Google+ Followers

16 sierpnia 2015

Sernik prawie na na surowo

Przepis na ten sernik dostałam dawno temu od teściów i uwielbiam go !
ma jednak surowe jajka, które ja w ogóle, a tym bardziej w takie upały jak nam nastały unikam.
Żeby jednak nie zrezygnować z tego przysmaku wpadłam na  sposób, którym sie z wami dzielę.
Polecam, bo sernik wychodzi również pyszny, kremowy i bardzo delikatny.
Do środka możecie dodać bakalie.
Porcja na tortownicę 21 cm


Składniki:

800g sera twarogowego w kostkach
330 g cukru
1 1/2 kostki masła - koniecznie!
4 jajka
1 cukier waniliowy
biszkopty do wyłożenia tortownicy
4 łyżki maki ziemniaczanej

Polewa:
tabliczka gorzkiej czekolady
2 łyżki masła
4 -5 łyżek mleka

Ser mielę dwukrotnie.
Jajka ubijam z cukrem tak długo aż masa podwoi swoją objętość, dodaje mąkę i dokładnie miksuje, żeby nie zrobiły się grudki.
Garnek z masą stawiam na maleńkim gazie i stale mieszając podgrzewam aż zrobi się gęsta- trwa to nawet do 25 minut.
Studzę powstały budyń


Masło ucieram z cukrem waniliowym, dodaje ser i zimny budyń.


Tortownicę wykładam folią spożywczą lub papierem do pieczenia, na dół układam warstwę biszkoptów, wylewam masę serową i wkładam do lodówki.
Gdy lekko stężeje   przygotowuję polewę

Polewa
Czekoladę łamię na kawałki,dodaje mleko i masło -podgrzewam nad kąpielą wodną do rozpuszczenia .
Lekko studzę i wylewam na sernik.
Górę można wygładzić, ja jednak wolę czekoladowe esy floresy :D
Sernik pozostawiam na minimum 6 godzin w lodówce, ale najbezpieczniej na całą noc

Przechowywać w lodówce!
Pozdrawiam cieplutko i polecam :)


37 komentarzy:

  1. Wygląda wspaniale, chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też unikam surowych jaj :) ale sernik prezentuje się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubimy wszystkie serniki, a ten jest wyjątkowy:)

      Usuń
  3. Zapowiada się pysznie :-) ja bardzo lubię serniczki, oj bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki ładny bielutki :D Zjadłybyśmy z chęcią po dużym kawałku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Reniu masa serowa wygląda cudownie, jestem zachwycona widokiem. :) A co się tyczy komentarza u mnie....coś Ci go zezarło.... bo tylko ten drugi jest, nawet kosz przegrzebałam czy czasem czegoś niechcący nie wywaliłam, ale nie ma. Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mi sie też wydawało, dlatego wróciłam rano, żeby sprawdzić:)
      spokojnego tygodnia Eluniu:)

      Usuń
  6. Świetny pomysł na sernik, wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda cudnie, tak delikatnie i kremowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam serniki i chętnie bym takiego spróbowała - bardzo apetyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też wszyscy bardzo lubią serniki:)

      Usuń
  9. o matko jezyk ma do pasa....;p

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki puszysty i delikatny :) pyszności

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy przepis, ciekawe, czy nie można dać już zmielonego sera z wiaderka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie- ser z wiaderka jest za rzadki i masa będzie sie rozpływać, no i smak też będzie inny.

      Usuń
  12. Cudowny wyszedł ten sernik! :) Wygląda obłędnie :) I te piękne zdjęcia! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest fantastycznie puszysty. To widać. Aż chciałoby się zjeść. Dawno nic nie piekłam, bo.... jeszcze mam wakacje. Ale po powrocie wszystko wróci do normy. To teraz Reniu, zabieram ten kawałek sernika do porannej kawy :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu proszę bardzo częstuj sie:)
      już nie mogę się doczekać kiedy znowu zaczniesz pichcić:)

      Usuń
  14. Ale mi narobiłaś ochoty na taki serniczek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda obłędnie!! ;-D Za ten cudny sernik chciałam wyróżnić Cię i nominować do Liebser Blog Awards, pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny i puszysty twój sernik. Jestem bardo ciekawa jak smakuje. Bo sposób wykonania dla mnie nieznany. Pierwsza klasa jak dla mnie. Jestem pod wrażeniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ale słodkości :) Wspaniale wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)