Google+ Followers

7 września 2014

Deser orzechowy z malinową frużeliną

Orzechy uwielbiamy pod każdą postacią i możemy jeść na okrągło:) ten deser powstał na konkurs, ale mus orzechowy robiłam już wcześniej:)
W wersji dla dorosłych można dodać zamiast soku z cytryny 2 łyżki spirytusu.


Ale zanim podam przepis to trochę chwalipięctwa:) rzadko biorę udział w konkursach, nie zawsze wiem o takowych, a i czas nie pozwala na śledzenie ich w blogosferze:) ale tym razem zostałam zaproszona przez Urszulę która organizowała konkurs wraz z sklepem kawy włoskie.pl  i mój deser został wyróżniony.
Uleńko jeszcze raz dziękuję Tobie i oczywiście sponsorom :) a oto nagroda

Jak widać dotarła już do mnie i mogę sie  delektować pyszną kawą:)
A teraz przepis
 
Składniki:
Dół:

150 g herbatników
150 g masła

Mus orzechowy:

450ml śmietany kremówki 30%
130 g orzechów włoskich
1.2 szklanki mleka zagęszczonego
5 łyżeczek żelatyny
6 łyżek zimnej wody
2 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny

Frużelina malinowa:
120 g malin
2 łyżki cukru
4 łyżki wody
łyżeczka mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki wody

Ciasto:
Herbatniki drobno miksuje ( ale nie na pył) i dodaje roztopione masło, mieszam jeszce do połączenia sie składników.
Przekładam do małych  foremek i mocno ugniatam, wkładam do lodówki, a w tym czasie przygotowuje
mus:
Żelatynę zalewam zimną wodą, odstawiam do napęcznienia.
Następnie  ciągle mieszając zagotowuje i studzę.
Orzechy mielę, zalewam mlekiem i zagotowuje- całość studzę.
Śmietanę ubijam na sztywno z cukrem, dodaje zimne orzechy i żelatynę, od razu rozkładam do foremek.
Na tym etapie mus dość szybko tężeje.
Frużelina:
Maliny, 4 łyżki wody i cukier, doprowadzam do wrzenia i delikatnie potrząsając od czasu do czasu garnkiem gotuje 2-3 minuty.
Dodaje mąkę ziemniaczaną rozrobioną w 1/3 szkl. wody i ponownie zagotowuje- gotuje tylko do tego momentu gdy sos zrobi się przezroczysty.
Frużelinę studzę i rozkładam na mus orzechowy.
Deserki wkładam do lodówki na minimum 3 godziny.
Smacznego:)

Ciacho na widelcu

37 komentarzy:

  1. Łooo! chyba za dużo tego dobrego <3 pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie za dużo , porcyjki są tak małe, że ledwo zaczniesz, a już kończysz:)

      Usuń
  2. Ależ wspaniałości!!! Chętnie skuszę się na porcyjkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Renatko, super ! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój blog, obejrzałam jego znaczą część.
    Dołączyłam do obserwowanych i pozdrawiam
    .

    OdpowiedzUsuń
  5. Reniu, gratuluję wygranej. Taki deser nie mógłby ot tak przejść bez nagrody. Jest genialny. Pysznie wygląda:) Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  6. ale pięknie podałaś! :)
    mmm.. taki deser brakuje mi właśnie do niedzielnej kawki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Reniuś wielkie wielkie szczere gratulacje, szczerze Ci się należało. Zazdroszczę taka fajna nagroda. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pychota!!! uwielbiam maliny!!!
    pozdrawiam aga :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nagroda świetna, gratuluję :) A i deserek wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  10. Reniu gratuluję wygranej, już wiem , co otrzymałaś:))))) A deserek zasługuje na podium , wygląda uroczo a smakuje - mniam :) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ON apetycznie wygląda!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kawa, jak kawa, ale taki deserek to zjadłabym choćby zaraz :) Wygląda obłędnie, a smakuje pewnie jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszny deser, i gratulacje z powody wygranej. :-) zasłużona nagroda

    OdpowiedzUsuń
  14. znakomity! a jak wygląda! bosko

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczny deser, taki letni :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że teraz już można kupić mrożone maliny :)

      Usuń
  16. Ja sobie taki ufilcuje :D arcydzieło , nawet nie chce słyszeć jak smakuję , niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń

witaj, będzie mi bardzo miło gdy zostawisz ślad po sobie:)