkę- chwilę smażę razem.
Teraz do garnka wlewam bulion, wodę,  dodaję koncentrat pomidorowy, liść laurowy i ziele angielskie i gotuję 10 minut.


Po tym czasie dodaję grzyby z cebulą i razem  duszę 5-7 minut, do miękkości mięsa.
Na koniec wlewam wodę z ogórków i doprawiam ziołami.
Można zagęścić potrawę mąką rozpuszczoną w 0,5 szklance wody.
Na koniec posypuję  posiekaną natkę pietruszki.
Podaję z pieczywem lub bez :)
Smacznego :)

Gotuj z Krakusem #smacznie i szybko!



18 komentarzy:

  1. Pyszności :) Zazdroszczę Ci grzybów w ogrodzie 😆

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzyby rządzą, grzyby na tron :) buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. Kociołek pełen pyszności :-) super danie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. och... idealne danie na jesień! pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie jest wysyp - widzę po Facebooku znajomych. Ja niestety grzybów jeść nie mogę ze względu na moje dolegliwości, więc mogę tylko popatrzeć i podelektować się zapachem ewentualnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na taki kociołek to ja jestem chętna :) Pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Reniu, szkoda, że kociołek już pusty, bo chętnie bym się załapała na takie pyszności. A tak, będę musiała sama zrobić, bo naprawdę w brzuchu burczy kiedy się czyta i widzi takie smakowitości na ekranie. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę przydomowego ogródka z grzybkami :)
    Danie idealne na chłodniejsze dni :)
    Super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo apetyczny kociołek. Ja też bardzo lubię grzyby jeść i zbierać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Grzyby w ogrodzie? Wow :) Pyszny kociołek.

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam grzyby! szczegolnie jednak w jajecznicy <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ wspaniałe danie tu widzę!
    Nic, tylko się "do przetestowania" przepis.
    Super! Zawsze jak widzę tak pięknie podany obiadek - mam na niego ochotę.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak bardzo chciałybyśmy mieć dobry dostęp do leśnych grzybów <3

    OdpowiedzUsuń
  14. W sobotę jadę na grzyby, to może coś nazbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda na smaczną, rozgrzewającą zupkę, zrobię podobną na warzywnym wywarze :)
    https://smilingshrimp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. MMmmmmmm, wygląda bardzo apetycznie :)
    U mnie też sezon grzybowy rozpoczęty, już pojadłam i posuszyłam ,ale chyba jeszcze wybiorę się i spróbuję ugotować kociołek :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)