Google+ Followers

9 marca 2016

Kaczka


Dawno nie przygotowywałam kaczki i  miałam duży dylemat czym ja nadziać- jabłkami czy pomarańczami?

Obie wersje mi smakowały, a że lubimy połączenie mięs i owoców to dostała oba:)

I wiecie co?
Było pysznie!!
Nam bardzo smakowało, no większości, ale to już taka tradycja, zawsze się znajdzie ktoś , komu coś  tam,coś tam :D


Polecam:)
1 kaczka - około 2,30 kg
6 jabłek
1 duża pomarańcza
sól pieprz
2-3 łyżki marmolady pomarańczowej 
Dodatkowo
2 litry wody
4 łyżki soli.
wykałaczki i sznurek bawełniany


Dzień wcześniej, np wieczorem solę wodę i wkładam do niej umytą kaczkę
Pozostawiam na 12 godzin w lodówce.
Rano kaczkę wyciągam, osuszam i nacinam w kratkę skórę na piersi.
Jabłka obieram i kroję w ćwiartki.
Pomarańczę myje i wyparzam, ocieram skórkę a albedo ( białą część) obieram i wyrzucam.
Miąższ pomarańczy kroję na plasterki.
Owoce  lekko lekko doprawiam solą i pieprzem-   mieszamy.
Część owoców odkładam do obłożenia, a resztą upycham  kaczkę.


Gdy kaczkę jest już mocno nafaszerowana, spinam skórę wykałaczkami i związuje sznurkiem,  nóżki też.
Przekładam kaczkę na blaszkę, obkładam odłożonymi owocami,. górę posypuje startą skórką pomarańczową.
Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni ( góra /dół) i piekę przez godzinę.
Marmoladę rozcieńczam 2  łyżkami wody i smaruje kaczkę- piekę przez  kolejną godzinę.


Wyjmuje z piekarnika i pozostawiam przez 10 minut. potem już mogę  już kroić

Smacznego:)

15 komentarzy:

  1. Ja nie wiem Reniu, jak komuś coś mogło nie smakować. Wyszło i pięknie i pewnie smacznie. Czytając przepis już ślinka cieknie. Uwielbiam kaczkę i często ja piekę. I zawsze czasu brakuje, żeby "obfocić" ją i pokazać. Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu moja też złapana w biegu :D
      pozdrawiam równie serdecznie:)

      Usuń
  2. U mnie leżą zamrożone piersi kaczki, jakoś nie mogę się za nie zabrać. Piękna kaczuszka :)Buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. też mi sie tak kojarzy, szkoda tylko że tak mało mięsa ma :)

      Usuń
  4. Renatko wspaniale ci wyszła ta kaczuszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaczki to chyba już wieki nie jadłyśmy a chętnie byśmy sobie jej smak przypomniały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kaczkę i zwsze robię ją łącząc i jabłka i pomarańcze... do tego na talerz dodaję jeszcze borówkę. Aż zrobiłam się głodna patrząc na Twoje smakołyki

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz w życiu robiłam kaczkę i za bardzo mi nie wyszła. Chyba była jakaś stara, bo nie pachniała zbyt zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Smakowity pomysł na świąteczny obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale to raczej nie kaczka "wolnobiegająca", raz takowej popróbowałam.... i chyba tylko na rosioł się nadaje
    tu chyba tylko taka "sklepowa" sie sprawdza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie Dorotka kaczuchę kupiłam u robala:D
      choć na wsi mieszkam, nie mam dojścia do takich szczęśliwych:)
      buziaki

      Usuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)