i do tego długo pieczony- jak dla nas pycha
pyszny na ciepło, ale jeszcze lepszy po leżakowaniu w lodówce, do tego domowy chrzan prosto z ogrodu i żarełko godne nawet świątecznego stołu, a wytopiony tłuszcz można wykorzystać jako bazę do sosu lub po schłodzeniu smarowidełko do pieczywa:)
Polecam nie tylko na święta, na co dzień sprawdzi się lepiej niż nie jedna szyneczka ze sklepu
Polecam :)
Składniki:
1,5 kg chudego boczku świeżego ( razem ze skórą)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka ziół prowansalskich
6 ząbków czosnku
1 łyżeczka soli himalajskiej
dodatkowo
2 cebule
Boczek myję i osuszam, rozkrawam wzdłuż szerszego boku, tak by po rozłożeniu dało jeden duży płat.
Przygotowuję zioła:
czosnek przeciskam przez praskę i rozcieram z solą, dodaję do ziół czyli posiekanej pietruszki, tymianku i ziół prowansalskich- dokładnie mieszam i 3/4 rozsmarowuję na mięsie.
Boczek zwijam tak by skóra została na zewnątrz i związuję bawełnianym sznurkiem
Pozostałą częścią ziół smaruję górę rolady.
Mięso szczelnie zawijam w folię spożywczą i wkładam do lodówki na minimum 36 godzin.
Po tym czasie folie zdejmuję, a cebulę kroję w pióra, wkładam do dopasowanego wymiarem rondla.
Na cebuli układam mięso, podlewam odrobiną wody ( około 1/2 szklanki) i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piekę pod przykryciem przez 2,5 godziny - w międzyczasie mięso obracam i polewam wytworzonym się sosem
Na kolejne 30 minut mięso odkrywam, polewam sosem i pozwalam mu się lekko zrumienić
Jeżeli chcę podać na ciepło to czekam 10-15 minut, odcinam sznurek i kroję w grubsze plastry.
Jeżeli na zimno, to po ostudzeniu i usunięciu sznurka wkładam na kilka godzin do lodówki.
Smacznego :)
wygląda pięknie :) jak będę się wybierać do rodziców to chyba im taki zrobie - tata byłby wniebowzięty :)
OdpowiedzUsuńTo prawda Reniu, tak pieczony boczek jest pyszny. Sama często piekę mięso w ten sposób. W niskiej temperaturze i długo. Oj, to mieliście smacznie w święta :)
OdpowiedzUsuńCieplutko Cię pozdrawiam :)
To same pyszności! Uwielbiam boczek, ale jem go tylko od święta. Następnym razem wypróbuję Twój przepis z temperaturą i czasem pieczenia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Pyszności, robiłam podobny na święta:)) Pozdrawiam cieplutko:)))
OdpowiedzUsuńMusi być bardzo aromatyczny :)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo, bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńPysznie wygląda, bardzo lubię domowe wędliny. Choć wcale ich nie robię, jednak gdy tylko nadarzy się okazja jestem pierwsza do jedzenia :)
OdpowiedzUsuńMój mąż byłby wniebowzięty, muszę mu taki zrobić :D
OdpowiedzUsuńPiękny boczek :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie domowo przygotowywane wędliny, mięsa :)
OdpowiedzUsuńFajny taki na kanapeczki z ogórkiem kiszonym :-)
OdpowiedzUsuńWyborny, robię prawie na każdą Wielkanoc...
OdpowiedzUsuń